Jean Baptiste François Gabriel de la Rochefoucauld Montbel
Urodzenie: 27 września 1602, Waga, numerologiczna 9 (Misjonarz)
Stan cywilny: kawaler
Nazwisko panieńskie: Montbel
Krew: czysta, wampir
Zamieszkanie: posiadłość na obrzeżach Poisy, Francja | od 12.09 gość w rezydencji Lucy Rosewood w hrabstwie Somerset niedaleko Bath
Pochodzenie: Urodzony na początku XVII wieku na terenie Royaume de France, nigdy nie miał szans poznać swoich rodziców, zabitych podczas podróży, gdy był niemowlęciem. Cudem odratowany, otrzymał od mugolskiej rodziny nazwisko i dach nad głową oraz wsparcie, gdy okazało się, że jest uzdolniony magicznie. Do Anglii trafił pod koniec sierpnia, w poszukiwaniu zemsty.
Stan cywilny: kawaler
Nazwisko panieńskie: Montbel
Krew: czysta, wampir
Zamieszkanie: posiadłość na obrzeżach Poisy, Francja | od 12.09 gość w rezydencji Lucy Rosewood w hrabstwie Somerset niedaleko Bath
Pochodzenie: Urodzony na początku XVII wieku na terenie Royaume de France, nigdy nie miał szans poznać swoich rodziców, zabitych podczas podróży, gdy był niemowlęciem. Cudem odratowany, otrzymał od mugolskiej rodziny nazwisko i dach nad głową oraz wsparcie, gdy okazało się, że jest uzdolniony magicznie. Do Anglii trafił pod koniec sierpnia, w poszukiwaniu zemsty.
Kształtowanie: ○○○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ○○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉◉○
Nekromancja: ◉○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉○○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉◉○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ○○○○○
Zauroczenie: ◉◉◉◉○
Nekromancja: ◉○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉○○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉◉○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Poziom spaczenia: III
Różdżka: drzewo różane, włos z głowy wili, 12 cali, giętka
Zwierzę totemiczne: kot
Aura: czarna
O zdolnościach:Mężczyzna jest wybitnym specjalistą w magii zauroczeń, specjalizującym się w dziedzinie hipnozy i magipsychiatri. Ponieważ przemiana w wampira zachowała jego ciało w niezmienionej formie - ma atletyczną budowę i sprawnie posługuje się bronią białą. Świetnie orientuje się we współczesnym świecie, zarówno czarodziejów, jak i mugoli, mając szansę poznawać historię przez doświadczenie a nie ze stron podręczników. Na swoim pożywieniu ludziach zna się zarówno od strony psychicznej, ale też fizycznej - z wykształcenia uzdrowiciel, poszerzał swoją wiedzę o anatomii i leczeniu ran już jako wampir, w wątpliwy moralnie sposób testując różne nowinki medyczne na przetrzymywanych więźniach. Hobbistycznie - zapalony ogrodnik, jego wielką dumą był różany ogród otaczający francuską posesję. Z czasów dworskiej Francji pozostały mu umiejętności interpersonalne oraz pewna świadomość i podstawowa wiedza sztuk nekromantycznych, przed wiekami o wiele łatwiej dostępna niż obecnie. W pozostałych dziedzinach jest kiepski, żeby nie powiedzieć beznadziejny. Zwłaszcza kształtowanie przedmiotów czy transmutowanie jednego w drugi idzie mu wyjątkowo topornie.
Zielone palce 0: Przewaga rodowa.
Niewidzialny 0: Bardzo popularny przed laty towarzysz zabaw i rozmów ale na kontynencie. W Anglii jest obecnie tylko przyjezdnym. Nieznajomym, którego można spotkać pod osłoną nocy, a który z łatwością może wymazać to wspomnienie z pamięci.
Żywy Trup II: Nie został przemieniony przez innego wampira, a pochwycony i wynaturzony nekromantycznym zaklęciem przez kultystów, których rozgromieniem miał się zająć w 1640 jego oddział. Choć Gabriel jako uzdrowiciel pozostawał zwykle na tylnej linii, jako jedeny przeżył krwawe starcie, by finalnie trafił na stół ofiarny wyznawców Bezskórego. Przebieg rytuału zdecydowanie nie poszedł po myśli odprawiających go ludzi - omyłkowo ożywili swoją ofiarę, stając się jej pierwszym wampirzym posiłkiem.
