20.01.2026, 00:56 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2026, 00:15 przez Larisa Gregorovitch.)
Nigdy nie była wprawną kucharką. Ba, siedzenie w kuchni wcale nie należało do umiejętności, które jej matka zaliczała do tych które powinna opanować. Tym zawsze zajmowali się Quirrelowie, pracujący w ich posiadłości, albo i skrzaty domowe, które były na każde skinienie palcem. Teraz była sama, zamknięta w ciszy posiadłości, a jej największym wrogiem była przygotowywana pieczeń.
Pachniała... dobrze. To akurat potrafiła rozpoznać - odpowiedni zapach złożonych w całość składników i przypraw, które spoczywały teraz w brytfance i czekały na to aż wsunie blachę do piekarnika. Ten nagrzał się wreszcie, a Larisa bardzo cicho i powoli umieściła mięso w środku, licząc na to że wszystko nie okaże się absolutną klapą.
// rzemiosło ◉◉◉○○ na gotowanie
Przodek nie mógł przyjść jej z pomocą podczas tak trywialnych czynności jak gotowanie, ale dzisiejszego dnia nie było ku temu potrzeby. Niedługo rozszedł się intensywny, przyjemny zapach, który zwiastował gotowość pieczeni, którą zazwyczaj jadało się co prawda na święta, ale nikt nie mówił że nie można było zrobić to i bez okazji. Wyjęła więc mięso z piekarnika, dała mu chwilę odetchnąć, a w końcu nałożyła sobie porcję i zjadła.
Pachniała... dobrze. To akurat potrafiła rozpoznać - odpowiedni zapach złożonych w całość składników i przypraw, które spoczywały teraz w brytfance i czekały na to aż wsunie blachę do piekarnika. Ten nagrzał się wreszcie, a Larisa bardzo cicho i powoli umieściła mięso w środku, licząc na to że wszystko nie okaże się absolutną klapą.
// rzemiosło ◉◉◉○○ na gotowanie
Rzut Z 1d100 - 49
Sukces!
Sukces!
Przodek nie mógł przyjść jej z pomocą podczas tak trywialnych czynności jak gotowanie, ale dzisiejszego dnia nie było ku temu potrzeby. Niedługo rozszedł się intensywny, przyjemny zapach, który zwiastował gotowość pieczeni, którą zazwyczaj jadało się co prawda na święta, ale nikt nie mówił że nie można było zrobić to i bez okazji. Wyjęła więc mięso z piekarnika, dała mu chwilę odetchnąć, a w końcu nałożyła sobie porcję i zjadła.