• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[6.09.72] Imbir i goździki

[6.09.72] Imbir i goździki
Czarodziej
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Około 175 centymetrów wzrostu. Jasnobrązowa czupryna, latem łatwo rozjaśniająca się od słońca. Młodzieńcza twarz, sprawiająca raczej przyjazne wrażenie. Dość szczupły, choć nie wymizerowany.

Darcy Lockhart
#1
11.12.2025, 09:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.12.2025, 12:01 przez Darcy Lockhart.)  
Darcy Lockhart nie mógł zdecydować czy świat jest wspaniały czy wręcz okropny.
"Magia i uprzedzenie" niespodziewanie zyskiwała na popularności, a wydanie "Utkanej z mgły" dodatkowo napędziła sprzedaż także tej wiosennej premiery. Na jego koncie w goblińskim banku pojawiło się sporo złota i gdy panicz Darcy tam zajrzał, stał przez chwilę mrugając i zastanawiając się, czy wózek nie zawiózł go pod jakąś inną kryptę. Na swojej pierwszej książce zarobił może parę sykli, ale najwyraźniej romanse stanowiły klucz do serc czytelników. Nie był może nawet w połowie tak bogaty jak Ministra czy tacy Malfoyowie, ale pierwszy raz w życiu mógł kupować sobie to, na co miał ochotę. Już za trzy dni do druku miało polecieć limitowane wydanie Utkanej z mgły (tu życie miało pokrzyżować mu plany, ale jeszcze tego nie wiedział). Tego dnia znalazł się w Dziurawym Kotle wracając z Pokątnej, gdzie w księgarni rodziców miał spotkanie autorskie i był wciąż nieco oszołomiony, bo chętni ledwo zmieścili się we wnętrzu. Wszystko było wspaniale, prawda?
A jednocześnie było okropnie, bo Eunice nie przyszła na spotkanie i nie odpisała nawet na posłany jej list.
Uczucia, napędzane rytuałem Beltane, pozbawione paliwa pod postacią regularnych spotkań, przygasły nieco, ale Darcy w głębi duszy był skończonym romantykiem, więc czepiał się pozy tragicznego kochanka z uporem godnym lepszej sprawy. Teraz był zaś trochę rozdarty wewnętrznie, bo z jednej strony czuł, że powinien usychać z miłości, a z drugiej jakaś rozsądniejsza część natury szeptała, że spotkał się z Eunice całe trzy razy, że nie widział jej ani razu od czerwca, i że może jednak powinien mieć oczy szeroko otwarte…
Westchnął, przystając przy barze i strzepnął niewidzialny pyłek ze swojego nowiutkiego, jesiennego płaszcza, który zamówił u Rosierów. Był z niego bardzo dumny. Z siebie jeszcze bardziej, że nie uciekł z Domu Mody, gdy sprzedawczyni spojrzała na niego powątpiewająco po tym, jak wszedł do środka i nieśmiało spytał o jesienną kolekcję. I już miał ruszyć do wyjścia na ulice niemagicznego Londynu, gdy jego spojrzenie padło na wypisaną na tablicy reklamę, odnośnie pierwszych testów nowej receptury… Może powinien opić swój sukces/zapić smutki (niepotrzebne skreślić)?
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#2
12.12.2025, 10:30  ✶  
Gdyby Lyssa zastanawiała się nad losem innych ludzi i faktem, że byli tacy co wciąż chodzili po tym świecie z niezerwaną więzią Beltane, to pewnie niesamowicie by im współczuła. Trochę braku pomyślunku, trochę tego posmaku nieszczęśliwej miłości, bo w sumie trzeba było być odrobinkę chociaż masochistą, żeby robić sobie takie rzeczy. Ona swojej już dawno się pozbyła i była sama sobie niezwykle z tego powodu wdzięczna.

O spotkaniu autorskim panicza Lockharta nie wiedziała, bo nie dostała przecież na nie żadnego zaproszenia. Tak całkiem poważnie jednak, była zbyt zajęta swoimi sercowymi rozterkami, to jest że była absolutnie nieszczęśliwa, nikt jej nie kochał i nie poświęcał jej wystarczającej ilości uwagi. Cierpiała więc, a wraz z nią cierpiał i Peregrinus, który stawał się światkiem wszelkich jej utyskiwań, a także ofiarą licznych wybuchów.

Z domu wyszła, by oczyścić myśli. Zaczerpnąć świeżego powietrza, przejść się wzdłuż Horyzontalnej i jakimś cudem nogi powiodły ją dalej, aż na Pokątną. A potem wreszcie stanęła przed Dziurawym, a nogi zaczęły boleć. Pewnie normalnie nie pomyślałaby nawet, żeby zawitać w barze. Było tu odrobinkę obskurnie i nikt wcześniej jej tutaj nie zabrał, więc nie wiedziała czy w sumie wypadało i było warto w ogóle tu zaglądać.

Drzwi skrzypnęły, Lyssa weszła do środka, powoli idąc dalej przez salę i uśmiechnęła się delikatnie, bo nie spodziewała się zastać tutaj kogoś znajomego. Zatrzymała się obok niego i założyła ręce za siebie.
- Co dziewczyna taka jak ja, musi zrobić by chłopak taki jak ty, postawił jej... - szybko spojrzała na zachęcający szyld. - grzańca? - przekrzywiła lekko głową, przyglądając mu się nieco rozbawiona tym niespodziewanym spotkaniem.


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Czarodziej
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Około 175 centymetrów wzrostu. Jasnobrązowa czupryna, latem łatwo rozjaśniająca się od słońca. Młodzieńcza twarz, sprawiająca raczej przyjazne wrażenie. Dość szczupły, choć nie wymizerowany.

Darcy Lockhart
#3
12.12.2025, 19:21  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2025, 20:53 przez Darcy Lockhart.)  
Rytuał, po prawdzie, przeszkadzał Darcyemu głównie na początku. Szarpały go uczucia ku Eunice, a potem także ciągła zazdrość, bo był człowiekiem zazdrosnym. I wierzył święcie, że to, co ich łączy, to prawdziwa miłość, nie żaden rytuał – co zabawne, pewnie faktycznie zakochałby się naprawdę, gdyby tylko dostał taką okazję. Teraz jednak jego moc osłabła. Nie szarpały nim już nienaturalne emocje, a i nie kasłał kwiatami, bo cokolwiek Malfoyówna robiła we Francji, najwyraźniej póki co nie spotykała się z mężczyznami.
Darcy nie pamiętał więc już o samym rytuale, za to wciąż pamiętał o Eunice, swoim uczuciu i rozpaczy, gdy okazało się, że nic z tego. Chociaż był już w tym punkcie, gdy powoli godził się z myślą, że pora zapomnieć, i może nawet wtedy przyjdzie mu też do głowy szybka wizyta u klątwołamacza…
Wciągnął głęboko zapach grzańca i zaczął się zastanawiać czy usiąść przy jednym stoliku, i zamówić trunek, gdy koło niego rozbrzmiał głos, którego wprawdzie nie rozpoznał, ale ledwo spojrzał na Lyssę, to twarz rzecz jasna już natychmiast powiązał z imieniem i dwoma całkiem romantycznymi tańcami.
Uśmiechnął się do niej odruchowo, i przez myśl mu przyszło, że powinien był założyć dziś kapelusz, żeby móc go uchylić na powitanie. Niedorzeczne, ale cóż… Darcy lubił, gdy jego życie momentami przypominało sceny książki.
– Myślę, że jeśli chodzi o dziewczyny takie jak panienka, to wystarczy uśmiech i żaden chłopak nie odważy się i przede wszystkim nie zechce odmówić jej grzańca – zapewnił, przyciskając dłoń do serca, jakby chciał dodać wagi swoim słowom. Nie czekał zresztą na to, by faktycznie się uśmiechnęła, a od razu odwrócił do barmana, bo jego wahania względem tego, czy usiąść i napić się grzańca zostały szybko rozwiane. – Bardzo poproszę dwa grzańce, dla mnie duży, najlepiej ten korzenny na czerwonym winie i dodatkowymi pomarańczami. A dla panienki…
Urwał i rzucił jej pytające spojrzenie.
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#4
13.12.2025, 07:59  ✶  
Lyssa, jak na komendę, uśmiechnęła się urokliwie, kiedy tylko Darcy o tym wspomniał. To był odruch, tak samo powodowany jego słowami jak i zwykłym przeświadczeniem, że połowę rzeczy w życiu można było zdobyć bez wysilania się, ot na uśmiech. Chociaż doświadczenia w tym temacie wynikały z prostego przywileju bycia ładną.

- Dla mnie to samo, tylko hm... średni? - nie była pewna, czy w takim miejscu jak Dziurawy Kocioł, dysponowano różnymi rozmiarami grzańców czy innych napojów, ale miała nadzieję że tak. Barman z resztą nie miał zamiaru nikogo wyprowadzać z błędu, tylko pokiwał głową i zabrał się za nalewania wina do kubków, jednego dużego, a drugiego mniejszego. Uwinął się z tym szybko i zaraz przed Lyssą i Darcym stanęło zamówienie. Zabrali je i usadowili się przy jednym ze stolików.

- Chyba jeszcze nie zdarzyło mi się być w Dziurawym Kotle - rzuciła, rozglądając się dookoła z uwagą. Zdecydowanie panował tutaj klimat... oberży. Tak, chyba do tego było lokalowi najbliżej w jej głowie. Dużo drewna, można było tutaj wynająć pokoje, a do tego coś zjeść. Nie odmawiano też przechodniom z ulicy zwyczajnie nachlać się do odciny, sprawiało więc to że był to przybytek o szeroko zakrojonej działalności i wprost proporcjonalnym braku higieny, jak podejrzewała. Przez chwilę zastanawiała się, czy nie przylepi się do krzesła, ale w końcu stwierdziła że to Pokątna, może nie będzie tak źle.

- Mogę zapytać, co cię do Dziurawego przyprowadziło? - uśmiechnęła się do niego krótko, zachęcająco, szybko kryjąc ten wyraz za rąbkiem kubka, kiedy upiła parę niewielkich łyków grzańca.


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Czarodziej
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Około 175 centymetrów wzrostu. Jasnobrązowa czupryna, latem łatwo rozjaśniająca się od słońca. Młodzieńcza twarz, sprawiająca raczej przyjazne wrażenie. Dość szczupły, choć nie wymizerowany.

Darcy Lockhart
#5
14.12.2025, 10:05  ✶  
Darcy, chwilowo przychylony ku myśli, że życie nie jest jednak tak złe (bo miał w ręku grzańca i siadał przy stoliku z ładną dziewczyną, a był prostym chłopcem i cenił takie rzeczy), spojrzał na Lyssę z pewnym zdziwieniem. W pierwszej chwili zdziwił się, że istniał czarodziej, który nie znał Dziurawego Kotla, potem dopiero przypomniał sobie, że panienka pochodziła zza granicy, a i Vakel zapewne nie był człowiekiem, który chodził na kilka głębszych do Dziurawego, no i że Lyssa zapewne nie chadzała do niemagicznego Londynu.
– O, każdy powinien wpaść tu przynajmniej raz, choćby po to, by wiedzieć, o czym mówią inni Anglicy. To słynne miejsce – oświadczył, może z nieco przemądrzałą miną. Dziurawy Kocioł w końcu mógł zdawać się nieco obskurny, ale istniał od zawsze, i stanowił jedyne bezpośrednie przejście między niemagicznym Londynem, a Pokątną.
– Miałem spotkanie autorskie w księgarni – powiedział i teraz uśmiechnął się tak szeroko, że twarz mogła pęknąć mu na pół. Nie dodał, że w księgarni rodziców, gdzie miał już spotkania wcześniej. Poza tym czy miało to znaczenie? O ile na te pierwsze przychodzili głównie krewni i znajomi, często zmuszeni przez Lockharta, o tyle tym razem księgarnia pękała w szwach i absolutnie nie miało znaczenia nic innego, prawda?! – A teraz wybierałem się do mojego redaktora, chciał żebym do niego wpadł coś omówić, mieszka w pobliżu, po niemagicznej stronie. W mieszkaniu zaś teleportowanie się byłoby niegrzeczne, a pod budynkiem w mugolskim Londynie… no, wywołałby trochę sensację. – Ale oczywiście to może poczekać.
W końcu jego redaktor miał czterdzieści lat, nadwagę i był mężczyzną, więc musiał zrozumieć, że wypicie grzańca z miłą, ładną dziewczyną było istotniejsze. Poza tym Lyssa go zainspirowała, prawda?
– A panienkę co tutaj sprowadza? – spytał, nagle się zastanawiając, czy z kimś się nie umówiła. Ale co z tego, skoro sama zaproponowała, by kupił jej grzańca? Chyba jako córka Vakela nie musiała kogoś naciągać, jak pierwszego naiwnego… tak pomyślał, chociaż poczuł się ciut niepewnie.
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#6
17.12.2025, 04:19  ✶  
Lyssa rozejrzała się; powoli i z pewnym namysłem, jakby chciała tu i teraz sprawdzić, na czym opierała się słynność Dziurawego Kotła. Nie ważne jednak ile patrzyła, niewiele w samym wystroju tego miejsca było w stanie odpowiedzieć na dręczące ją pytania. Dziurawy Kocioł... był. Dla niej to było tyle w temacie i nic co znajdowało się wewnątrz, nie czyniło go wyjątkowym.

- Co czyni go takim słynnym? - zapytała, przez moment przyglądając jakiejś wyjątkowo podejrzanej potrawce, która trafiła na stół jakiegoś jegomościa po drugiej stronie sali. - Czy to lokalizacja? Fakt że znajduje się na Pokątnej?
Wiedziała jedno, na pewno nie zamierzała po powrocie do domu nadrabiać całej historii tego lokalu. Było w nim za mało efektu wow, żeby ją do tego zachęcić.

- Oh, czyż to nie cudowne? - uśmiechnęła się do niego wesoło. - Jak poszło? Jestem przekonana, że księgarnia była wypełniona po brzegi, mam rację? - zachwyt Lyssy wynikał niewątpliwie z sympatii, jaką darzyła młodego Lockharta, ale też i zwyczajnego przeświadczenia, że skoro stanowiła pewną inspirację dla jego twórczości, to musiał mieć rzesze doceniających to fanów. Inaczej być nie mogło. - Nie chciałam przeszkadzać ci w planach... - rzuciła, niby to faktycznie wyginając usta w jakąś smutną minkę, ale nie zamierzała tak naprawdę żałować że go tutaj zatrzymała. Siłą go przecież nie trzymała.

- Mnie? Poszłam na spacer. No i ten spacer zawiódł mnie właśnie tutaj. Pomyślałam, że zajrzę do środka, zanim zacznę wracać. Niestety, nie mam jak pochwalić się czymś pokroju własnego spotkania autorskiego.


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Czarodziej
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Około 175 centymetrów wzrostu. Jasnobrązowa czupryna, latem łatwo rozjaśniająca się od słońca. Młodzieńcza twarz, sprawiająca raczej przyjazne wrażenie. Dość szczupły, choć nie wymizerowany.

Darcy Lockhart
#7
18.12.2025, 12:24  ✶  
Darcy zakłopotał się na sekundę, gdy Lyssa spytała, co takiego czyniło Dziurawy Kocioł słynnym, bo uczciwie mówiąc, to nie miał pojęcia. Ale w takich chwilach uciekał się zwykle do zmyślania, więc szybko odzyskał rezon, zwłaszcza że w sumie to Dziurawy faktycznie był słynny, a i przypomniał sobie, co kiedyś powiedział ojciec.
– Chodzi o to, że z jednej strony ma niemagiczny Londyn, z drugiej Pokątną… to jedyne takie przejście. Nie każdy w końcu lubi się teleportować, a i z dzieciakami najczęściej przechodzą tędy, więc te pierwszy raz zwykle widzą Pokątną, po przejściu do Dziurawego Kotła – oświadczył z mądrą miną.
A potem rozpromienił się jak małe słoneczko. Pod pewnymi względami on i Lyssa byli być może trochę do siebie podobni: równie romantyczni, równie łatwo ulegający zauroczeniom, i równie mocno z jednej strony pewni swojej wspaniałości, a z drugiej rozpaczliwie szukający potwierdzenia, że inni też dostrzegają ich osiągnięcia czy talenty. Lubił komplementy. I to proste „czyż to nie cudowne” i przekonanie, że księgarnia była pełna, wystarczyły, aby wprowadzić go w doskonały nastrój.
– Aż nadgarstek mnie rozbolał od składania podpisów. „Magia i uprzedzenie” to był strzał w dziesiątkę, a „Utkana z mgły” utrwaliła sukces – powiedział rozemocjonowany. Porażka sprzedażowa „Zdumiewającego Hektora” i wielki sukces „Magii i uprzedzenia” objawiły przed nim wielką prawdę: kluczem do sukcesu były romanse. – Panienko, to bardzo miła dystrakcja w moich planach – zapewnił szybko i już miał sięgnąć po swój kufel, ale nagle jakby o czymś sobie przypomniał i pochylił się, by sięgnąć po swoją torbę.
– Mam tutaj nawet nowe, limitowane wydanie „Magii i uprzedzenia” – stwierdził, wydobywając książkę. Ukazało się ledwo latem, a teraz, już, zaraz, będzie dostępna także „Utkana z mgły”! Darcy wciąż nie mógł w to uwierzyć. Nie przyznał się do tego nikomu, ale trzymał to piękne wydanie z kolorowymi brzegami i ruchomą parą tańczącą na bogato zdobionej okładce przy łóżku i czasem je głaskał. – Proszę, to dla panienki, w podziękowaniu za taniec. Za dwa tańce właściciele.
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#8
24.12.2025, 09:38  ✶  
- Oh, rozumiem. Ważne miejsce na mapie, dosłownie - pokiwała głową, a następnie rozejrzała się po wnętrzu jeszcze raz, może odrobinę mniej oceniająco jak przed chwilą. Teraz robiło to o wiele więcej sensu, dlaczego był taki ważny. Lyssa nienawidziła się teleportować, bo jej żołądek upodobał sobie robienie wtedy fikołków, a damie nie przyswoiły takie rzeczy. Dziurawy był więc całkiem rozsądnym miejscem na przejście gdzieś dalej, jeśli faktycznie zmuszona byłaby udać się do niemagicznego Londynu. Nie zmieniało to jednak tego, że był obskurny według jej standardów.

- Jestem pod wrażeniem - przyznała całkiem szczerze, spoglądając na niego z uśmiechem. - Sukces za sukcesem - a wszelkie potknięcia po drodze się nie liczyły, jeśli wychodziło się na zwycięzcę pod koniec dnia. Jej pochlebstwom natomiast niewątpliwie sprzyjał fakt, że te sukcesy Darcy'ego w niczym jej nie przeszkadzały. Pewnie gdyby o coś rywalizowali, to zaraz spojrzałaby na niego o wiele krytyczniej, czy nawet złośliwie odmówiła użyczenia swoich obrazków, nawet jeśli to on bardziej jej robił grzeczność tą prośbą, a nie ona jemu kiedy się na to zgadzała. Ale nawet jeśli oboje byli artystami, to operowali na innych płaszczyznach i poświęcali się innym dziedzinom. Lyssa pomyślała nawet przez moment, że mogliby nad czymś razem współpracować, tak od początku do końca.

- Mam nadzieję, że jest podpisana. Żebym mogła za wiele lat chwalić się, że mam jeden z pierwszych egzemplarzy i to z podpisem sławnego na cały świat autora - zaśmiała się, sięgając po książkę i obracając ją w dłoniach z uwagą. - Idealny podarek, bym przeczytała ją sobie od nowa. No i... mam nadzieje że tych tańców będzie jeszcze więcej - przyznała już nieco delikatniej, z lekkim uśmiechem. Szczerym, a nie takim wyuczonym czy automatycznie pojawiającym się gdzieś na końcu zdań.


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Czarodziej
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Około 175 centymetrów wzrostu. Jasnobrązowa czupryna, latem łatwo rozjaśniająca się od słońca. Młodzieńcza twarz, sprawiająca raczej przyjazne wrażenie. Dość szczupły, choć nie wymizerowany.

Darcy Lockhart
#9
25.12.2025, 09:44  ✶  
Z pewną ulgą przyjął, że Lyssa zaakceptowała jego wyjaśnienia, bo jak teraz nagle zaczął o tym myśleć, to Dziurawy Kocioł rzeczywiście nie był miejscem, w którym często widywało się dziewczyny takie jak ona, i ciężko byłoby mu bronić wyjątkowej pozycji pubu. Darcy może i teraz miał całkiem sporo złota, ale trwało to zbyt krótko (i samego złota też nie było na tyle, aby mógł nie pracować przez całe życie, rozsypując nim na lewo i prawo), aby przestawił się w pełni z myślenia o Dziurawym jako oczywistym miejscu spotkań na rzecz restauracji takich jak Zorza czy kawiarni w stylu Aurory.
– Czytelnicy byli dla mnie łaskawi – powiedział z fałszywą skromnością, chociaż nie mógł po prostu powstrzymać uśmiechu, cisnącego się na usta. – Mam nadzieję, że książka, nad którą pracuję, też przypadnie im do gustu.
Wahał się tylko wciąż nad zakończeniem. Opowiadała o młodym, ambitnym, wyjątkowo utalentowanym dziennikarzu, zakochanym w dziedziczce arystokratycznego rodu, którą okrutny ojciec chciał oddać za żonę starszemu, bardzo brzydkiemu i oczywiście nieprzyjemnemu mężczyźnie. Kiedy rytuał Beltane stracił na mocy i Darcy trochę otrzeźwiał, zaczął jednak dostrzegać pewne dziury w fabule, a poza tym obawiał się, że w obecnym klimacie politycznym, jeśli wyswata młodych, ktoś się do niego doczepi. A z kolei czy tragiczne zakończenie przyciągnie czytelników? W Magii i uprzedzeniu nie było takiego problemu, bo dziewczę niby marnego pochodzenia okazywało się potomkinią jednego z wymarłych rodów…
– Bardzo chętnie podpiszę ją teraz – zapewnił, tak pośpiesznie sięgając znowu do torby, że omal jej nie wypuścił. Wydobył z niej opakowanie na pióro, z którego był bardzo dumny, bo było pawie, przepiękne, absolutnie z górnej półki artykułów piśmienniczych od Bagshotow. – Kiedy tylko panienka zapragnie – przyobiecał, bardzo starając się powściągnąć głupi uśmiech. Bo ona z nim flirtowała, prawda? A może tylko się mu wydawało? No ale nawet jeśli tylko się mu wydawało, chwaliła jego książki i mówiła, że chętnie z nim zatańczy, więc był to komplement.
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#10
26.12.2025, 11:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.12.2025, 11:50 przez Lyssa Dolohov.)  
Lyssa gotowa była przyjąć każde wyjaśnienie, które brzmiało jakkolwiek logicznie. To natomiast, które zaprezentował jej właśnie Darcy, jak najbardziej do takich należało. No bo przecież nie każdy mógł się teleportować, tak jak sam powiedział, albo nie mieszkał w magicznych dzielnicach i jakoś musiał się do nich dostawać.

- Nowa pozycja? Masz moje pełne zainteresowanie. Zdradziłbyś mi o czym jest? - zamrugała na niego rzęsami, kiedy oparła podbródek na splecionych przed sobą dłoniach. Pomijając to trzepotanie rzęsami, które wyszło jej całkiem niechcący i wręcz automatycznie, to faktycznie całkiem ją ten temat zaciekawił. Przy ich pierwszym spotkaniu zwyczajnie grymasiła nad poziomem takich romantycznych historii, ale po pierwsze to lubiła narzekać i podcinać skrzydła osobom, które były podpitymi chłopaczkami w środku lasu, a po drugie to by się nigdy nie przyznała że jest romantyczką. Teraz też nieco inaczej patrzyła na Lockharta; był przyjemny w obyciu, całkiem uroczy, ale co wydawało się dla niej najważniejsze i tworzyło największą nić porozumienia z jej strony - praktykowane przez niego pisarstwo też było formą sztuki. A innych artystów należało wspierać. Szczególnie kiedy ich dziedzina nie konkurowała z jej.

Słysząc, że zgadza się na podpisanie tomiku, podsunęła mu na nowo wolumin, cierpliwie czekając aż upora się z niesforną torbą i dłońmi, które zdawały się nie do końca nadążać za dobrymi chęciami.
- Było już w ciemnym lesie, wieczorem na brukowanej uliczce... trzeba by znaleźć równie czarujące miejsce - uśmiechnęła się do niego urokliwie, przekrzywiając lekko głowę, jakby faktycznie teraz próbowała w głowie poszukać dogodnej lokacji na tańce.

Myślała jednak o czymś zupełnie innym. Znaczy nawet wyszła od tego tańca, ale co mogło być równie romantyczne jak ta leśna sceneria, to nie do końca wiedziała. Grzaniec chyba też wprawił ją w odrobinę świąteczny nastrój, bo po chwili kluczenia we własnej głowie, pomyślała sobie właśnie o zaśnieżonym krajobrazie. Płatki śniegu sypały z nieba, dodając uroku chwili, a oni tańczyli, niczym figurki zamknięte w śnieżnej kuli. W końcu jednak zdaliby sobie sprawę, że przemykając pod jednym z kamiennych łuków na drodze, znaleźli się pod jemiołą, a wszyscy dobrze wiedzieli co znaczyła jemioła. Pocałunek.

Ciężko było powiedzieć, że Lyssa się speszyła, ale na pewno dość szybko przestała patrzeć na Darcy'ego, stawiającego swoje szlaczki na kartach książki, zamiast tego spoglądając w kufel. To nie tak, że wcześniej o tym nie myślała - oczywiście, że tak. Przerabiała w głowie przeróżne scenariusze przez całe lato czy wiosnę. Robiła to jednak z nudów i nie dotyczyły one tylko Lockharta, bo dziewczyna wyobrażała się każdego kto jej się akurat podobał. Co innego jednak patrzeć w sufit, albo malarskie płótno, a co mieć przed sobą obiekt własnych westchnień. Nawet jeśli teoretycznych.


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Darcy Lockhart (2338), Lyssa Dolohov (2043)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa