• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[21 czerwca] Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę | Vespera x Perseus

[21 czerwca] Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę | Vespera x Perseus
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#1
18.01.2024, 22:16  ✶  
— Wybacz, że cię nie uprzedziłem — zaczął z przepraszającym uśmiechem, gdy spacerowali polną drogą okalającą skrzącą się w popołudniowym słońcu taflę jeziora — Ale sam się ich tutaj nie spodziewałem. Sądziłem, że będziemy tutaj sami.
Londyn wydawał mu się żałośnie mdły i duszący - zwłaszcza pierwszego dnia lata - dlatego prosto z Wiltshire zabrał Vesperę do wiejskiej posiadłości Blacków pod Oxfordem; tej samej, której obraz wisiał nad kominkiem w jego gabinecie. Zapomniał jednak wziąć pod uwagę to, że również jego starsze rodzeństwo może wpaść na pomysł spędzenia Lithy w podobny sposób, dlatego nie obyło się bez krępującego spotkania z Cygnusem i Walburgą oraz ich współmałżonkami. Była konsternacja, sztuczne uśmiechy i gratulacje z okazji zaręczyn (a także ciąży, czego nikt nie powiedział wprost, choć dało się to wywnioskować po sugestywnych spojrzeniach wędrujących na brzuch Vespery; najwidoczniej Daphne musiała już podzielić się nowiną ze wszystkimi mieszkańcami Grimmauld Place), a kiedy wreszcie udało im się uwolnić od Blacków - co z pewnością obie strony przyjęły z ulgą, zważywszy na fakt, że Perseus nigdy nie miał z nimi szczególnie dobrego kontaktu przez dużą różnicę wieku - zabrał ją na spacer po włościach.
A było po czym spacerować, ponieważ nie licząc domu z pierwszej połowy XIX wieku, Blackowie posiadali kilkadziesiąt hektarów pobliskich lasów i łąk, w których to koronie największym klejnotem było właśnie jezioro, wprawdzie niezbyt pokaźnych rozmiarów, za to niezwykle malownicze, z łabędziami, które na dobre zadomowiły się tu przed laty.
— Podobno wszystkie należą do mugolskiej królowej. Chętnie zbadałbym człowieka, który rości sobie prawo do dzikich zwierząt — rzucił Perseus, schodząc z drogi prosto w udeptaną ścieżkę prowadzącą do ławki pod płaczącą wierzbą, której wicie pochylały się nad wodą. Podał Vesperze ręke, prowadząc ją po kamiennych schodach zbudowanych niemalże na samym dole ścieżki, na piaszczystą plażę, a potem dalej, w stronę siedziska pod rozkosznym cieniem drzewa. A gdy już dotarli na miejsce, nie spoczął - wiedział, że spocząć nie może w obliczu zmartwień - więc począł zdejmować z siebie wyjściową sabatową szatę.
— Masz ochotę na małą ochłodę? — zapytał z szelmowskim uśmiechem, pozbywając się kolejnych części odzienia, które niedbale rzucał na ławkę. — Nie daj się namawiać.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



Czarna Wdowa
— Get on your knees —
Beg me to stop
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Vespera jest drobną kobietą, chudą i zgrabną. Ma metr sześćdziesiąt centymetrów, a waży zaledwie pięćdziesiąt dwa kilo. Wygląda na osobę, która przy pierwszym podmuchu wiatru poleci razem z nim i zniknie na wieki. Ma duże, tajemnicze, brązowe oczy, które patrzą na rozmówcę pewnie oraz zagadkowo. Usta są pełne, a kąciki lekko uniesione w zadziornym, flirtującym uśmiechu. Twarz jest mała i owalna. Włosy ciemne, ścięte na boba okalające drobną twarz w uroczy sposób. Kobieta ubiera się modnie i kobieco. Często swoim ubiorem przyciąga wzrok mężczyzn, co jest celowym zabiegiem, ponieważ Vespera dobrze czuje się jak ludzie na nią patrzą.

Vespera Rookwood
#2
19.01.2024, 19:26  ✶  

Spotkanie rodzeństwa Persusa nie było tym, co było jej teraz potrzebne, ale nic nie mogła na to poradzić. Nie mogła ich zdmuchnąć z powierzchni ziemi, nie mogła ich podpalić, nie mogła ich torturować, musiała zaakceptować ich obecność w tym miejscu. Uśmiechała się uprzejmie, ale nie była to wcale szczera uprzejmość; była ona odpowiednia. Nie czuła się też niekomfortowo, wręcz idealnie udawała, że wcale nie widzi ich spojrzeń, przyjmowała z uprzejmością ich gratulacje. Była wręcz odpowiednią osobą w odpowiednim miejscu. Chciała udowodnić Perseusowi, że nie musi się o nią martwić, nie musi też myśleć o tym, że przyniesie mu wstyd, a jego rodzinka mogła pocałować się w dupy, bo Vespera nie urodziła się wczoraj i radziła sobie dobrze w takich niespodziewanych sytuacjach.

– Nie szkodzi, było to odświeżające doświadczenie – na jej ustach zagościł wręcz filuterny, rozbawiony uśmiech. Oczywistość była wręcz zbyt duża, aby musiała mu kazać przepraszać za to, że jego rodzina zjawiła się w rodzinnej posiadłości.

Przylgnęła do jego ramienia czując się już zrelaksowana, ale po chwili zrobiło jej się niewygodnie, więc postawiła na prostotę i po prostu złapała jego dłoń. Starała się o niczym nie myśleć, nie było to łatwe, ale widoki były zniewalające i nawet taką osobę jak ona powalały oraz zapierały dech w piersi. Jej ulubioną sztuką była ta z kategorii makabrycznych, ukazujących dramatyzm i śmierć, ale sielankowe widoki jeziora, łąk oraz lasów też były przyjemne. Były przede wszystkim uspokajające, a w jej stanie raczej było to wskazane.

– Mugole mają ciekawe poczucie posiadania – mruknęła schodząc z nim na ścieżkę. Cały czas korzystała z jego pomocy, bo nie chciała się mimo wszystko wywrócić na nierównej powierzchni, bo nie miała zamiaru dzisiejszego dnia kończyć połamana, co mogłoby się jeszcze bardziej źle skończyć.

Obserwowała go z zaciekawieniem, gdy tak zaczął ściągać z siebie ubrania. Oh, kusiłeś diablice Perseusie. Wzięła głęboki wdech i również zaczęła ściągać swoją suknie, ale nie skończyła na bieliźnie, jej też się pozbyła z zadziornym uśmiechem. Czy ryzykowała tym, że ktoś ich zobaczy – oczywiście; czy mogło to być rodzeństwo Persuesa; jak najbardziej! Ubrania rzuciła na ziemię i nim ten zdążył wejść do wody minęła go i sama do niej weszła, najpierw powoli, bo nigdy nie lubiła się gwałtownie zanurzać w wodzie, a potem po prostu już popłynęła.

corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#3
05.02.2024, 01:32  ✶  
Och, gdybyś tylko wiedziała, jak odświeżającym doświadczeniem jest obcowanie z tobą, pomyślał z zachwytem, wodząc spojrzeniem po jej twarzy skąpanej w blasku słońca; na moment zatrzymał się na złotych plamkach światła tańczących w jej oczach, skrzących się na jej rzęsach, nadających jej ustom ciemniejszy odcień. A kiedy oparła głowę na jego ramieniu, zorientował się, że przez cały czas wstrzymywał oddech i uśmiechał się głupio. Tak właściwie, to często przy niej wpadał w podobny stan, gdy onieśmielony jej osobą nie był w stanie skleić dwóch rozsądnie brzmiących zdań i tylko wpatrywał się w nią z mało inteligentną miną. Na Merlina, co ona sobie o nim pomyśli? Stresował się jak nastolatek, który miał za chwilę zaprosić swoją pierwszą sympatię na spacer i lody po zajęciach.
A przecież nie chciał być chłopcem, chciał być mężczyzną, który ją obroni, zapewni opiekę i da szczęście. Dwóch z tych rzeczy był pewny; był gotów rzucić się przed nią i zasłonić własną piersią, jeśli zajdzie taka potrzeba. Mógł zapewnić jej stabilizację finansową, najlepszą opiekę uzdrowicieli w całej Wielkiej Brytanii i przelać na nią całą swoją troskę. Ale czy to sprawi, że Vespera będzie szczęśliwa? Jemu wystarczała sama jej obecność, fakt, że zgodziła się na niego wyjść i świadomość, że za kilka miesięcy zostanie ojcem, by czuć się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Przynajmniej w chwilach, w których nie dopuszczał do siebie głosu, mówiącego mu a co jeśli nie jesteś dla niej wystarczający.
Nikt nie umiał tak dobrze sabotować Perseusa, jak on sam siebie.
— Ogółem są ciekawi — odparł, zanim zdążył ugryźć się w język — ...z tymi swoimi śmiesznymi przekonaniami — dodał pośpiesznie, bo choć słyszał, że miłość ci wszystko wybaczy, tak nie chciał sprawdzać jej reakcji na to, że w wolnych chwilach zaczytuje się w mugolskiej poezji. Dość już mieli zmartwień, a jeszcze za chwilę miał jej dodać kolejne. Po co miał stresować ją takimi głupstwami zupełnie nieistotnymi?
Przełknął ślinę i nie powiedział nic, kiedy pozbywała się kolejnych warstw swego ubrania. Był zbyt oszołomiony widokiem nagiej skóry Vespery; choć w ciągu ostatnich tygodni widywał ją taką wielokrotnie, za każdym razem wstrzymywał w uwielbieniu oddech, zupełnie tak, jakby podziwiał ją po raz pierwszy. Szybko się otrząsnął i również zdjął resztę odzienia, którą niedbale rzucił na kupkę, a następnie wszedł za nią do wody. Była zimna, nie tak przyjemna, jakby sobie tego życzył, ale stanowiła orzeźwienie, którego potrzebował.
— Zaczekaj, Vespero! — zawołał za nią, gdy wszedł do jeziora po pas — Nie umiem pływać...
Nigdy się tego nie nauczył. Wątpił już, że kiedykolwiek mu się uda; nie, kiedy pływanie wymagało pracy całego ciała, a on tracił władzę w nodze. Umiał tylko dryfować; unosić się na tafli, bezwiednie poddając się pływom.
— Ja... Muszę z tobą porozmawiać o czymś ważnym — dlaczego akurat teraz? Powodów było wiele; może dlatego, że woda symbolicznie zmywała z niego strach i wstyd. Może dlatego, że bardziej nagi już nie mógł być. A może po prostu już całe swoje wyczucie taktu przelał na życie zawodowe, że zabrakło go w życiu prywatnym.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



Czarna Wdowa
— Get on your knees —
Beg me to stop
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Vespera jest drobną kobietą, chudą i zgrabną. Ma metr sześćdziesiąt centymetrów, a waży zaledwie pięćdziesiąt dwa kilo. Wygląda na osobę, która przy pierwszym podmuchu wiatru poleci razem z nim i zniknie na wieki. Ma duże, tajemnicze, brązowe oczy, które patrzą na rozmówcę pewnie oraz zagadkowo. Usta są pełne, a kąciki lekko uniesione w zadziornym, flirtującym uśmiechu. Twarz jest mała i owalna. Włosy ciemne, ścięte na boba okalające drobną twarz w uroczy sposób. Kobieta ubiera się modnie i kobieco. Często swoim ubiorem przyciąga wzrok mężczyzn, co jest celowym zabiegiem, ponieważ Vespera dobrze czuje się jak ludzie na nią patrzą.

Vespera Rookwood
#4
15.02.2024, 22:37  ✶  

Ona uwielbiała jego spojrzenie na sobie, więc robiła wszystko, aby mu ten dech zapierać. Jego oczy były dla niej remedium na każde bolączki jakie jej doskwierały. Było w nich coś magnetyzującego, podniecającego i przyjemnego. Takiego spojrzenia jakim ją obdarzał nie widziała u nikogo innego, więc uwielbiała ten moment, w którym to robił. Uwielbiała paradować przed nim nago, uwielbiała ubierać się dla niego w suknie pobudzające wyobraźnie, a miała ich ogrom. Na jej ustach widniał uśmiech nadal figlarny i zadowolony. Zignorowała jego słowa na temat mugoli, byli jej w tym momencie obojętni. Jej ojciec zawsze mówił, że mugole nic nie znaczą i tego raczej się trzymała. Wychowania swojego tak szybko nie zmieni, a reprezentowała też przecież Śmierciożerców. Tatuaż na jej przedramieniu był zamaskowany odpowiednim zaklęciem i maściami, aby nikt go nie widział. Nadal ukrywała go nawet przed Blackiem, a przecież wiedział o jego istnieniu, prawda?

Gdy płynęła w wodzie czuła ulgę, mięśnie o dziwo jej odpoczywały, a chłód wody mroził jej rozedrgane emocje i myśli. Położyła się na wodzie zamykając oczy, a gdy Perseus ją zawołał wróciła do pozycji pływające na brzuchu i podpłynęła do niego stając na dnie i patrząc mu w oczy. Nie potrafił pływać. To źle, ale jednocześnie rozumiała to. Nie był w pełni sprawny. Zmarszczyła brwi patrząc mu w oczy. Muszę z tobą porozmawiać – te słowa nie brzmiały zbyt dobrze, nie sprawiały, że czuła się komfortowo. Położyła chłodną dłoń na jego ramieniu i przyglądała się mu uważnie ze zmarszczonymi brwiami.

