24.08.2026, 22:46 ✶
Suma przypadków Zagubione, odnalezione
Wnętrze prezentowało się natomiast wytworniej. Poprzedni właściciel zadbał, by zachować historyczny charakter tego miejsca, a nie starać się je na siłę uwspółcześnić. Kamienne ściany ocieplały rozwieszone arrasy oraz blask świec, a większość mebli została wykonana z ciemnego drewna ze zdobieniami. Ojciec wraz z Vernonem dokupili brakujące wyposażenie, wybierając przedmioty stylizowane na historyczne. Wszyscy Mulciberowie byli zadowoleni z rezultatu, choć te zakupy skutkował sporym ubytkiem w rodzinnym skarbcu.
Podczas swoich wcześniejszych wycieczek na Wyspy Brytyjskie, Vernon znajdował sobie jakieś wygodne lokum w Londynie, rzadko przebywając w zamku. Zatem kiedy przeprowadził się na stałe, musiał zabrać ze sobą wiele kufrów, do których spakował swoje najpotrzebniejsze rzeczy. Były tam stroje na każdą okazję, książki, notesy rachunkowe, skrzypce oraz luksusowy zestaw do higieny osobistej. Bracia przetransportowali z Francji również skrzata domowego o imieniu Etienne.
Bagaży było tyle, że nawet z pomocą magii nie wszystko zostało jeszcze wypakowane. Vernon miał też inne sprawy na głowie, a niektórych osobistych przedmiotów nie chciał powierzyć skrzatowi. Dlatego gdy tego ranka szykując się nie mógł znaleźć swojego podręcznego lusterka (zdobionego w narcyzy – sarkastyczny prezent od Petunii) nie przejął się tym za bardzo. Dopiero później, kiedy jakimś cudem zgubił spinki do mankietów, które sekundę wcześniej odłożył, zaczął coś podejrzewać. Natomiast po południu, gdy po schowaniu w zwykłe miejsce zegarka od ojca on również zaginął, Vernon naprawdę się wkurzył. Jakim cudem ważne dla niego rzeczy znikały! Odtworzył wszystkie swoje kroki z tego dnia i nawet zaangażował do pomocy w poszukiwaniach Etienne, lecz nic to nie dało. Po sprawdzeniu każdego możliwego zakamarka był już na tyle zdesperowany, że postanowił skonfrontować się z jedynym możliwym podejrzanym.
– Gdzie są moje rzeczy?! – rzucił, wparowując do pokoju brata bez pukania. Jako młodsze rodzeństwo nigdy nie pukał, bo też co mógłby ukrywać taki nudziarz jak Émile. A zresztą, gdyby starszy Mulciber nie chciał, by mu przeszkadzano, to zamknąłby drzwi. – Jeśli to ma być jakaś zemsta, za wszystkie twoje rzeczy, które pożyczyłem bez pytania, to nie jest ona zbyt wyrafinowana. A zresztą od dawna tak nie robię. – spojrzał oskarżycielsko w stronę brata.
His eyes are
like angels
his heart is cold
like angels
his heart is cold