Hipnoza III: Podstawowy sposób radzenia sobie z problemami - zapomnieć o nich. Czy raczej, sprawić, żeby inni zapomnieli. Nigdy nie rozstaje się ze swoim kopertowym zegarkiem z wygrawerowaną na nim różą, który pełni rolę wahadełka.
Leczenie III: Jeszcze w czasach szkolnych wykazywał talent w kierunku uzdrowicielstwa. Odebrał w tym zakresie - jak na początek XVII wieku - zadowalające wykształcenie. Po przemianie w wampira kontynuował rozwijanie swojej wiedzy przez eksperymenty na więźniach. Z powodu wieloletniego uwięzienia, niestety przespał początki chirurgii, ale po opuszczeniu krypty w 1923 pospiesznie nadrabiał zaległości. Zafascynowany psychoanalizą wszedł w kontakt z szefem prywatnej kliniki magipsychiatrycznej i trybem wieczorowym udało mu się uzyskać oficjalne uprawnienia. Przez lata pozostawał prywatnym psychoterapeutom ludzi z wyższych sfer, nie mając najmniejszych skrupułów w usuwaniu nieprzyjemnych wspomnień z życia tych, których potem mógł osuszyć nie tylko z gotówki.
Język angielski I: Ciasna relacja geopolityczna Anglii i Francji sprawiła, że bardzo szybko nauczył się angielskiego w stopniu pozwalającym mu wyłapywać z rozmów wszelkie aluzje i półsłówka. Może z powodzeniem naśladować uniwersytecki akcent, udając wysoko urodzonego mieszkańca Wysp, preferując jednak po złośliwości wykrzywiać słowa akcentem francuskim.
Szermierka I: Jego ludzkie ciało wytrenowane zostało do walki, a pamięć mięśniowa po przemianie pozostała. Doskonale odnajduje się w walce bronią białą.
Światłowstręt II: Nawet jeśli nie został przemieniony przez innego wampira, dotyka go ta sama alergia na słońce co wszystkich długozębych nieumarłych. Choć zawsze psioczył na Anglię, podoba mu się lokalny klimat, który zazwyczaj przewiduje bardzo duże zachmurzenie.
Łaknienie krwi I: Nowe angielskie środowisko, wymaga powolnego ukorzenienia się. Nie posiada stałego i bezpiecznego dostępu do krwi, na szczęście jego urok osobisty lub przy cięższych przypadkach talent do uroków i wymazywania wspomnień, zapewniają mu w miarę komfortowe nieżycie.
Awersja do czosnku I: Gabriel pyszni się faktem, że nie jest jak inne wampiry. Widać go w lustrze, wchodzi sobie do budynków według własnej woli, a przed laty nosił srebrną biżuterię chętniej niż złotą. Jest tylko ta jedna przeklęta roślina, która momentalnie wzbudza w nim odruch wymiotny. W okolicy choćby czosnkowej woni zachowuje się jak kot wrzucony do wanny.
Mizantrop I (jasnowidzowie): Kiedy był jeszcze żywy, usłyszał na swój temat przepowiednię, która spełniła się boleśnie i przewrotnie. Pozorne ostrzeżenie sprowadziło na niego klątwę, którą musi nosić do dnia dzisiejszego. Dlatego też nienawidzi jasnowidzów pasjami. Kiedyś ich zabijał. Dziś unika jak światła słonecznego.
Uparciuch I: Niektórzy mogliby to nazwać obsesją, kto inny doda, że to cecha całego wampirzego rodzaju. Jak już raz poweźmie decyzję, szalenie trudno odwrócić go z obranego szlaku. Niektórym się udaje, ale to unikatowe zjawisko.
Drobny lęk I (pochowanie żywcem): Kilka dni przed wybuchem Rewolucji Francuskiej, społeczność francuskich wampirów zrzuciła go ze stołka swojego lidera i skazała na półtorawieczną karę, wykonaną przez zamknięcie go w jego rodzinnym grobowcu. Od tego czasu mężczyzna miewa ataki paniki, nawet jeśli przypadkowo nieco ciaśniej owinie się kołdrą.
Porywczy I: Nie jest mistrzem empatii, łatwo za to poddaje się emocjonalnym impulsom.
Brak energii I: Nie jest w stanie czarować w pełnię. Do dziś nie wie z czego to wynika, zwykle tę noc przesypia.
Sierota I: Jego zastępcza rodzina dawno umarła, biologicznej nigdy nie odnalazł. Hrabia nie od dziś wie, że może liczyć tylko i wyłącznie na siebie.
Różdżka: drzewo różane, włos z głowy wili, 12 cali, giętka
Zwierzę totemiczne: kot
Aura: czarna
O zdolnościach:Mężczyzna jest wybitnym specjalistą w magii zauroczeń, specjalizującym się w dziedzinie hipnozy i magipsychiatri. Ponieważ przemiana w wampira zachowała jego ciało w niezmienionej formie - ma atletyczną budowę i sprawnie posługuje się bronią białą. Świetnie orientuje się we współczesnym świecie, zarówno czarodziejów, jak i mugoli, mając szansę poznawać historię przez doświadczenie a nie ze stron podręczników. Na swoim pożywieniu ludziach zna się zarówno od strony psychicznej, ale też fizycznej - z wykształcenia uzdrowiciel, poszerzał swoją wiedzę o anatomii i leczeniu ran już jako wampir, w wątpliwy moralnie sposób testując różne nowinki medyczne na przetrzymywanych więźniach. Hobbistycznie - zapalony ogrodnik, jego wielką dumą był różany ogród otaczający francuską posesję. Z czasów dworskiej Francji pozostały mu umiejętności interpersonalne oraz pewna świadomość i podstawowa wiedza sztuk nekromantycznych, przed wiekami o wiele łatwiej dostępna niż obecnie. W pozostałych dziedzinach jest kiepski, żeby nie powiedzieć beznadziejny. Zwłaszcza kształtowanie przedmiotów czy transmutowanie jednego w drugi idzie mu wyjątkowo topornie.
Zielone palce 0: Przewaga rodowa.
Niewidzialny 0: Bardzo popularny przed laty towarzysz zabaw i rozmów ale na kontynencie. W Anglii jest obecnie tylko przyjezdnym. Nieznajomym, którego można spotkać pod osłoną nocy, a który z łatwością może wymazać to wspomnienie z pamięci.
Żywy Trup II: Nie został przemieniony przez innego wampira, a pochwycony i wynaturzony nekromantycznym zaklęciem przez kultystów, których rozgromieniem miał się zająć w 1640 jego oddział. Choć Gabriel jako uzdrowiciel pozostawał zwykle na tylnej linii, jako jedeny przeżył krwawe starcie, by finalnie trafił na stół ofiarny wyznawców Bezskórego. Przebieg rytuału zdecydowanie nie poszedł po myśli odprawiających go ludzi - omyłkowo ożywili swoją ofiarę, stając się jej pierwszym wampirzym posiłkiem.
Hipnoza III: Podstawowy sposób radzenia sobie z problemami - zapomnieć o nich. Czy raczej, sprawić, żeby inni zapomnieli. Nigdy nie rozstaje się ze swoim kopertowym zegarkiem z wygrawerowaną na nim różą, który pełni rolę wahadełka.
Leczenie III: Jeszcze w czasach szkolnych wykazywał talent w kierunku uzdrowicielstwa. Odebrał w tym zakresie - jak na początek XVII wieku - zadowalające wykształcenie. Po przemianie w wampira kontynuował rozwijanie swojej wiedzy przez eksperymenty na więźniach. Z powodu wieloletniego uwięzienia, niestety przespał początki chirurgii, ale po opuszczeniu krypty w 1923 pospiesznie nadrabiał zaległości. Zafascynowany psychoanalizą wszedł w kontakt z szefem prywatnej kliniki magipsychiatrycznej i trybem wieczorowym udało mu się uzyskać oficjalne uprawnienia. Przez lata pozostawał prywatnym psychoterapeutom ludzi z wyższych sfer, nie mając najmniejszych skrupułów w usuwaniu nieprzyjemnych wspomnień z życia tych, których potem mógł osuszyć nie tylko z gotówki.
Język angielski I: Ciasna relacja geopolityczna Anglii i Francji sprawiła, że bardzo szybko nauczył się angielskiego w stopniu pozwalającym mu wyłapywać z rozmów wszelkie aluzje i półsłówka. Może z powodzeniem naśladować uniwersytecki akcent, udając wysoko urodzonego mieszkańca Wysp, preferując jednak po złośliwości wykrzywiać słowa akcentem francuskim.
Szermierka I: Jego ludzkie ciało wytrenowane zostało do walki, a pamięć mięśniowa po przemianie pozostała. Doskonale odnajduje się w walce bronią białą.
Światłowstręt II: Nawet jeśli nie został przemieniony przez innego wampira, dotyka go ta sama alergia na słońce co wszystkich długozębych nieumarłych. Choć zawsze psioczył na Anglię, podoba mu się lokalny klimat, który zazwyczaj przewiduje bardzo duże zachmurzenie.
Łaknienie krwi I: Nowe angielskie środowisko, wymaga powolnego ukorzenienia się. Nie posiada stałego i bezpiecznego dostępu do krwi, na szczęście jego urok osobisty lub przy cięższych przypadkach talent do uroków i wymazywania wspomnień, zapewniają mu w miarę komfortowe nieżycie.
Awersja do czosnku I: Gabriel pyszni się faktem, że nie jest jak inne wampiry. Widać go w lustrze, wchodzi sobie do budynków według własnej woli, a przed laty nosił srebrną biżuterię chętniej niż złotą. Jest tylko ta jedna przeklęta roślina, która momentalnie wzbudza w nim odruch wymiotny. W okolicy choćby czosnkowej woni zachowuje się jak kot wrzucony do wanny.
Mizantrop I (jasnowidzowie): Kiedy był jeszcze żywy, usłyszał na swój temat przepowiednię, która spełniła się boleśnie i przewrotnie. Pozorne ostrzeżenie sprowadziło na niego klątwę, którą musi nosić do dnia dzisiejszego. Dlatego też nienawidzi jasnowidzów pasjami. Kiedyś ich zabijał. Dziś unika jak światła słonecznego.
Uparciuch I: Niektórzy mogliby to nazwać obsesją, kto inny doda, że to cecha całego wampirzego rodzaju. Jak już raz poweźmie decyzję, szalenie trudno odwrócić go z obranego szlaku. Niektórym się udaje, ale to unikatowe zjawisko.
Drobny lęk I (pochowanie żywcem): Kilka dni przed wybuchem Rewolucji Francuskiej, społeczność francuskich wampirów zrzuciła go ze stołka swojego lidera i skazała na półtorawieczną karę, wykonaną przez zamknięcie go w jego rodzinnym grobowcu. Od tego czasu mężczyzna miewa ataki paniki, nawet jeśli przypadkowo nieco ciaśniej owinie się kołdrą.
Porywczy I: Nie jest mistrzem empatii, łatwo za to poddaje się emocjonalnym impulsom.
Brak energii I: Nie jest w stanie czarować w pełnię. Do dziś nie wie z czego to wynika, zwykle tę noc przesypia.
Sierota I: Jego zastępcza rodzina dawno umarła, biologicznej nigdy nie odnalazł. Hrabia nie od dziś wie, że może liczyć tylko i wyłącznie na siebie.
Edukacja:Akademia Magii Beauxbatons
Uczniem był pilnym, jego naturalny talent do opieki nad roślinami ukierunkował go w stronę zawodu uzdrowicielstwa. Szybko nadrobił braki związane z brakiem kulturowego obycia, jako dziecko dał się poznać jako osoba sumienna, o nieco porywczym charakterze, jednak jego upór w dążeniu do celu był odbierany jako zaleta. Mimo specyfiki szkoły nie zdecydował się na rozwój w dziedzinach sztuki, stawiając przede wszystkim na praktyczne umiejętności.
Doświadczenie: Po ukończeniu szkoły został wcielony do oddziału pilnującego porządku na terenach podległych francuskiemu odpowiednikowi rady czarodziejów. Został przeszkolony pod kątem militarnym, ale pełnił tam funkcję uzdrowiciela na drugiej linii. Po przemianie w wampira, zaczął budować od zera swoją pozycję w zupełnie nowych okolicznościach. Zmienił imię na Jean-Baptiste, skupiając się na zemście i szukaniu leku na swoją przypadłość. Zawzięte dążenie do odzyskania kontroli nad swoim życiem doprowadziło go do pełnienia funkcji lidera wampirzej społeczności. Sprzyjało w tym zafałszowanie statusu krwi (wampir pozostaje nieświadomy swojego prawdziwego pochodzenia) dorobienia się sporego majątku i - dzięki manipulacjom w świecie mugoli - tytułu hrabiego de la Rochefoucauld. Finalnie pozycję tę stracił w przeddzień Rewolucji Francuskiej: za łamanie praw czarodziejów oraz wampirów spędził 150 lat zamknięty w swojej rodowej krypcie. Po odzyskaniu wolności, zafascynowany psychoanalizą zdobył uprawnienia magipsychiatry i funkcjonował we francuskiej socjecie, jako doradca i terapeuta. Starym nawykiem obraca się w kręgach czystokrwistych, choć nie operuje porównywalnym do swojego towarzystwa majątkiem, straconym dwa wieki wcześniej.
Aktualne miejsce pracy: bezrobotny
Cechy szczególne: blada skóra poznaczona starymi bliznami
Rozpoznawalność: III – We Francji od lat 20. brylował na balach i przyjęciach, zatem każdy, kto choć umoczył usta we francuskim winie musiał o nim słyszeć. Nie ukrywał się ze swoim wampiryzmem, kusząc potencjalne przekąski unikatowym doświadczeniem. Teraz w Anglii nie może cieszyć się tak powszechną rozpoznawalnością, ale co rusz wpada na polityka, artystę czy innego wysoko urodzonego, z którym (lub z którego) pił przed laty w Paryżu. Z zaskoczeniem odkrywa, że tych powiązań nie jest wcale tak mało. W obyciu jest też na tyle głośny i charakterystyczny, że łatwo ludziom zapada w pamięci. Szczególnie tym odwiedzającym londyńskie różane ogrody, gdzie można spotkać go najczęściej.
Uczniem był pilnym, jego naturalny talent do opieki nad roślinami ukierunkował go w stronę zawodu uzdrowicielstwa. Szybko nadrobił braki związane z brakiem kulturowego obycia, jako dziecko dał się poznać jako osoba sumienna, o nieco porywczym charakterze, jednak jego upór w dążeniu do celu był odbierany jako zaleta. Mimo specyfiki szkoły nie zdecydował się na rozwój w dziedzinach sztuki, stawiając przede wszystkim na praktyczne umiejętności.
Doświadczenie: Po ukończeniu szkoły został wcielony do oddziału pilnującego porządku na terenach podległych francuskiemu odpowiednikowi rady czarodziejów. Został przeszkolony pod kątem militarnym, ale pełnił tam funkcję uzdrowiciela na drugiej linii. Po przemianie w wampira, zaczął budować od zera swoją pozycję w zupełnie nowych okolicznościach. Zmienił imię na Jean-Baptiste, skupiając się na zemście i szukaniu leku na swoją przypadłość. Zawzięte dążenie do odzyskania kontroli nad swoim życiem doprowadziło go do pełnienia funkcji lidera wampirzej społeczności. Sprzyjało w tym zafałszowanie statusu krwi (wampir pozostaje nieświadomy swojego prawdziwego pochodzenia) dorobienia się sporego majątku i - dzięki manipulacjom w świecie mugoli - tytułu hrabiego de la Rochefoucauld. Finalnie pozycję tę stracił w przeddzień Rewolucji Francuskiej: za łamanie praw czarodziejów oraz wampirów spędził 150 lat zamknięty w swojej rodowej krypcie. Po odzyskaniu wolności, zafascynowany psychoanalizą zdobył uprawnienia magipsychiatry i funkcjonował we francuskiej socjecie, jako doradca i terapeuta. Starym nawykiem obraca się w kręgach czystokrwistych, choć nie operuje porównywalnym do swojego towarzystwa majątkiem, straconym dwa wieki wcześniej.
Aktualne miejsce pracy: bezrobotny
Cechy szczególne: blada skóra poznaczona starymi bliznami
Rozpoznawalność: III – We Francji od lat 20. brylował na balach i przyjęciach, zatem każdy, kto choć umoczył usta we francuskim winie musiał o nim słyszeć. Nie ukrywał się ze swoim wampiryzmem, kusząc potencjalne przekąski unikatowym doświadczeniem. Teraz w Anglii nie może cieszyć się tak powszechną rozpoznawalnością, ale co rusz wpada na polityka, artystę czy innego wysoko urodzonego, z którym (lub z którego) pił przed laty w Paryżu. Z zaskoczeniem odkrywa, że tych powiązań nie jest wcale tak mało. W obyciu jest też na tyle głośny i charakterystyczny, że łatwo ludziom zapada w pamięci. Szczególnie tym odwiedzającym londyńskie różane ogrody, gdzie można spotkać go najczęściej.
Bonusy