Gest blondyna go zaskoczył. Nie spodziewał się, że stanie się to tu i teraz. Nachylił się w stronę Elliotta. Podświadomie chciał zatrzymać go przy sobie, chociaż czerwona lampka w jego umyśle wyraźnie wskazywała, że był to okropny, skazany na porażkę pomysł. Automatycznie podążył wzrokiem za Malfoyem, który przebijał się przez tłum, by odnaleźć, prawdopodobnie, swoje siostry wraz ze szwagrem. Teraz to już na pewno dziś umrę, pomyślał żałośnie Longbottom, mając przez dłuższą chwilę kompletną pustkę w głowie.
Dopiero wzbierający na sile hałas zmusił go, aby odwrócić się ku tej... katastrofie. Wyszarpnął różdżkę z kieszeni, starając się namierzyć główne źródło zagrożenie, jednak zanim zdołał to zrobić, dopadła go Heather z Charlesem. Widok młodszych od siebie sprzymierzeńców Zakonu Feniksa momentalnie go otrzeźwił. Jak bardzo by tego nie chciał, musiał zepchnąć myśli dotyczące Elliotta na bok.
— To tyle jeśli chodzi o dobrze zaplanowaną ewakuację — mruknął. Byli w samym centrum zdarzenia, więc pozostało im nic innego, jak tylko spróbować powstrzymać działania Śmierciożerców. — Nie wiem! — krzyknął do Charlesa. — Trzeba pozbyć się tych kamieni, póki jeszcze mamy szansę!
Może miały na celu szybsze skumulowanie energii, której pragnął Czarny Pan? A może była to forma zabezpieczeń, która miała odciąć część polany? Tak czy siak, kamienie najwidoczniej ważną częścią planu przeciwnika, toteż należało je zlikwidować. Zauważył, że dzieciakom udało się pozbyć jednego z głazów. Erik zaczął się przepychać wraz z Heather i Charlesem, aby znaleźć inną grupę brygadzistów. Po drodze postanowił wycelować w najbliżej znajdujący się kamień, traktując go zaklęciem z dziedziny magii Kształcenia. Chciał sprawić, aby ten pod wpływem siły naporu zaklęcia rozbił się na kawałki.
Sukces!
Na wszelki wypadek Erik rzucił także tarczę obronną, gdy zauważył, że Charlesowi nie udało się takowej utworzyć. Przezorny zawsze ubezpieczony, prawda?
Sukces!
Edycja zatwierdzona przez MG.
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