• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 Dalej »
William Lestrange

William Lestrange
The Alchemistake
—I am a brain—
The rest of me is a mere appendix
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Naukowiec/Antropolog MM
William zdaje się mieć głowę w obłokach przy swoich 185 centymetrach wzrostu i wiecznie nieobecnym spojrzeniu. Burza kręconych, czarnych włosów wydaje się niezdatna do zaczesania, zazwyczaj towarzyszy jej też lekkie zmarszczenie brwi; w zamyśle, skoncentrowaniu. Skrępowany w towarzystwie mówi zbyt wiele lub za mało. Często zapomina o skarpetkach (czasami nawet o butach) czy jak wiąże sie krawat, nierzadko zapina nierówno koszule (myli guziki). Mówi dość szybko, więc czasami trudno zrozumieć zlewające się ze sobą słowa, ewentualnie nie kończy myśli, więc trzeba go ciągnąć za język.

William Lestrange
#1
20.10.2022, 02:05  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.10.2025, 13:07 przez Morrigan.)  

William Mortimer Lestrange

Urodzenie: 13 lutego 1942; 30 lat (Numerologiczna 22 | Wodnik)
Stan cywilny: Żonaty
Krew: Czysta
Zamieszkanie: Londyn, Surrey
Pochodzenie: Anglia, Zjednoczone Królestwo - syn Anthony'ego oraz Cassandry Lestrange (zd. Black). Małżeństwo rodziców nie było niczym innym jak praktycznym mirażem pomiędzy dwoma rodami, więc para nie wkładała w wychowywanie dzieci nazbyt wiele czułości. Dzieciństwo spędził w rodowej rezydencji, w większości pod opieką nianiek lub najstarszej siostry, której zawracał głowę. Dopiero po powrocie z instytutu badawczego we Francji przeprowadził się do Londynu, do jednej z nieruchomości rodzinnych. Jego sytuacja mieszkalna zmieniła się wraz ze stanem cywilnym, aktualnie zamieszkuje z żoną, Eden, w nowo wybudowanym pod Londynem domu.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉◉○○○
Transmutacja: ◉◉○○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉◉◉○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉○○○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉◉○
Wiedza o świecie: ◉○○○○
Poziom spaczenia: II
Różdżka: Cis, włos z ogona testrala, 13 i 1/3 cala, giętka.
Zwierzę totemiczne: Ryś
Aura: Żółta ze złotymi nićmi
O zdolnościach: Szalony naukowiec, który poza swoją dziedziną jest po prostu bardzo skrępowanym, acz kulturalnym młodym człowiekiem. William to ta osoba, którą trzeba karmić, bo zapomina wychodzić z laboratorium, aby jeść i potem orientuje się, że może to właśnie przez to kręci mu się w głowie (RIP wazon w holu zbity po raz trzeci w tym tygodniu, bo Will musiał się oprzeć o szafkę i nie wycelował). Preferuje towarzystwo ludzi, którzy mogą coś wnieść do jego życia, którzy będą skupieni na rozmowie i interesujących tematach. Szanuje większość dziedzin nauki oraz tych, którzy się im poświęcają, mimo że ekspertem jest, oczywiście, tylko w swoim obszarze. Chętnie dzieli się odkryciami i informacjami, czasami zbyt wylewnie, nie myśląc o tym, że innym może wydawać się to dziwne. Pomimo bycia dość ekscentrycznym jest naprawdę ekspertem w naukach przyrodniczych i leczniczych, więc przyciąga do siebie wiele osób oraz możliwości (przede wszystkich związanych z karierą).
Przewagi:
Czyści jak łza, darmowa: Umiejętność rodziny Black, po matce.
Popularność, darmowa: William nie jest najlepszy w kontaktach towarzyskich, ale popularność swojego imienia w środowiskach naukowych zawdzięcza ciężkiej pracy, więc też potrafi ją wykorzystać w odpowiednich, w większości związanych z karierą momentach.
Leczenie III: Mimo, że nie jest uzdrowicielem ma ukończone odpowiednie szkoły, aby nim zostać. Zdarzało mu się zajmować ludźmi, którzy nie chcieli bądź nie mogli pójść do Munga, często też jest lekarzem, do którego przychodzą znajomi najbliższych. Dzięki temu pracuje jako antropolog w Ministerstwie.
Tworzenie eliksirów i maści II: Dążenie do perfekcji w tej dziedzinie jest jego oczkiem w głowie od młodości, więc ma w niej nie lada doświadczenie. Potrafi ślęczeć nad eliksirami od rana do nocy (i w nocy też)
Język francuski I: Rodzina Lestrange ma swoje korzenie we Francji, więc dzieci od najmłodszych lat były uczone francuskiego, aby mówić w tym języku na takim samym poziomie, jak w angielskim.
Zawady:
Niezdarny I: Często jest niewyspany, bo pracował za dużo, więc strąca wszystko na swojej drodze. Jest taki jeden wazon w domu, który jest zbity conajmniej trzy razy w tygodniu. Poza tym nie wiąże sznurówek, nie zwraca uwagi na to czy krawat jest prosto i czy wszystkie guziki zostały włożone do odpowiednich dziurek. Przez to, gdy pracuje jest całkowicie wyłączony ze świata, bo musi skupić się na nie wysadzeniu siebie, a przy okazji całego skrzydła domu.
Samotnik I: Zawsze preferował towarzystwo swoje i książek, później fiołek i różnych substancji leczniczych. Nie potrafi rozmawiać o 'dupie Marynie', musi mieć dany temat, bo inaczej bardzo trudno będzie mu się wtrącić w rozmowę. Stresuje się, gdy musi iść na przyjęcia czy spotkania w grupie. Wyjątkiem od tego bywają wykłady, do których się już przyzwyczaił, ale również nie jest pionierem w wystąpieniach. Przekazuje wiedzę, nie mówi pięknie.
Niezręczny towarzysko I: Bywa ekscentryczny i wszyscy o tym wiedzą, czasami ludzie się z tego śmieją, zawsze tak było, ale Williamowi to nie przeszkadza. Niespecjalnie interesują go przyziemne sprawy czy cokolwiek, co leży poza dziedziną jego ekspertyzy. Nie musi marnować czasu na coś, co nie będzie pomocne w jego własnym rozwoju intelektualnym.
Poza schematem I: Z racji tego, że większość życia spędził w swoim własnym towarzystwie lub z książkami, bardzo często mu wyłapać, kiedy należy coś powiedzieć, a kiedy nie. Zdarza się, że jest do bólu szczery, wtedy, gdy akurat nie powinien. Nie łapie sygnałów ani nie wie, jak rozpoznać, gdy ktoś z nim flirtuje.
Uczulenie I: Zmaga się z alergią na pyłki, więc co wiosnę musi chodzić ze specjalnymi eliksirami, aby kichanie nie zaatakowało go w środku dnia. Jak już zacznie, to nie może skończyć.
Drobny lęk (brukselki) I: Nie przepada za brukselkami. Od dziecka miał z nimi problem i przerodziło się to w dziwaczny lęk, po tym jak przeczytał w którejś książce, że niektóre z grzybów mogą mieć świadomość. Ma niewytłumaczalny lęk przed tym, że kiedyś ktoś odkryje to samo o brukselkach.
Edukacja: Hogwart, Ravenclaw. Był dobrym uczniem i wybitnym z eliksirów. Przede wszystkim przejawiał zainteresowanie magią leczniczą, więc spędzał czas w Skrzydle Szpitalnym, nawet jeżeli nic mu nie dolegało. Nie był nieśmiały, ale definitywnie też nie zaliczał się do osób popularnych. Dręczenie ominęło go prawdopodobnie tylko dlatego, że wzbudzał swoimi wypowiedziami konsternacje i niepewność - od zawsze był bezpośredni. Nie ulegał presji i nie uważał swojego zainteresowania edukacją za coś ubliżającego, trudno było sprawić, aby czuł się onieśmielony czy zażenowany również w innych dziedzinach życia. Spędzał czas z tymi, którzy chcieli wysłuchiwać monologów o eliksirach i przeróżnych, amatorskich eksperymentach, zadawał się z osobami, które mogły coś 'wnieść' do jego życia. Nie był dzieckiem, które sprawiałoby problemy, ale mógł być upierdliwy, jeżeli zafiksował się na jakiejś teorii bądź zadaniu domowym. Ukończenie szkoły z dobrymi notami pozwoliło mu na dostanie się na kurs w instytucie badawczym przy znanym francuskim szpitalu.
Doświadczenie: Pięcioletni kurs w instytucie badawczym we Francji (magisterium uzdrowicielskie), konferencje naukowe oraz wykłady. William posiłkował swoją decyzję wyjazdu do Francji faktem, że sam Nicholas Flamel kształcił się we w tym kraju, a Alchemia jest dziedziną, którą wybrał za specjalizację. W samym instytucie zaczął zwracać swe zainteresowania ku badaniom mózgu i jak przeróżne substancje są w stanie wpłynąć na jego witalność; nie tylko bystrość, ale też na ogólną funkcjonalność, życie tego organu. Jego nauka zaczęła się od podstawowych terminów, dlatego posiada również umiejętności lecznicze, mógłby spokojnie zostać uzdrowicielem. Od trzeciego roku zaczął pisać artykuły oparte na przeprowadzonych w trakcie kursu eksperymentach, rok później towarzyszył profesorowi na międzynarodowej konferencji organizowanej w Paryżu, dotyczącej nowych odkryć w dziedzinach leczniczych. Jego prezentacja była wtedy traktowana bardziej jako ciekawostka, a dotyczyła potrzeby wynalezienia eliksiru działającego przeciwko Insomnii Fatum; chłopak skupił swoje zagadnienie na badaniu witalności i żywotności mózgu, uważając, że to właśnie tam gromadzi się problem tej choroby genetycznej. Ostatnie lata w instytucie spędził na tworzeniu koneksji oraz pracy nad projektem leku na Insomnie Fatum, a po powrocie do rodzimej Anglii był już na językach niektórych osób ze środowisk naukowych. Otrzymał wiele listów od profesorów, z którymi kontaktował się już podczas pobytu we Francji. Zaproponowali mu współpracę w projektach skupionych na tematach uzdrowicielstwa, eliksirotwórstwa, czy diagnozowania chorób. Od tamtego momentu zaczął też zajmować się wystąpieniami. W przeciągu tych 8 lat, odkąd wrócił z Francji, coraz częściej wykłada. Pracę Antropologa dostał drogą znajomości, a raczej on robi Koronerowi 'przysługę' przeprowadzając sekcję i badając różne substancje, robi to od paru lat, ale wciąż skupia się najbardziej na swoich własnych badaniach i wykładach.
Aktualne miejsce pracy: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów, Biuro Koronera; Antropolog i własne laboratorium w domu
Cechy szczególne: Brak
Rozpoznawalność: IV - Popularny - Williama zna się przede wszystkim w środowiskach naukowych, bo pośród śmietanki towarzyskiej jest raczej 'tym dziwnym synem Lestrange'a'. Jego rozpoznawalność opiera się przede wszystkim na nazwisku, ekscentrycznym stylu bycia, badaniach naukowych oraz fakcie, że bardzo chce wprowadzić w obieg lek na Insomnie Fatum, którego jest autorem. Sam William nie rzuca się w oczy, niektórzy pewnie nawet nie zdają sobie sprawy jak wygląda.

Wskazówki dla Mistrza Gry

  • Mam cały plan morderstw, którymi William może zajmował się w pracy jako antropolog, rozpisane ładnie, tym chciałbym w sumie się zająć i, aby ktoś to poprowadził.

  • Chciałbym też, aby udało mu się na fabule wprowadzić w obieg ten lek na Insomnię Fatum, może nie od razu, bo to jednak duży projekt jest, którym zajmuje się od wielu lat.

  • Nie chcę, aby był po ani jednej ze stron, nie ma nic przeciwko mugolom, ale o wiele prościej mu się żyje bez ogłaszania tego wszem i wobec, no i potrzebuje pieniędzy na rozwój kariery naukowej, a te idą od ludzi, którzy są raczej antymugolscy.

  • Will bardzo interesuje się kamieniem filozoficznym, stąd wspomnienie Flamela w karcie. Chciałbym go rozwijać, abym mógł w pewnym momencie wykupić Alchemię za PD.

Poza triggerem w opisywaniu krzywdy na zwierzętach, o którym wspominałem już w karcie Elliotta nie mam żadnych innych rzeczy do dodania.
Serduszko


Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#2
25.10.2022, 18:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.10.2025, 13:02 przez Morrigan.)  

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD

[+]Bonusy
Brak

[+]Przedmioty
Brak

Wiosna 1972


Postać nie przeszła rozliczenia.

[+]Dokonania fabularne
Postać nie przeszła rozliczenia.

[+]Rozliczenia
Postać nie przeszła rozliczenia.

ŹródłoZmiany w PD
25.10.22 - Utworzenie Karty Postaci1000
8.12.22 - Jęcząca Marta30
22.12.22 - Akcja charytatywna i bal u Longbottomów30
09.02.23 - Nobby Leach powinien gryźć piach30
27.02.23 - Pierwsze ataki śmierciożerców30
15.04.23 - Suma przypadków - Proszę dopisać to do rachunku5
19.04.23 - Marsz Praw Charłaków30
26.05.23 - Szukający wiatru w polu30
26.05.23 - Ogniska, wino i wianki40
17.03.24 - Nastał czas ciemności30
— Link do spisu sesji —

Jesień 1972


Kwartał w trakcie

[+]Dokonania fabularne

[+]Rozliczenia


ŹródłoZmiany w PD
— Link do spisu sesji —
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#3
25.10.2022, 18:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.05.2025, 21:22 przez Baba Jaga.)  

zebrane odznaki

Jęcząca Marta
Akcja charytatywna i bal u Longbottomów
Nobby Leach powinien gryźć piach
Pierwsze ataki śmierciożerców
Marsz Praw Charłaków
Szukający wiatru w polu
Niedopełniony rytuał miłosny z Eden
Ogniska, wino i wianki
Izba pamięci - Pierwszy plebiscyt SoL
Izba pamięci - Patrzę na to, jak błyszczycie
Nastał czas ciemności
Izba pamięci - Drugi plebiscyt SoLa
The Alchemistake
—I am a brain—
The rest of me is a mere appendix
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Naukowiec/Antropolog MM
William zdaje się mieć głowę w obłokach przy swoich 185 centymetrach wzrostu i wiecznie nieobecnym spojrzeniu. Burza kręconych, czarnych włosów wydaje się niezdatna do zaczesania, zazwyczaj towarzyszy jej też lekkie zmarszczenie brwi; w zamyśle, skoncentrowaniu. Skrępowany w towarzystwie mówi zbyt wiele lub za mało. Często zapomina o skarpetkach (czasami nawet o butach) czy jak wiąże sie krawat, nierzadko zapina nierówno koszule (myli guziki). Mówi dość szybko, więc czasami trudno zrozumieć zlewające się ze sobą słowa, ewentualnie nie kończy myśli, więc trzeba go ciągnąć za język.

William Lestrange
#4
25.10.2022, 18:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.10.2025, 20:32 przez William Lestrange.)  
[Obrazek: imgproxy.php?id=gAH08hk.png]
W lustrze Ain Eingarp widzę siebie z kamieniem filozoficznym, choć moja twarz jest rozmazana, jakbym patrzył bez okularów lub śnił na jawie. Bogin przyjmuje przy mnie formę inferiusa, ale nie z powodu niesamowicie niepokojącej istoty tego stworzenia, symbolizuje ból i porażkę, strach przed zawodem własnych ambicji; Amortencja pachnie mi jaśminową herbatą, stronicami starych ksiąg i atramentem; Moje ulubione zaklęcie to zmniejszająco-zwiekszające, bez nich miałbym porozciągane kieszenie (może i tak mam?); Mój patronus przyjmuje formę rysia Wróżbiarstwo to dla mnie jedna z dziedzin magii, w której można się specjalizować. Nie mam wystarczająco dużo wiedzy w temacie, aby mieć opinię; Czarna magia? Cóż, należy uważać, bo łatwo jej nadużyć; Za swoje największe osiągnięcie uważam opracowanie receptury eliksiru uśmierzającego skutki wcześniej nieuleczalnej choroby; Stoję po stronie rozwoju; Moje serce należy do nauki i wiedzy.

pictures | words | moods


Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa