• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.08.1972] Magiczne lusterka

[13.08.1972] Magiczne lusterka
Poparzona
Nie prowadzę kursów wypowiadania mojego nazwiska.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka — blizny po oparzeniach na twarzy. Na drugi — potężna niezręczność. Dopiero później możesz podziwiać nietypowy styl ubierania inspirowany mugolskim schyłkiem lat 60. 173cm || chuda, trochę mięśni || jasny blond || piwne

Ula Brzęczyszczykiewicz
#21
25.05.2024, 19:42  ✶  

Nagle troszkę się zestresowałam. Nie miałam jakoś wiele rysunków, żeby pokazać Samowi. Czy powinnam specjalnie dla niego porobić ich więcej? A może krótki przegląd będzie odpowiedni? Czy jak mu powiem, że straciłam wszystkie prace stworzone przed wiosną to będzie prosił o wyjaśnienie? Nie chcę mu mówić o pożarze. To wciąż sytuacja traumatyczna dla mnie i nie chcę obarczać go takimi wiadomościami.

— Hm... Może i być... Ale nieczęsto się z tym spotykałam... To znaczy, czytałam kilka książek i komiksów o piosenkarzach... Było też coś o pisarzach, ale rysownikach lub malarzach... Może po prostu nie trafiłam na takie tytuły. Może muszę się bardziej rozejrzeć...

Znów się troszkę zamyśliłam. Cały czas wpatrywałam się w swoje rysowane odbicie w lustrze. Chyba wiem, co będę robić tego wieczora.

Ruszyliśmy dalej. Przed nami znajdowało się chyba ostatnie lustro. Ukryto je w namiocie z granatowego, miłego w dotyku materiału. Przed wejściem stała tabliczka z informacją: "Lustro Ein Eingarp. Kwestie bezpieczeństwa: po pięciu minutach pobytu namiot wyprasza gościa.".

— Wyprasza? Ale jak? I o co chodzi z tym lustrem? Z niego coś wyskakuje? — rzuciłam trochę zaniepokojona. — Na pewno nic nie wyskakuje, może... może pokazuje jakieś obrazy, na które dłuższe patrzenie powoduje zawroty głowy? Hm... No nie wiem, nie wiem, czy chcę tam zaglądać...



???
Trickster
Come with me now,
I'm gonna take you down.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Samuel mierzy jakieś 185 centymetrów wzrostu. Jest bardzo wysportowany, lubi wszelkie aktywności fizyczne. Włosy ma jasne, zawsze czesane wiatrem, często zbyt długie i roztrzepane, pojedyncze kosmyki nachodzą mu na jasnoniebieskie oczy. Na jego twarzy zazwyczaj maluje się beztroski uśmiech. Pachnie smarem i tytoniem.

Samuel Carrow
#22
25.05.2024, 22:43  ✶  

- Może to jest dobra droga, skoro nie spotykałaś się z tym wcześniej, nisza, którą możesz wypełnić. - Samuel zawsze szukał swojej drogi wśród tego, co nieznane, może więc to była też całkiem niezła ścieżka dla Uli? Gdybał sobie trochę, bo nie znał do końca tematu, ale może właśnie spojrzenie laika może czasem nakierować artystę na dobry pomysł?

Ruszyli przed siebie, do kolejnego zwierciadła. Carrow przeczytał krótką notatkę, która się tam znajdowała. Wiedział, czym jest zwierciadło Ain Eingarp, miał sporą wiedzę związaną z magicznymi przedmiotami, w końcu sam był wynalazcą, musiał orientować się w temacie.

- To lustro, to bardzo ciekawy przypadek. - Zaczął jej tłumaczyć, bo Ula wydawała się nie wiedzieć, co może się tam znajdować. Chciał jej trochę zarysować sytuację. - Pokazuje nasze największe pragnienia, to co bardzo chcielibyśmy osiągnąć, lub mieć, coś o czym marzymy. Stąd te ograniczenia, niektórzy mogą szukać w nim czegoś, co stracili, dlatego pewnie znajduje się tu to ostrzeżenie. - Wcale go nie dziwiło to, że ktoś postanowił je tu zamieścić, marzenia potrafiły mieszać w głowie. - Chcesz tam wejść, na chwilę? - Zapytał ją jeszcze, on pewnie nie miałby niczego do ukrycia, jednak wolał się upewnić, że ona również.

Poparzona
Nie prowadzę kursów wypowiadania mojego nazwiska.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka — blizny po oparzeniach na twarzy. Na drugi — potężna niezręczność. Dopiero później możesz podziwiać nietypowy styl ubierania inspirowany mugolskim schyłkiem lat 60. 173cm || chuda, trochę mięśni || jasny blond || piwne

Ula Brzęczyszczykiewicz
#23
25.05.2024, 23:09  ✶  

Nowa nisza to duża przygoda, wielkie szanse, ale też przerażająca niewiadoma. Nie byłam na tyle kreatywna, żeby zagłębiać się w nowości. Na pewno nie na tym etapie. Może kiedyś... Kiedyś, jak będę lepsza. Najpierw powinnam zrobić coś łatwego. I krótkiego.

Sam ugasił moje niepewności związane z tajemniczym lustrem, a na moją twarz wpłynęła warstwa ekscytacji i niecierpliwości.

— O rety, ale ja sama nawet nie wiem, co mogłoby być moim największym pragnieniem... Muszę to zobaczyć! A ono pokazuje takie pragnienia, które mamy w sobie dłuższy czas, czy też takie dotyczące danego momentu?

Wchodząc do namiotu zastanawiałam się, czy spragniony człowiek zobaczy w odbiciu szklankę wody. Środek był większy, niż się wydawał z zewnątrz, ale nie zajmowałam się tym, bo stojące dwa metry od wejścia lustro już zaczarowało mnie prezentowanym odbiciem.

Moja skóra była w nim normalna. Dłonie same powędrowały do twarzy, nie pamiętając, że to tylko iluzja.

— Oh, moja... — urwałam zawstydzona. Lustro wymusiło unikany przeze mnie temat blizn. I jakże znienawidzony. Najlepszą metodą walki stanowiła jego zmiana. Zobaczmy, o czym marzy Sam! — Ojej, a dlaczego jesteś taki niewyraźny? Co to oznacza?

Nie wiedziałam wtedy, że to lustro różniło się od poprzednich. W nim każdy widzi inne, indywidualne odbicie. I jest tak dokładne, że nawet ukazuje niesprecyzowane marzenia. Dlatego stojący obok mnie w lustrze chłopak bardzo przypominał Sama, ale nie do końca był nim, bo i ja nie ukształtowałam jeszcze w pełni oczekiwań co do osoby splatającej ze mną dłonie w uścisku. Nie wiedziałam wtedy, że właśnie zdradziłam Samowi to, czego zapewne bym mu nie powiedziała, gdybym wiedziała, jak działa Ein Engarp.



???
Trickster
Come with me now,
I'm gonna take you down.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Samuel mierzy jakieś 185 centymetrów wzrostu. Jest bardzo wysportowany, lubi wszelkie aktywności fizyczne. Włosy ma jasne, zawsze czesane wiatrem, często zbyt długie i roztrzepane, pojedyncze kosmyki nachodzą mu na jasnoniebieskie oczy. Na jego twarzy zazwyczaj maluje się beztroski uśmiech. Pachnie smarem i tytoniem.

Samuel Carrow
#24
27.05.2024, 18:35  ✶  

- Tak naprawdę nie mam pojęcia, jak ono działa. Nigdy jeszcze żadnego nie spotkałem. - Dlatego też bardzo chętnie wejdzie do środka i to sprawdzi. Pragnienia mogły być różne, ciekaw był jakie okaże się tym jego największym. Nie do końca wiedział, czego może się spodziewać, ale nie zmieniało to faktu, że chętnie to sprawdzi. W końcu, co złego mogło się stać? Nic. Najwyżej Ula zobaczy jakąś głupotę.

Puścił Ulę przodem, żeby mogła pierwsza wejść do pomieszczenia. Widać było, że Sam nie zapomina o takich szczegółach, mimo tego, że raczej nie miał dobrych wzorców. W końcu jego ojciec nieszczególnie potrafił się zachować. On był inny, nie chciał skończyć jak Flynn, robił wszystko, żeby jego życie było zdecydowanie bardziej poukładane.

Stanął za Ulą i z ciekawością wpatrywał się w zwierciadło. On, w mieście ze złota, trafił do El Dorado. Jakież to było banalne. Miasto o którym pisała mu matka. Jego pragnienia z dzieciństwa nadal w nim tkwiły, jej opowieści wywarły na nim najwyraźniej ogromne wrażenie, skoro to nie zniknęło. Spodziewał się, że zobaczy coś innego.

Nie mówił nic o tym, co widzi w lustrze. Zrobiło to na nim wrażenie, bo nie spodziewał się, że tak tęskni za tymi listami od matki, których już nigdy nie dostanie. Zresztą trochę poczuł się tym zdołowany, bo nie robił nic w tym kierunku, aby znaleźć to miasto, którego ona szukała. Tkwił w Dolinie Godryka i grzebał w śmieciach, to znaczy tworzył wynalazki, nie był to specjalnie wymarzony los.

Przeniósł spojrzenie na Ulę, czy ona właśnie powiedziała, że widzi go w zwierciadle. Zamrugał. - Eeee. - Nie do końca wiedział, co ma powiedzieć. Niekoniecznie pewnie chciała się tym z nim podzielić, no ale powiedziała to, musiał jakoś zareagować. - Może oznaczać to, że chciałabyś, żebym był przy tobie, tylko nie do końca wiesz w jakiej roli? - Chyba tak, poczuł, że policzki go pieką, chyba sam uznał, że to brzmiało bardzo głupio.

Poparzona
Nie prowadzę kursów wypowiadania mojego nazwiska.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka — blizny po oparzeniach na twarzy. Na drugi — potężna niezręczność. Dopiero później możesz podziwiać nietypowy styl ubierania inspirowany mugolskim schyłkiem lat 60. 173cm || chuda, trochę mięśni || jasny blond || piwne

Ula Brzęczyszczykiewicz
#25
27.05.2024, 21:22  ✶  

Słysząc odpowiedź Sama, sparaliżował mnie potężny chłód, który następnie ustąpił miejsca fali gorąca. Czy to oznacza, że...

...że widoczne dla mnie jego odbicie było elementem mojego marzenia...

...i w tym lustrze każdy widzi coś innego...

...i właśnie zdradziłam, że być może widzę go...

...jako swoje...

W tym momencie mogłam samą swoją obecnością spalić i swoją farmę, i całą Knieję Godryka. Poziom wstydu osiągnął niewyobrażalny poziom. Mój mózg pewnie zaraz się wyłączy, a ja opadnę na ziemię bez życia. Przynajmniej mdlejąc.

Niestety tak się nie stało. Dalej tu staliśmy, obydwoje śmiertelnie się rumieniąc.

Dobrze, że nie trzymaliśmy się już za ręce. Byłoby jeszcze bardziej niezręcznie. Szkoda, że nie trzymaliśmy się już za ręce. Poczułabym, jak jego dłoń robi się cieplejsza i zrozumiała, że też utonął w niezręczności.

Zazwyczaj w takich momentach robiłam coś bardzo głupiego. Ale tym razem mnie aż zamroczyło. Najpierw zwróciłam jego uwagę na swoją skórę, a potem na potencjalne marzenie o... nim.

Czy naprawdę tak było? Czy myślałam o Samie jako o kimś innym niż o koledze? Czy za każdym razem, gdy starałam się sklasyfikować jego niektóre gesty jako czysto platoniczne lub nie, to tak naprawdę chciałam wierzyć, że jednak jest mną zainteresowany w ten konkretny sposób?

Tylko czemu by w ogóle miał? Byłam spalona. Nawet jeśli komuś spodobałaby się moja uroda, to przecież nie da się być z dziewczyną z taką skórą. To wstyd. No i średnio z jakimkolwiek dotykaniem. Poza tym, niczego sobą nie prezentowałam. Nie miałam dobrej pracy, ani unikalnych zdolności. Nie mogłabym się pochwalić swoimi rysunkami jego rodzinie, bo wzięliby je za infantylne, jak większość dorosłych.

— A może po prostu ot tak pokazało, bo w końcu stoisz obok mnie i miło nam się spędza czas? Takie proste marzenia też może pokazać, co nie? — Rzuciłam z ewidentnie wymuszonym, radosnym i luźnym tonem. Do oczu naszły mi łzy. Byłam takim klaunem. Oby to pięć minut minęło i namiot wywalił mnie ze środka. Najlepiej, żebym o coś uderzyła i umarła.



???
Trickster
Come with me now,
I'm gonna take you down.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Samuel mierzy jakieś 185 centymetrów wzrostu. Jest bardzo wysportowany, lubi wszelkie aktywności fizyczne. Włosy ma jasne, zawsze czesane wiatrem, często zbyt długie i roztrzepane, pojedyncze kosmyki nachodzą mu na jasnoniebieskie oczy. Na jego twarzy zazwyczaj maluje się beztroski uśmiech. Pachnie smarem i tytoniem.

Samuel Carrow
#26
31.05.2024, 04:11  ✶  

Wolał ją uświadomić w tym, że to była tylko jej wizja, nie chciał jej oszukiwać i udawać, że obydwie osoby widzą w nim to samo. Może dzięki temu byłoby teraz mniej niezręcznie, ale Carrow cenił sobie szczerość i prawdę, dlatego też powiedział Uli, jak wygląda sytuacja, że to, co widzi to tylko i wyłącznie jej pragnienia, że lustro nie pokazuje wspólnych wizji.

Rozumiał, że zapewne nie chciałaby, żeby to usłyszał, bo nie było to naturalne dzielenie się z kim, kto stał obok takimi informacjami, szczególnie po dosyć krótkiej znajomości, ale wiedział, że mogło to wyniknąć z niewiedzy. Musiał jakoś pomóc odnaleźć się Uli po tym, jak się z nim tym podzieliła, bardzo nie chciał, żeby czuła się przy nim niezręcznie.

- Tak, zapewne tak właśnie było. - Dodał jeszcze, chociaż miał świadomość, że zwierciadło nie działało w ten sposób, jednak chyba łatwiej będzie uznać, że to, co powiedziała Ula jest prawdą, nie będą musieli szczególnie skupiać się na ich pragnieniom. Jak widać wizyta w tym miejscu mogła zakończyć się różnie.

- Możemy już wyjść, chyba każde z nas miało szansę zobaczyć, to co miało zobaczyć w tym lustrze. - Nie widział szczególnego sensu stania tutaj dłużej i męczenia się spoglądając na siebie po tej dosyć niespodziewanej wiadomości od Uli.

Nie do końca przewidział to, że dziewczyna mogłaby o nim myśleć w jakikolwiek sposób, czy jednak, to że pojawił się, jako jej odbicie w zwierciadle nie oznaczało, że jednak tak? Na pewno będzie się nad tym zastanawiał przez jakiś czas. Z drugiej strony ta informacja na pewno trochę otworzyła mu oczy i dodała odwagi, skoro nie był wcale taki obojętny Uli.

Poparzona
Nie prowadzę kursów wypowiadania mojego nazwiska.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka — blizny po oparzeniach na twarzy. Na drugi — potężna niezręczność. Dopiero później możesz podziwiać nietypowy styl ubierania inspirowany mugolskim schyłkiem lat 60. 173cm || chuda, trochę mięśni || jasny blond || piwne

Ula Brzęczyszczykiewicz
#27
01.06.2024, 21:26  ✶  

Kiwnęłam tylko głową i szybko odwróciłam się, by wyjść z namiotu. Przy okazji otarłam wilgoć spływającą mi na powieki. Tak, jak gdyby to tylko reakcja na zmianę oświetlenia po wyjściu z ciemniejszego pomieszczenia, chociaż w całym gabinecie i tak nie było szczególnie jasno.

Nie zostało nam wiele luster do obejrzenia, zaś one nie stanowiły już tak wielkiej rozrywki po kontakcie z tymi pierwszymi, no i Ein Engarp oczywiście. Dały mi jednak czas na ukojenie myśli.

— Sam, a co ty widziałeś w tamtym lustrze?

Nie chciałam wracać do tematu zwierciadła pragnień, ale gryzło mnie poczucie winy, że za bardzo skupiliśmy się na moim odbiciu i nie nawiązaliśmy do jego marzenia. A chciałam wiedzieć, co to mogło być.

— Czy widziałeś jakiś fantastyczny samochód może? — Dodałam, by aby na pewno nie pomyślał, że zastanawia mnie, czy może mnie tam widział. Sama myśl o takim biegu jego myśli, wywoływała we mnie kolejne fale zawstydzenia i niezręczności. Czy to dlatego niektórzy uważają, że chłopak i dziewczyna nie mogą być tylko przyjaciółmi? Bo cały czas po ich głowach krążą scenariusze "co jeśli"? Gdyby tylko myśli dało się wyrwać jak włosy z głowy...



???
Trickster
Come with me now,
I'm gonna take you down.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Samuel mierzy jakieś 185 centymetrów wzrostu. Jest bardzo wysportowany, lubi wszelkie aktywności fizyczne. Włosy ma jasne, zawsze czesane wiatrem, często zbyt długie i roztrzepane, pojedyncze kosmyki nachodzą mu na jasnoniebieskie oczy. Na jego twarzy zazwyczaj maluje się beztroski uśmiech. Pachnie smarem i tytoniem.

Samuel Carrow
#28
02.06.2024, 22:47  ✶  

Ula się z nim zgodziła, wyszli więc z tego pomieszczenia, w którym znajdowało się lustro, które przyniosło im niezręczność. Nie spodziewał się, że może się to zakończyć w ten sposób, jednak jak widać, los potrafił zaskakiwać, powinien się jednak spodziewać wszystkiego.

Przechadzali się wokół mniej atrakcyjnych z luster, które nadal zmieniały może kształty, kolory, jednak nie były tak efektowne i nie robiły, aż takiego wrażenia, jak te wcześniejsze. Było to jednak kojące, powodowało, że mogli zapomnieć o tym, gdzie przed chwilą byli i co widzieli. Starał się nie myśleć o tym, że Ula dostrzegła go w swojej wizji w zwierciadle Ain Eingarp, nie spodziewał się tego zupełnie, jeszcze nie wiedział, co powinien o tym myśleć, bo może i było to całkiem miłe, może trochę otworzyło mu oczy, ale nie miał świadomości jeszcze chwilę temu, że może go lubić w ten sposób. Nie, żeby mu to przeszkadzało jakoś specjalnie, ale musiał sobie ułożyć to w głowie.

- Nie, to nie był samochód. - Odpowiedział swojej towarzyszce na zadane przez nią pytanie. Właściwie, skoro ona podzieliła się z nim tym, co widziała, to chyba przydałoby się jej odpłacić tym samym i opowiedzieć o jego marzeniach.

- Widziałem miasto ze złota, nie wiem, czy słyszałaś o El Dorado. - Zaczął mówić o tym, co dostrzegł w swojej wizji. - Jest to miejsce, o którym pisała mi matka, nim zmarła, większość życia spędziła na jego szukaniu. - Wierzył w to, że kiedyś uda mu się zaangażować w ten temat i pójść jej śladem.

Poparzona
Nie prowadzę kursów wypowiadania mojego nazwiska.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka — blizny po oparzeniach na twarzy. Na drugi — potężna niezręczność. Dopiero później możesz podziwiać nietypowy styl ubierania inspirowany mugolskim schyłkiem lat 60. 173cm || chuda, trochę mięśni || jasny blond || piwne

Ula Brzęczyszczykiewicz
#29
04.06.2024, 09:01  ✶  

— El Dorado! — odparłam entuzjastycznie, po czym kolejna otrzymana informacja dała mi cios w twarz.

Jego mama nie żyła. Nie wiedziałam, kiedy to się stało i na jakim etapie żałoby był Sam, ale mnie ten obraz dotknął tak, jakby to było coś zupełnie świeżego. Nie miałam dużego kontaktu ze śmiercią. Dziadka od strony mamy nigdy nie poznałam, poza tym wszyscy moi najbliżsi żyli. Stratę doznawałam tylko ze strony zwierząt, ale nawet ta największa, podczas pożaru całego gospodarstwa, nie przynosiła tyle bólu co myśl o utracie rodzica.

Jego mama szukała El Dorado, ale nie udało jej się. Sam chciał dokończyć jej misję. Dla samego miejsca, czy przez wzgląd na nią? I czy El Dorado faktycznie mogło istnieć? Nie jest to tylko legenda? W świecie czarodziejów ciężko wykluczyć cokolwiek. Ale skoro ta kobieta go szukała tyle czasu, to na pewno miała jakieś poszlaki.

— To dlatego tak interesujesz się pojazdami i translokacją? Szukasz najlepszych sposobów podróżowania? — spytałam.

Nie wiedziałam, kiedy moja ręka znalazła się na jego ramieniu. Być może gest wsparcia nie był potrzebny w tej sytuacji, ale wyszedł odruchowo z mojej strony. Kto wie, ile takich nieprzemyślanych odruchów przyjdzie mi jeszcze uczynić.



???
Trickster
Come with me now,
I'm gonna take you down.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Samuel mierzy jakieś 185 centymetrów wzrostu. Jest bardzo wysportowany, lubi wszelkie aktywności fizyczne. Włosy ma jasne, zawsze czesane wiatrem, często zbyt długie i roztrzepane, pojedyncze kosmyki nachodzą mu na jasnoniebieskie oczy. Na jego twarzy zazwyczaj maluje się beztroski uśmiech. Pachnie smarem i tytoniem.

Samuel Carrow
#30
04.06.2024, 12:55  ✶  

Zauważył entuzjazm w jej głosie, może więc jego mrzonki o mieście ze złota nie były wcale takie głupie, jak mu się wydawało.

Śmierć matki nie bolała go już prawie wcale, bo przecież to stało się już dawno temu. Wtedy czuł stratę, jednak nie do końca w pełni, bo jego matka nigdy nie gościła w jego życiu. Jasne, wysyłała do niego listy i na tym kończyło się jej całe zainteresowanie. Zostawiła go samego, gdy miał ledwie dwa lata, z ojcem, który był na to średnio gotowy. Trochę skazała na nieszczęśliwy los. Podróże i odkrywanie tajemnic świata były dla niej ważniejsze od jedynego syna. Nie była to specjalnie przyjemna wizja, ale zdążył do niej przywyknąć i pogodzić się z takim losem.

Poczuł dłoń Uli na swoim ramieniu, to było całkiem miłe, uśmiechnął się do niej lekko. Mogła zauważyć, że temat śmierci matki nie był dla niego wcale jakoś bardzo bolesny.

- To akurat sprawka ojca, on też zajmuje się w dużej mierze translokacją i pojazdami, to znaczy kiedyś zajmował, teraz głównie pije. - Dodał uśmiechając się przy tym gorzko. Pamiętał, że dawno temu ojciec też miał pasję, która powoli w nim gasła, w dużej mierze przestał się angażować w jakieś dodatkowe projekty po tym, gdy zostawiła go druga kobieta, przy okazji pozostawiając z nim córkę, młodszą siostrę Sama. Nikt nie potrafił trwać przy Flynnie, poza jego dziećmi, które były skazane na ten los.

- Ale te rzeczy są trochę ze sobą powiązane, chciałbym odnaleźć to miasto, dla którego moja matka poświęciła życie. - Odparł jeszcze.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Samuel Carrow (4486), Ula Brzęczyszczykiewicz (4462)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa