Drzazga dawała o sobie znać od samego początku, pulsującym, drażniącym bólem, który nie był dramatyczny, ale konsekwentny - taki, który nie pozwalał zapomnieć. Kiedy pierwsza próba zakończyła się tylko częściowym sukcesem i kawałek drewna ułamał się, nie wychodząc całkiem, poczułem krótkie, ostre ukłucie i potem to charakterystyczne wrażenie, że problem wcale nie zniknął, tylko zmienił pozycję. Słyszałem kroki Prudence oddalające się po podłodze, szafki, których zawartość zapewne znała na pamięć, ciche brzęknięcie metalu o metal. Ja w tym czasie leżałem nieruchomo, zgodnie z instrukcjami, których nie trzeba było powtarzać, bo w tej konfiguracji i tak nie miałem dokąd pójść. Lampa grzała lekko skórę, materiał kanapy drapał udo, każdy mięsień miał ochotę się napiąć, ale rozsądek podpowiadał, że to najgorszy możliwy pomysł.
Było w tym wszystkim coś absurdalnego - klątwołamacz, który mierzył się z artefaktami zdolnymi zabić w kilka sekund, leżał teraz bezbronny, czekając na pęsetę numer dwa, mniejszą, niby bardziej precyzyjną, bez różdżki, bez spodni, za to z pełną świadomością, że gdyby ktoś wszedł do pokoju w tej chwili, nie byłoby żadnego sensownego wyjaśnienia. Oddychałem wolno, próbując skupić się na czymś innym niż fakt, że moja prywatna anatomia znalazła się w centrum uwagi medycznej jedynej kobiety, która teoretycznie miała pełny dostęp do mojego ciała, ale zdecydowanie wolałbym, by robiła to w inny sposób. Przypominałem sobie wszystkie sytuacje, w których było gorzej - były rany, oparzenia, klątwy, które paliły od środka - to była tylko drzazga, całkiem spora, owszem, ale wciąż drzazga, a jednak czułem to dziwne napięcie, to zawieszenie między śmiesznością a lekkim stresem, który pojawiał się zawsze, gdy traciłem kontrolę nad własnym ciałem w nie do końca korzystnych warunkach. Wyciągnąłem rękę w kierunku podłogi, aby pochwycić stojącą tam nalewkę i napić się solidny łyk alkoholu, potem odstawiłem ją, westchnąłem w duchu i znieruchomiałem ponownie, wpatrując się w sufit, w jego drobne pęknięcie, które nagle stało się niezwykle interesujące.
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)