– Co się dzieje? – przekrzywiła głowę, a jeden z mokrych kosmyków jej krótkich włosów przykleił się do jej twarzy. Ściągnęła go wolną dłonią. – Wolisz położyć się na brzegu? – zapytała zaczynając drżeć z zimna, bo będąc pod wodą nie czuła tej różnicy temperatur, a teraz jak stała naga w połowie zanurzona zaczynał jej doskwierać chłód.

corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#5
21.02.2024, 21:53  ✶  
Nie trzeba, chciał zaprotestować, ale kiedy tylko dostrzegł jej gęsią skórkę i to, jak drżało jej ciało, skinął głową na zgodę, a potem wyciągnął do Vespery dłoń i pomógł jej wyjść na brzeg (choć, w tej sytuacji, to chyba ona bardziej pomogła jemu). Rozłożył na piasku swoją wierzchnią szatę; dużą, elegancką, podobną do tej, którą narzucił na siebie na Beltane, ale lżejszą i dyskretnie ozdobioną ornamentami kojarzonymi z Lithą; jako syn byłej kapłanki czuł się silnie związany z magiczną religią i posiadał szaty na każdy sabat. Było to jedno z jego małych i nieszkodliwych dziwactw.
— Zapraszam — uśmiechnął się blado, przerażony tym, co miał zaraz jej powiedzieć. Dlatego też długo nie mówił, jedynie trzymał ją za rękę i wodził opuszkami palców wzdłuż jej knykci. Jak można przekazać komuś coś tak trudnego? Jego wzrok mimowolnie powędrował na mroczny znak na jej przedramieniu; teraz pozostawał ukryty, ale wiedział, że tam jest. Domyślał się, że nie znalazł się tam za rzucenie komuś kilku przykrych słów, a mimo to obawiał się, jak Vespera zareaguje na jego wyznanie.
— Zasługujesz na to, żeby wiedzieć, zanim staniemy przed ołtarzem — podjął ostrożnie — Zrozumiem, jeśli zmienisz zdanie...
Przymknął oczy. Wdech, wydech. Lepiej żeby poznała prawdę teraz, kiedy jeszcze może się uratować, niż gdyby miał pociągnąć ją i dziecko za sobą.
— Pięć lat temu przeżywałem najgorszy okres swojego życia — właśnie wtedy Elliott się ożenił, krótki romans z Crowem boleśnie się urwał, a Perseus coraz częściej rozważał zakończenie swej marnej egzystencji; postanowił jednak nie wprowadzać jej w te szczegóły — Poznałem wówczas człowieka, który jawił mi się jak światło w ciemności. Wydawało mi się, że jestem w nim zakochany. Bez wzajemności, jak okazało się później. Mam wrażenie, że widział we mnie tylko pieniądze. Wciąż o nie prosił, coraz częściej i więcej. To nie była dobra relacja, dla żadnego z nas. W końcu postanowiłem to zakończyć. Jemu się to nie spodobało, zaczął grozić, że powie o wszystkim mojemu ojcu. Bałem się. Kiedy przyszedł do mojego mieszkania, zaczęliśmy się kłócić. Nie pamiętam, co stało się potem. Odcięło mnie. Kiedy odzyskałem świadomość, klęczałem nad nim i zaciskałem dłonie na jego szyi i... — urwał, oddychając szybko, zanim zaczął mówić — Po wszystkim poszedłem spać. A kiedy się obudziłem... Och, wiesz co się kryje w podziemiach Paryża?
W swojej opowieści celowo nie wspomniał o Lycoris i o tym, jak pomogła mu usunąć ślady.
— Myślałem, że nikt nigdy nie znajdzie jego ciała, ale dziś zobaczyłem w ogniu, że... Boję się, Vespero. Boję się, że to któregoś dnia zapuka do moich drzwi. W pewnym sensie już tak się stało. On napisał list do mojego ojca. Nie wiem, w jaki sposób do niego trafił, ale moje poprzednie małżeństwo jest jego pokłosiem. Przepraszam, przepraszam...
Ukrył twarz w dłoniach.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Perseus Black (1310), Vespera Rookwood (675)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa