W momencie, w którym Victoria założyła, że chłopiec jest synem Cathala i to całkiem nagłos, to potwierdzenie nazwiska chłopca nie było konieczne, bo już wiedziała, że chodziło o jakiegoś Shafiqa… to powtórzenie dało jej do myślenia, a po prostu Lestrange miała tendencję do zwracania uwagi na przeróżne szczegóły. Było tak jeszcze w Hogwarcie, a następnie w pracy – zawsze skrupulatna, zawsze obowiązkowa. Niektórzy śmiali się też, że po co chodzić do biblioteki, najlepiej zapytać Victorię Lestrange… Nie miała co prawda pamięci absolutnej, niektóre rzeczy jej umykały, niektórych wcale nie pamiętała, ale sam fakt tego, że lubiła się uczyć i była ciekawa chyba wszystkiego, przypiął jej właśnie taką łatkę.
Kiwnęła mężczyźnie, który podzielił się informacją i Victoria też starała się zapamiętać jego twarz. Zamierzała zrobić jeszcze bardzo krótkie rozpytanie wśród tej grupki, ale Shafiqowi najwyraźniej tyle wystarczyło i się odwrócił i… Na tym mogłaby sprawę zostawić. Pewnie niejeden brygadzista dokładnie tak by zrobił. Ale nie ona, nie. Ciemnowłosa chciała się upewnić, że chłopiec zostanie znaleziony, że potwierdzi, że przyszedł tutaj z Cathalem, a nie jest to jakaś wyjątkowo perfidna próba porwania chłopca, i dopiero wtedy uzna sprawę za doprowadzoną do końca. Dlatego rzuciła bardzo krótkie podziękowanie i ruszyła za wysokim mężczyzną, musząc przebierać nogami, żeby go w ogóle dogonić. A jemu wyraźnie się spieszyło. Na tyle, że nawet nie poczekał na nią i po prostu wtargnął do zamkniętej cukierni, do której ona mogła zażądać dostępu ze względu na bycie z Brygady i tak dalej, i tak dalej…
Ale już miała przygotowaną odznakę, bo gdy Cathal wpadł do środka, ona wlazła tam zaraz za nim, mając już odznakę na wierzchu.
- Spokojnie, Brygada, nic się nie dzieje. Na zewnątrz jest już spokojnie! – rzuciła od progu. Gdyby była taką służbistką, za jaką z jakiegoś powodu brali ją ludzie, to już w tym momencie powinna pewnie aresztować Cathala za to wtargnięcie do cukierni. - Szukamy chłopca – dodała jeszcze i wysunęła się na przód, by zobaczyć… Kobietę w średnim wieku, która z przerażeniem spojrzała na drzwi, Cathala a potem na Victorię, a obok niej zza lady wysunęła się głowa chłopca o śniadej karnacji. Chłopak spojrzał wprost na Cathala, a Victoria teraz czekała na reakcję.