• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego

Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego
Wieszczka
Our hearts will share the same shelter, we share a place under the same sun
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Splątana kaskada loków barwy świeżo ściętych łanów zboża okrywa całunem drobne ramiona, umykając końcami nad linią pasa, na ogół wieńczona przez barwne kokardy. Otula miękko dziecięcą, odrobinę pyzatą buzię upstrzoną siateczką piegów, której epicentrum są jasno-błękitne, przenikliwe tęczówki. Usta wykrojone, bladoróżowe, drgają nieustannie w przyjemnym dla oka uśmiechu. Chód ma energiczny i dziarski, głos chrypliwie melodyjny, ubiór klasycznie kobiecy, acz niewyzywający. Złote pantofelki wzbijają w przestrzeń migotliwy kurz, czyniąc ją kobietą wzrostu średniego, jednak o aparycji chuderlawej.

Effimery Trelawney
#2
25.03.2023, 19:30  ✶  

Marcowy dzień malował się kwitnącymi, świeżymi baziami i wychylającymi się z zasp śnieżnych główkami przebiśniegów; mróz wzierał do kości, informując wszem i wobec, iż zima jeszcze nie ściągnęła swojego welonu z londyńskiego bruku. Słońce wciąż chyliło się ku zachodowi wcześnie, obmywając błękit nieba czernią poprzetykanej gwiazdami nocy. Coś w niej drgnęło, gdy przyglądała się z zagraconego gabinetu wróżbiarskiego przez okno, obserwując, jak czarodzieje śpieszą Pokątną – każdy z nich obierając za cel różny faktor; wszyscy jednak posiadali wspólny mianownik – ważną sprawę do załatwienia; a może nawet i tę mniej autoteliczną i lukratywną? Pierwsze krople deszczu obiły się o szklistą powierzchnię okna niespodziewanie, zwiastując solidną ulewę; wata cukrowa zbudowana z chmur przemieszczała się burawą barwą po nieboskłonie, zupełnie jakby chciała przysłonić widok Perseidów.

Uniosła ponownie ku wargom filiżankę wypełnioną odrobinę za słodką herbatą; musiała nieopatrznie uczynić to dwukrotnie, gdyż lepka ciecz zamierała w krtani, mówiąc o solidnej dozie cukru, która została umieszczona w mikrej pojemności. Zachybotała cieczą, obmywając ścianki naczynia, nim po raz kolejny jego krawędź skierowała ku pełni różanych warg. Dzień był niespokojny od poranka – Alastor jak zwykle opuścił mieszkanie zmierzając ku pracy o wczesnej porze; ona zaś tego dnia miała paru klientów – głównie zainteresowanych wróżbami na najbliższą przyszłość. Nie wiedziała nawet, iż to przecież ona warunkowała ich wybory życiowe.

Usiadła w skórzanym, obdartym fotelu; ułożyła łokcie na blacie stołu, na którym gościły także karty tarota i szklana kula, aby po chwili na splecionych palcach oprzeć podbródek. Pasma rozwichrzonych, gęstych loków, które w świetle zachodzącego słońca mieniły się złociście, opadły na policzki, nim ostatecznie założyła niepokorne kosmyki za ucho.

Może gdyby była odrobinę zbyt ostrożna; odrobinę mniej igrała z losem – zamknęłaby drzwi na zamek. Zwłaszcza, że w obecnych czasach ogólnego niepokoju i grozy, różne rzeczy były w stanie się zdarzyć. Ona jednak, prędzej o świadomości podlotki, aniżeli pełnokrwistej kobiety, nie rozważała w ten sposób rzeczywistości.

Wtem usłyszała pukanie, za którym zadźwięczał nacisk na klamkę i wsunięcie się do środka niespodziewanego gościa. Wzięła głęboki oddech i policzyła w umyśle do trzech; choć nie była biegła w czarach ofensywnych, chwyciła różdżkę i poczęła powoli wysuwać się z zacienionego gabinetu.

Nie spodziewała się tu zobaczyć akurat jego.

– Billy! – zawołała, opuszczając prędko różdżkę. Podeszła doń zdecydowanie za blisko, a jej dłonie powędrowały na jego policzki, ujmując delikatnie. – Nic ci nie jest? Co się dzieje? – zabrzmiała falą pytań, spojrzenie umykające z morskich ocząt umieszczając gdzieś w głębi jego tęczówek.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Effimery Trelawney (1571), William Fletcher (2146)




Wiadomości w tym wątku
Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego - przez William Fletcher - 25.03.2023, 19:12
RE: Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego - przez Effimery Trelawney - 25.03.2023, 19:30
RE: Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego - przez William Fletcher - 26.03.2023, 13:43
RE: Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego - przez Effimery Trelawney - 26.03.2023, 14:31
RE: Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego - przez William Fletcher - 02.05.2023, 03:00
RE: Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego - przez Effimery Trelawney - 20.06.2023, 11:13
RE: Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego - przez William Fletcher - 28.10.2023, 00:27
RE: Wiosna, 1972, Marzec, 15 | Dom Alastora Moody'ego - przez Effimery Trelawney - 25.11.2023, 22:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa