26.03.2023, 02:09 ✶
Jeszcze przed paroma chwilami tańczyła. Jeszcze przed chwilą rozmawiała z Moodym. Spodziewała się chaosu, niemniej nie sprawiało to, że poruszanie się w spanikowanym tłumie stawało się łatwiejsze.
W zasadzie najmądrzejsze, co można było zrobić, to poddać się tej falującej, uciekającej masie, żeby nie zostać stratowaną. Do czasu – jakimś cudem została przepchana do tegodniowej partnerki oraz Patricka, którego dłoń mocno pochwyciła, gdy tylko ją wyczuła.
- Nic – potwierdziła krótko i skinęła głową, pośpiesznie się rozglądając. Nie wiedzieli, czym był obiekt emitujący światło, stąd też na wszelki wypadek spróbowała wypatrzeć (i zgarnąć) cokolwiek, co pozwoliłoby na niemagiczny kontakt z tymże obiektem – kij, gałąź, cokolwiek, byleby było w miarę długie i na tyle poręczne, żeby się dało ze sobą wziąć. Pobiegła we wskazanym kierunku, starając się uniknąć pęknięć w ziemi.
rzut na percepcję – poszukiwanie czegoś przydatnego
Jeśli poszukiwania te zakończyły się powodzeniem i jednocześnie zawiodła translokacyjna magia – spróbowała przepchnąć świecący obiekt, żeby przerwać cholerny krąg. Cokolwiek on robił, na pewno nie było to nic dobrego. Jednocześnie cały czas szukała jakichkolwiek wskazówek odnośnie tego, z czym dokładnie mieli do czynienia (nie licząc samego Voldemorta, oczywiście...)
rzut na percepcję – próba wyłapania natury kamienia i tego, co on właściwie robi
Moc ognisk. Tego chciał Voldemort. Jeśli ogniska nie będą płonąć, to jaką moc wtedy będzie mógł wchłonąć czarnoksiężnik...? Obróciła się dość gwałtownie, unosząc różdżkę.
- Bez ognia chyba gówno zrobi – warknęła w stronę Patricka i Victorii, sygnalizując poniekąd, co chce zrobić. A mianowicie: stworzyć potężny strumień wody, wycelowany w ognisko otoczone kręgiem.
Niezbyt liczyła na to, że uda się od razu, ale może chociaż trochę – o ile magia nie zawiedzie – uda się przygasić płomienie. Może to pomoże?
rzut na kształtowanie – strumień wody
Eq: różdżka, eliksir przeciwogniowy, eliksir uzupełniający krew, nóż typu bagnet
W zasadzie najmądrzejsze, co można było zrobić, to poddać się tej falującej, uciekającej masie, żeby nie zostać stratowaną. Do czasu – jakimś cudem została przepchana do tegodniowej partnerki oraz Patricka, którego dłoń mocno pochwyciła, gdy tylko ją wyczuła.
- Nic – potwierdziła krótko i skinęła głową, pośpiesznie się rozglądając. Nie wiedzieli, czym był obiekt emitujący światło, stąd też na wszelki wypadek spróbowała wypatrzeć (i zgarnąć) cokolwiek, co pozwoliłoby na niemagiczny kontakt z tymże obiektem – kij, gałąź, cokolwiek, byleby było w miarę długie i na tyle poręczne, żeby się dało ze sobą wziąć. Pobiegła we wskazanym kierunku, starając się uniknąć pęknięć w ziemi.
rzut na percepcję – poszukiwanie czegoś przydatnego
Rzut PO 1d100 - 86
Sukces!
Sukces!
Jeśli poszukiwania te zakończyły się powodzeniem i jednocześnie zawiodła translokacyjna magia – spróbowała przepchnąć świecący obiekt, żeby przerwać cholerny krąg. Cokolwiek on robił, na pewno nie było to nic dobrego. Jednocześnie cały czas szukała jakichkolwiek wskazówek odnośnie tego, z czym dokładnie mieli do czynienia (nie licząc samego Voldemorta, oczywiście...)
rzut na percepcję – próba wyłapania natury kamienia i tego, co on właściwie robi
Rzut PO 1d100 - 8
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Moc ognisk. Tego chciał Voldemort. Jeśli ogniska nie będą płonąć, to jaką moc wtedy będzie mógł wchłonąć czarnoksiężnik...? Obróciła się dość gwałtownie, unosząc różdżkę.
- Bez ognia chyba gówno zrobi – warknęła w stronę Patricka i Victorii, sygnalizując poniekąd, co chce zrobić. A mianowicie: stworzyć potężny strumień wody, wycelowany w ognisko otoczone kręgiem.
Niezbyt liczyła na to, że uda się od razu, ale może chociaż trochę – o ile magia nie zawiedzie – uda się przygasić płomienie. Może to pomoże?
rzut na kształtowanie – strumień wody
Rzut Z 1d100 - 68
Sukces!
Sukces!
Eq: różdżka, eliksir przeciwogniowy, eliksir uzupełniający krew, nóż typu bagnet