adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic VI
Thomas nie spodziewał się, że przyjdzie mu ćwiczyć pojedynki dzisiaj i to jeszcze z Brenną, czuł swego rodzaju mieszaninę presji ii ekscytacji, w końcu kobieta posiadała doświadczenie w walce, a on był totalnym żółtodziobem. Czy będzie pamiętał te wszystkie zaklęcia o których myślał, że będą tak przydatne podczas walki? Cholera chyba zapomniał połowę zaklęć, które znał. Klepnął się otwartymi dłońmi policzki, co się z nim działo, nie mógł panikować, musiał się wziąć w garść.
A może powinien się przebrać w coś bardziej wygodnego? Zaniechał tego jednak, w normalnym życiu przecież śmieciożercy nie będą łaskawie czekać aż uda się do domu przebrać w wygodniejsze do walki ubrania.
Przenieśli się w stronę stawu, tak aby posiadłość odgrodziła ich od ewentualnych wścibskich oczu mugoli jeżeli tacy by zabłądzili w pobliskim lesie. gdyby jeszcze musieli wzywać w te okolice ministerialnych amnezja torów to dopiero by była afera. Dość szybko okolice Stawu byłyby spalone jako ich potencjalna kryjówka.
- Ustalamy jakieś zasady? Poza tym, żeby nie używać zaklęć, które mogą trwale uszkodzić drugą osobę - wolał ustalić takie rzeczy, co prawda mieli poćwiczyć walkę bez honorowych zasad, ale jakieś mieć musieli, nie chcieli się przecież pozabijać czy wysłać na długie tygodnie do Munga. Podwinął rękawy koszuli i sięgnął po swoją różdżkę, poczuł jak ta zawibrowała mu w dłoni, zupełnie jakby podzielała entuzjazm swojego właściciela - w końcu mieli zrobić coś czego jeszcze dotąd nie robili, nawet jeśli to tylko trening.