25.07.2024, 00:26 ✶
Lepiej niech go obejrzy jakiś klątwołamacz niż ja i uważajcie przy ewentualnym otwieraniu w Lecznicy. Jestem może paranoiczką, ale o Isobell wiem tyle, że zachciało się jej bawić w ofiary z ludzi, cholera wie, co mógł wymyślić jej mąż. Jeszcze się okaże, że wpierdolił do środka jakiś świstoklik albo uznał, że lepsza śmierć niż zamknięcie i w kopercie jest mordercza klątwa.
Zdaje mi się, że tak, najlepiej załatwić to oficjalnie, pisząc do nich obojga, i tak pewnie wymieniają informacje. Mogłabym próbować coś zdziałać po cichu, ale jeśli coś poszłoby nie tak albo ktoś puściłby parę z ust, wrobiłabym Cię w niezłe bagno.
B.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
