• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[Kwiecień, 1959] Morderstwo w łazience - Mille i Isaac

[Kwiecień, 1959] Morderstwo w łazience - Mille i Isaac
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#11
04.04.2024, 14:49  ✶  
Isaac słuchał i obserwował Milly uważnie. Dobra z niej była aktorka, musiał przyznać. Gdyby nie to, że nie do końca wierzył, że właśnie to przytrafiło się Marcie, dostałby gęsiej skórki.
- Czarna Furio, a nie uważasz, że jakby miała wypalone oczy, to jako duch również by tak wyglądala? Bezgłowemu Nickowi nie do końca obcięto głowę, i z taką teraz... "żyje"? - Poddał w wątpliwość historię dziewczyny. Przeciągnął się i poprawił włosy, przyglądając się w swojemu odbiciu w lustrze.
-Czego nie znaleźli? - Zapytał, zerkając w lustrze na odbicie dziewczyny i na to, jak się do niego zbliżała.
-Chcesz się przytulić? Czy zjeść moje oczy? - Uśmiechnął się kącikiem ust, będąc w gotowości żeby w razie czego ją złapać, jeśli wpadłaby na pomysł skończenia w jego stronę. A może by ją ubiegł?
Isaac odwrócił się i złapał dziewczynę w pasie, żeby przerzucić ją sobie przez ramię.
-Nie wierze pannie, panno Milly. Opowiada panna bzdury.- Powiedział, i zaczął się z nią odkręcać wokół własnej osi. Miał nadzieję, że dziewczyna nie obrzyga mu szaty. A potem, że go nie zabiję. Najwyżej ucieknie. Szybko biegał!
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#12
12.04.2024, 21:01  ✶  
– Wątroby głupcze, nigdzie nie było jej wątroby – zdążyła syknąć nim zarzucił jej kłamstwo, a potem z równą bezwzględnością zarzucił ją sobie na ramie. Kto by pomyślał, że takie chuchro będzie w stanie to zrobić?! Mills oczywiście nie brała pod uwagi faktu, że sama była wagi piórkowej, ale też i Isaac nie brał pod uwagi, że to nie był jej pierwszy raz w tej pozycji, a szczupłe nogi potrafią być żylaście bezwzględne. Zero tłuszczu, same mięśnie. W końcu od pierwszego roku, gdy tylko mogła latała na miotle, żeby dostać się do drużyny. Granie z bratem było od zawsze jej marzeniem.

To było aż nazbyt łatwe, zsunąć się i opleść go nogami w żelaznym uścisku. Chcesz się przytulić? Czy zjeść moje oczy? – dzwoniło jej w uszach i nie wiedziała. Adrenalina mieszała pragnienie z głodem, wściekłość z pragnieniem. Kręcił się wciąż, więc z braku lepszego pomysłu jak rasowy wampir zatopiła zębiska w odsłoniętej szyi z gardła, które ośmieliło się z niej prześmiewczo drwić. A ona rozmawiała z naocznym świadkiem, to że chciała później tę informację chociaż trochę ubarwić to akurat już nie powinien być jego problem. Niewdzięczny kurw.

Poprawiła chwyt uzębienia i wżarła się mocniej warcząc przy tym wściekle, łapska pakując w jego włosy (taki piękny kolor, taki... właściwy) i szarpiąc go boleśnie w tył, by choć na moment zelżał chwyt, albo potknął się i ten głupi ryj rozwalił. Albo jej głupi ryj rozwalił. W sumie, po to tu przyszła prawda? Może ciekawiej, gdy obserwator był bardziej żywy, bardziej plastyczny, bardziej... cielesny.
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#13
13.04.2024, 01:02  ✶  
Isaac bardzo szanował swój ojczysty język. Miał bardzo ładny, londyński akcent, mimo że pochodził z Manchesteru. Zawsze starał się mówić wyraźnie i nie połykać końcówek wyrazów, ani nie skracać słów. Nie przeklinał, uważając że język angielski jest na tyle bogaty, że własne emocje można wyrażać wieloma słowami, a nie "fuckami". Tym razem jednak nie wytrzymał.
- Kurwa, Milly! - Zatrzymał się i złapał dziewczynę obiema rękami za talię. Zacisnął na chwilę zęby, bo bolało w chuj. - Jeśli chciałaś mnie pocałować, to nie TAM i nie TAK. - Wycedził dla rozluźnienia atmosfery, i żeby jej nie jebnąć. Unikał konfliktów oraz bójek. Zawsze udawało mu się "wygadać" i wyjść na swoje. Z Milly jednak było inaczej, ponieważ do niej przemawiał język przemocy, którego Bagshot się brzydził. Miał więc nadzieję, że Czarna Furia nie przegryzie mu tętnicy i pozwoli jeszcze trochę pożyć.
Opadł na zimne kafelki, z dziewczyną dosłownie przyczepiona do swojego ciała. Jeśli miała po bokach łaskotki, to spróbował to wykorzystać i połaskotać ja jedną ręką. Druga wsunął jej we włosy, żeby w razie czego za nie szarpnąć, jeżeli dziewczyna się nie uspokoi i nie będzie chciała odpuścić. To już zdecydowanie nie było śmieszne. Isaac'owi do głowy przyszła myśl, że może kiedyś ktoś w końcu zaopiekuje się Milly i wyśle ją do specjalisty, który sprawi że będzie szczęśliwsza i mniej agresywna. Z drugiej strony, żyli w latach sześćdziesiątych, a o chorobach psychicznych nie mówiło się głośno.
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#14
13.04.2024, 14:27  ✶  
Łazienkowym echem rozniosło się głuche uderzenie ciał, upadku na ziemię bioder, obijających się o kafelkowane ściany kolan. Cudze palce wbite między falowanie żebr, nie mogły znaleźć odpowiedniego podparcia, nacisku który łaskocze, a nie zadaje bólu, a jednak bawiły, rozjuszały, podsycały ogień zamiast go gasić. Z sykiem oderwała się od niego dopiero wtedy gdy pociągnął silnie za czarne, splątane myśli włosów, odgarniając jej głowę do tyłu, eksponując bladą długą jak u łabędzicy szyję. Słodka fala wzmagała chęć zabawy, nie potrzebowała jego gniewnych słów, jakichkolwiek słów, jeszcze tylko jej namiesza w głowie, jeszcze każe zabrać palce wplecione w kasztanowe kosmyki.

Z impetem, w pewnym sensie zgodnie z życzeniem niechcianego, ale jakże pożądanego obecnie towarzystwa, szarpnęła się w przód znów, nagłym, nieoczekiwanym zrywem, twarzą o twarz, zębami o zęby, gwałtem wpychając język między wcześniej bezczelnie kpiące z niej wargi. Wczepiona weń kościstymi pędami, nieświadoma, że znów siedzą tak jak w chwili gdy zaczęli tą rozmowę, skupiona na wrażeniu, na walce i zwycięstwie w porażce, zapominając o losie biednej Marthy, o tym, że kotłowali się na miejscu zbrodni, że zaraz, kto wie, może będzie leżeć jak Martha właśnie, choć zdecydowanie nie w sztywności i bezruchu, z oczami szeroko otwartymi, ciałem żywszym, niż kiedykolwiek wcześniej.

Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#15
20.04.2024, 16:08  ✶  
Został dzisiaj obrażony i pogryziony chyba w każdy możliwy sposób. Zdecydowanie nie tak planował spędzić popołudnie. Książka była bezpieczniejszą opcja niż Milly, jednak teraz nie mógł już cofnąć czasu. Miał tylko nadzieję, że nie pojawi się tutaj Jęcząca Marta...
Jeśli dziewczyna myślała, że Isaac się przestraszy, to była w błędzie. Co prawda nie byli zwierzętami, żeby się gryźć, ale skoro Milly tak wolała, to kim był, żeby odmawiać jej przyjemności? Dzieci z tego nie będzie, a przygryzane wargi kiedyś się zagoją. Nie wytrzymał jednak, i pomiędzy tym czymś co miało być pocałunkami, zaczął się śmiać. Trzymał ją palcami za podbródek, żeby w razie czego móc skontrolować ruch jej głowy, gdyby jednak chciała odgryźć mu język.
-Milly... jesteśmy psami? Może trochę inaczej...? Pokazać...? - Zaproponował i tylko tyle udało mu się tak naprawdę powiedzieć. To dziewczynie pozostawił decyzję, co robić dalej. Wolną ręką podpierał się na łokciu, żeby nie leżeć plackiem na zimnych kafelkach. Nie miał pojęcia co będzie później, jednak nie chciało mu się nawet nad tym myśleć.
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#16
21.04.2024, 12:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2024, 17:41 przez Millie Moody.)  
Zmarszczyła brwi, z jej złocistych oczu wylatywały zatrute igły prosto w śmiejącą się twarz Isaaca. Jak. On. Tak. Mógł. Zagotowało się w młodej głowie (choć umówmy się, z wiekiem Mildred nie zmieniła się za bardzo) i wzięła z całej siły odepchnęła go od siebie wypychając barki do ściany i wstając przy tym na koślawe chude nogi.
– Jeb się sam kurwa – sarknęła wściekła na niego, na siebie, na swoje ciało i uczucia, które podbite hormonami radośnie buzowały nie wiedząc jak najskuteczniej i najszybciej znaleźć dla siebie ujście. Jeszcze chciała coś powiedzieć, ale do uszu obojga dotarło zawodzenie powracającej z jakiejś narady duchów Marthy. Sapnęła gniewnie w jego kierunku i podniosła się.

– Zaraz się kurwa przekonamy kto miał racje – rzuciła czekając na ducha, niepomna na to, że połowę faktów o jej śmierci zmyśliła na poczekaniu. Szczerze powiedziawszy niewiele już pamiętała nawet z tych kłamstw które przed chwilą wysmyknęły się z jej ust.

W końcu pojawiła się eteryczna zawodząca dziewczynka. Typ urody wskazywał z pewnością na osobę dobrą do prześladowania. Nie była ładna, nie była intrygująca. Co najwyżej irytująca, nawet w swojej duchowej formie.

– Ej Ty Matha, powiedz temu debilowi, że wypaliło Ci oczy! Powiedz mu, że wyżarło Ci serce, jak tak leżałaś jak deska nieruchoma o tutaj. Tutaj leżałaś prawda?– wskazała oskarżycielsko miejsce, które o ironio było prawdziwe. Bo Millie może i mijała się z prawdą często, ale rzeczywiście Morpheus kiedyś po pijaku opowiedział jej o tym zdarzeniu. Rzeczywiście był naocznym świadkiem, jednym z pierwszych, który znalazł martwą.

Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#17
07.05.2024, 15:03  ✶  
Lewitująca nieco ponad metr nad ziemią dziewczyna spoglądała to na wyjątkowo wulgarną uczennicę, to na towarzyszącego jej chłopaka. Jej grube brwi zmarszczyły się nad dużymi okularami osadzonymi na nosie, za którymi z kolei świeciły załzawione oczy.
- To DAMSKA toaleta! - ofuczała ich nieprzyjemnie piskliwym głosem. - Może gdyby rzeczywiście wypaliło mi oczy, moglibyście mnie oszukać, ale jak widzicie... Wciąż. Mam je. Na miejscu!! - wraz z ostatnim, świdrująco głośnym słowem, duch dziewczyny w oka mgnieniu pomknął ku Isaacowi i zatrzymał się z twarzą milimetry od jego własnej. Oczy Marty były istotnie tam, gdzie być powinny. Tak samo jak wykrzywiona w brzydkim grymasie twarz.
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#18
07.05.2024, 15:35  ✶  
Isaac uwielbiał, kiedy Milly nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Lubił widzieć ją taką bezradną, wkurzoną i drepczącą z miejsca na miejsce. Bardzo często był to widok zarezerwowany tylko dla niego, ponieważ panna Moody była ciężkim przypadkiem i większość ich rówieśników wolała schodzić jej z drogi. Bagshot lubił wyzwania, więc nigdy się nie usuwał i "brał na klatę" nastroje koleżanki.
- Taka ładna dziewczyna, a takie brzydkie słowa... - Powiedział to tylko po to, żeby jeszcze bardziej ją podburzyć.
Leżąc na zimnych kafelkach i podpierając się na łokciu, obserwował Milly. Wolną ręką dotknął ust, które jeszcze kilka sekund temu były bezlitośnie gryzione. Wtem, nadleciała Marta, przerywając im ich "randkę".
- O? Panna Marta? Chyba znowu pomyliłem łazienki. Myślałem, że to męska. - Powiedział Isaac, siadając i marszcząc brwi, kiedy duch pojawił się tuż przed jego twarzą. Chłopak czasami przychodził tutaj żeby w spokoju palić papierosy oraz czytać książki. Jeśli Jęcząca koleżanka go przyłapywała, to zaczynał jej opowiadać o buntach goblinów. Robił to w taki nudny sposób, że dziewczyna wolała spuścić się w toalecie, niż go słuchać. Tym razem był tu jednak z Milly, która gotowa była pewnie zabić Martę po raz drugi, jeśli ta nie zgodzi się z jej wersja wydarzeń. Był więc skazany na dwa ciężkie przypadki na raz...
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#19
08.05.2024, 11:49  ✶  
Twarz Marthy była tuż przed twarzą Isaaka, a potem jej duchowa poświata została na moment rozmyta i zespolona znów za sprawą wielkiego czarnego przedmiotu, który z łupnięciem uderzył o ścianę za nią w bardzo bliskiej odległości Isaakowej głowy. To czarny glan Mildred rzeczywiście próbował jakkolwiek uprzykrzyć duchowi życie.

– A skąd kurwa wiesz, że on nie ma cipki co? W gacie mu zaglądałaś swoimi eterycznymi galami? Czy podglądałaś jak sika? – sarkała w kierunku umarłej podwójnie już rozjuszona Miles. – Co Ty kurwa w ogóle możesz wiedzieć o swojej śmierci, może po prostu położyłaś się na kaflach i postanowiłaś umrzeć, bo Cię nikt nie chciał z Twoim ryjem pryszczatym! – sarkała oburzona stojąc z powodu braku buta trochę nie równo, ale zaraz potem przeniosla ciężar na stopę w skarpetce o wdzięcznym hafcie "suck my dick" by nieco niezgrabnie podskakując ściągnąć drugie narzędzie mordu. Czy i tym razem będzie mieć tak świetnego cela. – Gadaj lepiej prawdę wywołoko, to legitne przesłuchanie dla panny historyczki, co tu spisuje ostatnie słowa nieprzyjemnie nam zmarłej. Ona jest miła, a ja kurwa nie jestem, więc bądź też miła, albo pożałujesz martwa pizdo i to nie z mojej ręki. Znam sposoby by ściągnąć tu Irytka i kurwa, nawet jak mnie w powietrzu zawiesi i wyjebie mi wszystkie cudzesy na podłogę, to będzie to warte patrzenia na to co zrobi kurwa z Tobą kiblowa szmato. Gadaj!

Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#20
09.05.2024, 17:56  ✶  
Zwiewna, srebrzysta sylwetka Marty wiała zapowiedzią chłodu, który Isaac w nieprzyjemny sposób odczułby na swoim ciele, gdyby ta nie wyhamowała w porę, a zamiast tego postanowiła przez niego przelecieć. Z reguły zjawa rzeczywiście już nawet niespecjalnie zawracała mu głowę, choć wciąż lubiła głośno dramatyzować, jak toby nabawiła się przy nim astmy, gdyby tylko wciąż żyła. Teraz jednak rozjuszona zachowaniem oraz językiem używanym przez jego koleżankę, ani myślała się uspokajać. Tym bardziej, gdy przez jej klatkę piersiową chwilę później przeleciał ciśnięty w nią but! Powiedzieć, że zaszlochała na ten, jakże BRUTALNY atak, byłoby mocnym niedopowiedzeniem. Duch dziewczyny zawył bowiem, niczym ten raniony jeleń, a następnie wzleciał wysoko ponad posadzkę, w złości przeleciał nad jedną z umywalek, spowodował jej nienaturalne odgięcie i jednoczesne chluśnięcie wodą prosto na młodą Moody.
- Ordynarne! Ordynarne! Dość tego! Mam tego dość! Już nie wystarczy wszystkim, że nie żyję?! Będziecie teraz gnębić brzydką Martę, ciskać we nią przedmiotami i wyśpiewywać obelgi?! Wynocha! Wynocha stąd, albo zawołał nauczycieli i wszystko im powiem! Powiem wszystko, a już na pewno to, jak przychodzicie mnie tu męczyć po śmierci! - wykrzykiwała w złości, jednocześnie rzewnie szlochając Marta.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (555), Isaac Bagshot (2186), Millie Moody (2573)


Strony (3): « Wstecz 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa