Niemagiczny Londyn: Dom Tristana i Olivii
Porzucając pracę w księgarni Esy i Floresy, Tristan zniwelował swoją obecność w magicznych dzielnicach Londynu. Z drugiej strony, postanowił skupić się w całości swojemu rzemieślniczemu rozwojowi, aby jakoś lepiej zarabiać na życie. Przy czym, po spalonej nocy, zapotrzebowanie na mechanizmy czy wyroby z metalu, były niezbędne. Dostawał pojedyncze zlecenia od swojego szefa z Hogsmeade, ale też pojedyncze dostawał od znajomych. Swoje umiejętności rozwijał również przy remontowaniu całego domu. Metalowe przedmioty pomocnicze, tworzył sam. Drewniane, musiał pozyskiwać lub kupować. Daleko do lasu też nie mieli, więc i o drewno się nie przejmował.
Wczorajszego dnia dostał zaskakujące dwa listy. Jeden od Nory, która uprzedziła go o przekazaniu kontaktu do niego swojego przyjaciela. Godziny później, drugi list był już od oczekiwanego czarodzieja. Czytając formułę zlecenia, Tristan musiał przespać się z tym zleceniem, gdyż wyglądało mu na poważne i ważne. Oznaczało to, że będzie musiał odświeżyć sobie wiedzę z zakresu starożytnych run, których uczył się w szkole. Zlecenie zdecydował się przyjąć po rozmowie z Olivią. Niczego przed nią nie ukrywał. A w kwestiach związanych z jej społecznością, wolał się dopytywać. Podobnie to działało w drugą stronę, gdy coś było dla niej mugolskiego niejasne.
Zlecenie Benjego Fenwicka przyjął nie tylko z powodu potrzeby zarobku i rozwinięcia swoich zdolności, poszerzenia wiedzy z zakresu run. Jego uwagę przykuła specjalizacja zawodowa mężczyzny: "Ekspert w zakresie klątw". Odpisując na list z przyjęciem zlecenia, zastanawiał czy zapytać od razu o jego specjalizację. Dwa razy przepisywał list, gdyż wciąż jego dłoń z piórem wisiała nad pergaminem, prowadząc raz do kleksa, za drugim razem pisząc pytanie o zakres tej specjalizacji, aż w końcu postanowił ten temat zostawić na okazję spotkania się. Wysłał więc tylko wyrażenie chęci przygotowania tych talizmanów.
Magiczny i Niemagiczny Londyn: Księgarnia i Biblioteka
Tego dnia, Tristan z Olivią udał się na ulicę Pokątną, gdzie przy jej fiolce się rozdzielili. Udał się prosto do księgarni Esów i Floresów, w poszukiwaniu książek i podręczników dotyczących run. Po znajomości koleżeńskiej, pozwolił sobie pożyczyć jedną z książek i usiadł na zapleczu w celu jej przestudiowania. Ze sobą miał zeszyt, do którego przepisywał wszystko to, czego potrzebował. Mógł kupić książkę, ale z Olivią żyli obecnie oszczędnie. Szczególnie on, gdyż ostatniej pamiętnej nocy, stracił prawie wszystko materialne co miał z dachem nad głową.
Po zrobieniu potrzebnych notatek, odłożył podręcznik na miejsce nie uszkadzając go. Opuściwszy księgarnię, udał do znanej sobie biblioteki, posiadającej największe zbiory archiwalne i obecne. Tutaj mógł sobie pozwolić na wypożyczenie kilku książek i sporządzenia w spokoju potrzebnych, kolejnych notatek w zeszycie. Dzięki temu miał porównanie wiedzy podręcznikowej ze starymi zbiorami. A pismo runiczne, na przestrzeni lat nic się nie zmieniło.
Gdy i w tej bibliotece zebrał wszystko co potrzebował, oddał książki i udał tym razem na dzielnice swojej londyńskiej społeczności. Odwiedził mugolskie księgarnie i biblioteki, również sporządzając sobie potrzebne notatki, zapełniając zeszyt o najważniejsze informacje dotyczące run. Ich rysunki, nazwy, opisy, znaczenia i właściwości. Podstawową historię każdej z nich, że do domu, wrócił dosłownie późno.
Londyn: Dom Tristana i Olivii / Warsztat Tristana
Siedząc w swoim warsztacie, studiował podręcznik z różnego rodzaju metalami i jego mieszankami. Co z czego może pozyskać upewniając się, że czy dobrze myślał o składnikach, pozwalających na powstanie specjalnej stali nierdzewnej, która spełniałaby wymagania klienta.
Przesiedział trochę czasu na uzyskaniu efektu materiału i zabrał się za przygotowanie samej na razie bazy, aby później móc nanieść dołączony obrazek runy. Skoro talizman miał mieć odwzorowany wzór z dołączonej karteczki w liście, tak też Tristan postanowił uczynić. Przerysowując wzór na materiał metalu. Praca powinna pójść znacznie szybciej, skoro ów talizman miał być pozbawiony wszelkich dekoracji.
Rzut na rzemiosło, w celu porównania wykonanego przedmiotu zgodnie z dostarczonym obrazkiem. Pierwszy talizman.
Sukces!