• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Ptasia poczta Lorien

Ptasia poczta Lorien
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#81
21.01.2026, 02:39  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2026, 02:46 przez Alexander Mulciber.)  
List nadesłany w styczniu 1947 roku, akurat w okolicy ferii zimowych, które zarówno Alex jak i Lorien spędzali z rodzicami.

Cześć Lorien,

Wiesz co? Miałaś rację. Norwegia jest nudna. Na początku chciałem Ci nakłamać i napisać, że świetnie się bez Ciebie bawię, ale prawda jest taka, że nudzi mi się tutaj straszliwie. Pewnie dlatego, że wciąż pada śnieg, więc niespecjalnie jest co robić na dworze. Ile razy można zjeżdżać z tych samych górek śniegowych? Wolałbym pojechać z Tobą i z Ciocią do Włoch, tam jest przynajmniej ciepło. Proszę, pomóż mi następnym razem namówić Rodziców, żebyśmy spędzili ferie razem. Wziąłem ze sobą dużo książek, więc niby mam co robić, ale gdy nie przeszkadzasz mi w czytaniu, to nie jest już to samo. Myślałem, że przynajmniej zobaczę trolle – takie jak te z bajek Mamy – ale chyba boją się negocjować z Tatą. A więc żadnych jaskiniowych trolli, żadnych olbrzymów, ani nawet draugrów, ożywieńców z jaskiń, które lubią strzec wielkich skarbów... Może Norwegowie wszystkie swoje cudaki pochowali pod lodem. Albo głęboko w górach, gdzie strzegą artefaktów magicznych przed Tatą. Przewiduję, że jeszcze kilka dni bez dobitego targu, i Tata zacznie robić wykopy na górskich graniach, rozwalając po kolei tutejsze stoki. Wiesz jaki on jest, gdy się na czymś zafiksuje. Oby nie dokopał się przypadkiem do ichniejszego Avalonu, bo nie wiem, jak wtedy zabierzemy się stąd z tymi wszystkimi bagażami. Według uczonych książek o mitologii nordyckiej, istnieje bowiem dużo połączonych ze sobą światów, które współistnieją ze sobą jako drzewo. Nasz świat jest jedynym z korzeni tego drzewa, a jeżeli zaczniesz kopać głębiej w ziemię, odkryć możesz jego kraniec – korzenie od spodu podgryzane są przez straszliwego smoka. Tak samo będzie, jeżeli zaczniesz wznosić się wysoko w niebo, chcąc sięgnąć korony drzewa. Tamtego krańca świata strzegą istoty, zwane pospolicie wietrzydłami. Znalazłem obrazek z takim wietrzydłem, z powodów wiadomych trochę mi się z Tobą kojarzy, i to nie tylko przez wzgląd na krwiożerczą naturę. To pół ptak o ciemnym upierzeniu, pół piękna dziewczyna. Wietrzydła znajdują też upodobanie w kolekcjonowaniu błyskotek, i podobno wydrapują oczy, jeżeli jakiś głupek próbuje zabrać im ich skarby. Odpisz mi więc najszybciej jak możesz, jaki prezent kupić Ci z podróży, małe wietrzydło, obiecałem przecież, że przywiozę Ci coś ładnego, a nie chcę, żebyś mi wydrapała oczy. Nie tęsknij jednak za mną zbyt mocno, bo wtedy ciągle mi się śnisz, a ja tutaj próbuję mieć jakieś prorocze sny!

Alexander

[Obrazek: 2c50b412273f2ccc5227bf698db04d8a9ce677ba.jpg]


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#82
18.03.2026, 14:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.03.2026, 14:23 przez Alexander Mulciber.)  
Odpowiedź na ten list nadeszła wieczorem, 18 czerwca 1972 roku. Pismo było drżące i rozmazane.

Powiedz, sprawia Ci to przyjemność?

To, że możesz decydować za niego. To, że możesz decydować o nim.

Pytasz o pozwolenie. Nie rozśmieszaj mnie.

Umiesz przecież podrobić każdy podpis.

On nie może umrzeć, Lorien. Jeżeli umrze, to ja też umrę.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#83
18.03.2026, 14:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.03.2026, 14:56 przez Alexander Mulciber.)  
Odpowiedź na ten list nadeszła w środku nocy.

Na odwrocie pierwszej wiadomości napisano:

Podpisujesz się jak sędzia Wizengamotu, a jesteś wciąż dziewczynką, która bawiła się lalkami w Sąd Ostateczny.

Druga... Druga spłonęła ledwie zdołał przeczytać słowa skreślone na pergaminie. Więc Alexander napisał list do Lorien na stronie wyrwanej z pierwszej lepszej książki. Był na niej nadrukowany fragment wiersza Victora Hugo, Jutro o świcie.

Nie rozumiesz. Śmierć nie jest zła, ale śmierć byłaby wybawieniem. Ale być może nie warto jest rozumieć.

Wyjechałem na jakiś czas. Życzę, abyś pozostawała w zdrowiu, najdroższa Lorien. Poprosiłbym, żebyś wysłała czasem swego ptaka do Francji. Jeżeli nie z listem, to chociaż w niebo. Ale być może nie byłoby to właściwym w tej sytuacji.

Mam nadzieję, że wybrałaś właściwego brata. Ciesz się nim.

Alexander


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#84
25.03.2026, 15:15  ✶  
Odpowiedź na ten list przyszła niecałą godzinę później. Dostarczona przez sowę Richarda. Tej samej daty, 1 października 1972r. Co znaczyło, że Mulciber, przebywał jeszcze w Londynie.


Szwagierko,

Jeżeli próbujesz w ten sposób wyciągnąć ode mnie pieniądze, to świadczy jedynie o Twojej chciwości do każdego galeona, jakby było Ci ich mało. Czy tak powinna zachowywać się wdowa Rodziny Mulciber i Sędzina Wizengamotu?


Z szacunku do mojego brata, niezależnie od tego jaki był dla Ciebie. Jeżeli nie chcesz zatrzymać tego pierścionka, możesz go oddać mnie bez narzucania kwoty odkupienia go. Jeżeli nie mnie, oddaj go mojej babce Philomenie.



Twój Szwagier,
Richard

@Lorien Mulciber
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#85
25.03.2026, 15:33  ✶  
Odpowiedź na list Lorien nadeszła niemal natychmiast, nieważne, że był już środek nocy. Alexander musiał spędzać ją bezsennie.

Od kiedy tak wysoko go cenisz? Dla rodziny tak drogo? Negocjujmy.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#86
25.03.2026, 15:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.03.2026, 15:40 przez Alexander Mulciber.)  
Negocjacji ciąg dalszy. Odpowiedź na ten list Lorien. Nie przywołuj imienia brata mojego nadaremno, bo nie znał cię tak, jak ja znam.

Mam lepszy pomysł. Zagrajmy o niego w karty.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#87
25.03.2026, 16:31  ✶  
Odczytawszy ten list, Richardowi podniosło się ciśnienie nerwowe. Być może nawet przy tym przeklął. Odpisał od razu, nie zwracając uwagi na to, że wziął pergamin trochę ubrudzony od sadzy znajdującej się w kamienicy. Odesłał sowę z listem, jaka przyleciała od Lorien. Nie męczył swojej sowy na kolejny lot. List nadal datowany jest na 1.10.1972r.


Lorien,

Jeżeli uważasz, że to może mieć dla mnie wartość sentymentalną, mogłaś dać w prezencie na Mabon zamiast swetra. Doceniłby to może bardziej, niż to, w jaki teraz sposób próbujesz za niego wyciągnąć ode mnie inną wartość majątkową.


Zakładam, że chodzi Ci pewnie o moją Kamienicę Rodzinną. Nie jest na sprzedaż, ani na wymiany handlowe.



Richard

@Lorien Mulciber
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#88
25.03.2026, 16:56  ✶  
Odpowiedź na ten list.

Lorien,

Niezwykle kontent jestem, że po tylu latach kpin z onejromancji i ogólnie pojętego wróżbiarstwa zwracasz się do mnie właśnie, prosząc, ażebym odczytał znaczenie Twojego snu. Być może tego nie pamiętasz, ale przepowiedziałem, że ten dzień w końcu nadejdzie. Przepowiedziałem to dawno temu. Wtedy gdy zdradziłaś mnie, wybierając mugoloznawstwo ponad lekcje wdrażające w arkana podstawowych technik dywinacyjnych. Ale nie żywię już do Ciebie w związku z tym żadnej urazy. Wspólnie sięgnijmy zatem do pierwszego lepszego słownika symboli wróżbiarskich, chociażby tego ilustrowanego, którego kupiłem Ci w Wenecji. Tej samej, do której nigdy nie chciałaś ze mną pojechać, bo kanały Miasta na Wodzie rzekomo zajeżdżały Ci smrodem Nokturnu. Ale wracając. Gdybyś zajrzała do słownika ode mnie, wiedziałabyś, że "jacht" oznacza ni mniej, nie więcej, jak po prostu przyjemność, "łódka" oraz "statek" zwiastują udaną podróż, natomiast "gondola" romans w jej trakcie...

A tak na serio.

Co Ty do licha ciężkiego zamierzasz zrobić z jachtem, Lorien? Ty się przecież boisz wody. Nawet chlapać na Ciebie nie można nigdy było, gdyśmy się bawili na plaży koło naszego jeziorka. A co dopiero po tym, co się stało w szkole. Jeżeli to miał być żart, nie jest wcale śmieszny. Wystarczająco już panikowałem, gdy leżałaś w skrzydle szpitalnym, wtedy, gdy ta kurwa wrzuciła Cię do wody. Jeżeli chcesz mi coś powiedzieć, Lorien, po prostu to powiedz, proszę, zamiast bawić się w metafory wyciągnięte spomiędzy kart zasranej Odysei. Czy życie jest Ci, do cholery, niemiłe? Nie jestem zbyt dobry w rozmowach, ale myślę, że moglibyśmy o tym porozmawiać razem, jeżeli odczuwasz taką potrzebę. Przepraszam, jeżeli ten list brzmi niemiło. Nie chciałem być niemiły. Po prostu jako Twój brat zmuszony jestem w tym momencie zaapelować o zachowanie rozsądku. Wiesz przecież, jaki sen miałem w Rumunii. Może i mam paranoję, ale w moim szaleństwie jest metoda. A w Twoim?

Nie potrafię się o Ciebie nie martwić.

Alex


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#89
26.03.2026, 12:53  ✶  
Na ten list, Richard odpowiedział parę godzin później, wysyłając swojego Sigurda. Datowane na 2 października 1972r. W przerwie pakowania się do wyjazdu.


Szwagierko,

Umiem dochować dyskrecji. Gdybyś do tego dorzuciła krótką informację, nie otwierałbym tego przy wszystkich. Widocznie mało inteligentna jesteś. Czy może ostatnie wydarzenie między nami na wieczorze hazardowym, coś mieniło? Czy może boisz się odejść z tego świata jako samotna wdowa?


Za sweter dziękuję.


Powtarzam ponownie. Moja Kamienica Rodzinna nie jest na sprzedaż, ani na wymiany handlowe. Dla Ciebie nie ma ona żadnej wartości, a tym bardziej po pożarze. Po co Ci ona?



Richard

@Lorien Mulciber
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#90
26.03.2026, 13:34  ✶  
Ostateczna odpowiedź na negocjacje z Lorien. Na kopercie Alex narysował wilgowrona... A przynajmniej próbował.

rysowanie - rzut na rzemiosło (T)
Rzut T 1d100 - 81
Sukces!

Słodki bazgroł miał przedstawiać srokę, która targuje się skrzekliwie o swoje błyskotki.

Zgadzam się, ale musisz pójść ze mną do The Globe na poranny spektakl Odysei i nie przyjmę odmowy. Przeleję Ci jutro kasę.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (10): « Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa