27.05.2024, 14:07 ✶
Leonard spojrzał w stronę ustawionego na wysokości odbiornika, w który wlepiali oczy wszyscy zebrani w knajpie mugole. Przez jakiś czas przyglądał się grze, usiłując zrozumieć ekscytację tego całego grona. Na niewiele mu się to ostatecznie zdało.
- Kto wie? Może naprawdę grają, dopóki jedna z drużyn nie opadnie zupełnie z sił? - zażartował, ponieważ w jego własnej wyobraźni padający na murawę ze zmęczenia mugole wydawali się bardzo zabawni. -Biegają tylko za piłką w te i z powrotem... Żadnch tłuczków, które dodatkowo dostarczałyby wrażeń... No chyba że któryś potknie się o własną nogę - pokręcił głową z pełną rozawienia dla tego rodzaju głupoty dezaprobatą. Przynajmniej piwo, jakkolwiek szczochowate, zmrożone mieli do stopnia, który nie pozwalał wyczuć jego nędzności. W idealny sposób zwilżało gardło.
Kątem oka Leo zerknął w stronę brata, przyglądając się, jak ten niczego nieświadomy popija z zadowoleniem własne. Ah, tak. Zemsta zawsze najlepiej smakowała na zimno!
- Kto wie? Może naprawdę grają, dopóki jedna z drużyn nie opadnie zupełnie z sił? - zażartował, ponieważ w jego własnej wyobraźni padający na murawę ze zmęczenia mugole wydawali się bardzo zabawni. -Biegają tylko za piłką w te i z powrotem... Żadnch tłuczków, które dodatkowo dostarczałyby wrażeń... No chyba że któryś potknie się o własną nogę - pokręcił głową z pełną rozawienia dla tego rodzaju głupoty dezaprobatą. Przynajmniej piwo, jakkolwiek szczochowate, zmrożone mieli do stopnia, który nie pozwalał wyczuć jego nędzności. W idealny sposób zwilżało gardło.
Kątem oka Leo zerknął w stronę brata, przyglądając się, jak ten niczego nieświadomy popija z zadowoleniem własne. Ah, tak. Zemsta zawsze najlepiej smakowała na zimno!