Odprowadził siostrę do fotela przed kominkiem i usadowił z nim nakrywając ją kocem.
- Herbaty czy kawy? - zapytał delikatnie wpatrując się w nią uważnie. Działał jak zawsze kiedy było z nią coś nie tak, oferował ciepły napój i swoje towarzystwo - ale nie zamierzał jej wypytywać, nie działał tak, że wyciskał z siostry prawdę jak sok z pomarańczy. Jeżeli będzie chciała go wtajemniczyć w to co się tam wydarzyło to mu powie, a jeśli nie to cóż, widać ma swoje powody, ale to nie znaczyło, że miałby ją zostawić samą sobie. Thomas zajął fotel obok niej i jednym ruchem różdżki rozpalił ogień w kominku, czekał jeszcze na odpowiedź siostry, żeby wiedzieć jaki napój przyzwać.