• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron

[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#8
24.03.2023, 19:39  ✶  

Wypieki z klubokawiarni na pewno miały niebagatelny wpływ na rozpoznawalność nazwiska Nory. Wprawdzie jej działalność dopiero się rozkręcał i zapewne jeszcze nabierze na sile, tak ciężko było nie zauważyć kolorowej witryny jej lokalu, spacerując przez ulicę Pokątną. Nowa miejscówka wyróżniała się na tle innych sklepów, więc siłą rzeczy przyciągała oko. Poza tym może to i lepiej, że Cameron kojarzył ją przede wszystkim z jej talentu kulinarnego, a nie afery bobrowej, która wybuchła podczas balu u Longbottomów. Na szczęście wspomnienia tamtego wieczoru już całkiem mocno zatarły się w pamięci chłopaka, ustępując miejsca poczuciu niepokoju związanego z tym, co tej samej nocy spotkała Charlesa Rookwooda.

— No taa... C-cecylia t-t-to m-moja matka... S-siostra! S-s-siostra, znaczy się! — Zaczął machać intensywnie dłońmi w powietrzu, chcąc poprowadzić swój błąd. Nadal dochodził do siebie po starciu z wiatrem, który porwał go z polany, na której jeszcze chwilę temu sukcesywnie świętował Beltane. — A-a C-cedric to mój brat. — Zmrużył oczy, taksując kobietę ciekawskim wzrokiem. Może to był jakaś ich przyjaciółka z czasów szkolnych? Albo Cece zamawiała jej jakieś magiczne specyfiki do apteki? — Znacie się?

Uśmiechnął się niezręcznie, gdy obdarzyła go komplementem. Nie dało się ukryć, że przy tak dziwnych okolicznościach, obecność lekarza mogła na swój sposób pocieszać, ale Lupin miał nadzieję, że nie będzie mu dane testować swoich umiejętności w praktyce. Nie, żeby nie był ich pewien, w końcu był jednym z najlepszych stażystów w szpitalu, nawet jeśli miał problemy z ortografią na dyktandach Bulstrode. Po prostu to nie były idealne warunki, a on wiedział, że nie nadaje się zbytnio do pracy w terenie. A tutaj miał do dyspozycji tylko i wyłącznie własną głowę i różdżkę. Leczenie w zaciszu szkolnego dormitorium, czy sali szpitalnej, a w środku jakiegoś lasu to były zupełnie dwie różne rzeczy!

— No oby! — żachnął się Cameron. — P-prawie u-u-umarłem w-wsadzając ten w-wianek na pal! — Ominął fragment, w którym miał zdradzić, że każda z jego prób zakończyła się niepowodzeniem. Heather nie miała prawa umierać, czy nawet zostać uszkodzona. Na Merlina, to była brygadzistka, przecież nie dopuszczają ich do pracy ot tak! Na pewno sobie poradzi, bez względu na wszystko. — J-jestem t-t-tuż za tobą!

Łkająca nad własnym grobem kobieta była absolutnie przepiękna i nie uszło to uwadze młodego chłopaka. Im uważniej jej się przyglądał, tym trudniej było mu wydusić z siebie chociaż jedno słowo. Dopiero uwaga Nory sprawiła, że się otrząsnął, jednak nie przestawał wpatrywać się w półprzezroczystą sylwetkę. Knieja Godryka była w Dolinie, co nie? No to elegancko! Teraz wystarczyło tylko poprosić, żeby ich pokierowano z powrotem w kierunku polany i będą mogli ponownie spotkać swoich bliskich. Charles i Heather są tam sami, pomyślał, a ta refleksja wyjątkowo szybko sprowadziła go do rzeczywistości.

— W-wiesz, gdzie j-jest p-polana z magicznymi kamieniami? — spytał, występując nieśmiało z dwuosobowego szeregu. — N-naprawdę musimy t-tam w-w-wrócić. C-coś n-nas t-tu sprowadziło. — Zanim zdołał uzyskać odpowiedź na swoje pytanie, zjawa zwróciła się do nich z nietypową prośbą. Chłopak wybałuszył oczy. Wiedźma-morderczyni? Och, chyba nie mogła sobie znaleźć gorszych pomocników. To chyba nie takie 'uważaj na siebie' miała na myśli ruda, pomyślał, gdy wrócił do niego kolejny fragment wspomnienia z finału obchodów Beltane. — Jak masz na imię?

Cameron wytężył wzrok starając się odcyfrować personalia kobiety z nagrobka, gdyby ta nie odpowiedziała. Nie mogli się tak od razu na wszystko zdawać. Coś mu tu śmierdziało. Najpierw jakiś dziwny wiatr oderwał ich od podłoża, przeniósł nie wiadomo gdzie, a teraz od razu trafiali na jakiegoś ducha? I to takiego, który chciał faktycznej pomocy? Takie rzeczy się nie zdarzały na co dzień!

— Spróbować możemy — przytaknął niechętnie na słowa Figg. — Chcesz tylko żebyśmy przekazali mu wianek, tak? — Wolał się upewnić, jakiej pomocy konkretnie oczekuje od nich kobieta. W ostateczności mogliby podrzucić ten kwiatek pod chatę. A znalezienie dobrego punktu orientacyjnego w tym okolicach mogłoby im pomóc w powrocie na polanę! Chociaż raz się na coś przydały te wycieczki, pomyślał, nie wiedząc, czy wiedza wyniesiona z rodzinnych biwaków okaże się jego zbawieniem, czy największym utrapieniem tej wiosny.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2938), Nora Figg (3133), Norvel Twonk (1843)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 18.03.2023, 03:47
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 18.03.2023, 08:48
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 20.03.2023, 01:02
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 21.03.2023, 00:23
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 21.03.2023, 01:35
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 23.03.2023, 01:20
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 23.03.2023, 09:21
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 24.03.2023, 19:39
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 28.03.2023, 01:51
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 28.03.2023, 11:19
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 29.03.2023, 19:54
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 03.04.2023, 01:01
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 03.04.2023, 11:06
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 03.04.2023, 22:22
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 04.04.2023, 00:38
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 04.04.2023, 07:50
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 04.04.2023, 22:48
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 07.04.2023, 23:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa