• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu

1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#4
01.04.2023, 00:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.04.2023, 02:12 przez Vakel Dolohov.)  
Miał dość. Czuł już, że nawet gdyby znów usiadł do cichego przewracania stronic opasłych ksiąg, do miejsca, w którym czuł się najlepiej, nic by mu z tego nie przyszło. Spokój, jaki okalał jego osobę jeszcze przed chwilą, wyleciał z niego w momencie, w którym ta cholerna kukułka zaśpiewała niby-przyjemną melodię. Narastająca w nim frustracja była wyjątkowo łatwa do zauważenia na zewnątrz, Dolohov jednak zdawał się na to w ogóle nie zważać.

- Spóźnia się – powiedział raz jeszcze, zaciskając przy tym zęby. Kiedy te słowa rozbrzmiały w pomieszczeniu raz jeszcze, nie brzmiały nawet odrobinkę swobodniej – cisnęły go w gardło przy każdej sylabie, a kiedy stukał palcami w blat stołu wyglądał tak, jakby jego życie miało się zaraz skończyć. – Nigdy nie pokrzyżowały mojej – odparł, nerwowo poprawiając ułożenie włosów, które i tak, nawet mimo przeczesania palcami wyglądały na o wiele gorzej ułożone niż na co dzień, jakby się ta nerwowość musiała koniecznie odbić w jego aparycji. – Jeżeli nie wróci za parę minut, to zakładaj płaszcz – poprawił go, wstając od biurka.

Przeszedł się po pomieszczeniu, z rękoma splecionymi za plecami. Zasiedział się mocno i pewnie ulżyłoby mu strzelenie karkiem, ale był na tyle spięty, aby nie wykonać takiego gestu. Przygarbiony, wędrował po Prawach Czasu spoglądając to na Trelawneya, to na jeden z zegarów.

Ciężko był odczytać to, co dokładnie chodziło mu teraz po głowie. Od momentu, w którym Annaleigh postanowiła przestać poić go amortencją, Dolohov zachowywał się po prostu dziwacznie. Często można było przyłapać go na robieniu rzeczy kompletnie do niego niepodobnych, jakby testował samego siebie i próbował przypomnieć sobie kim jest – a może raczej kim był, zanim Lestrange postanowiła zrobić z niego idiotę. Z najdurniejszych pomysłów wycofywał się całkiem szybko, odkrywając jak daleko za jego strefą komfortu leżały… inne… o innych lepiej było nie mówić. Przynajmniej nie wciągał w nie nikogo poza samym sobą.

Widząc błysk zielonego światła, odwrócił się w stronę kominka unosząc do góry rzadkie brwi. Lyssa, wbrew temu co zakładał filtrując wszystko przez kompletne czarnowidztwo, wglądała na całą i żywą. Niekoniecznie szczęśliwą, bo już po chwili zaczęła płakać. Niekoniecznie czystą, co zwiastowało, że miał rację martwiąc się na umór i zaraz usłyszy jakąś niesłychaną historię, ale…

- Moja wina?

Nasza?

Spoglądał na Peregrinusa pytająco, zatrzymał się na jego twarzy kilka długich sekund. Wpierw chciał uzyskać od niego jakąś odpowiedź, później po prostu wpatrywał się w niego zdecydowanie zbyt długo, chcąc odczytać malujące się na jego obliczu reakcje. Kiedy wrócił spojrzeniem do córki, jego własna mina nie zmieniła się wielce – był po prostu zdziwiony.

- A cóż takiego zrobiłem? – Jego egocentryzm nie pozwolił mu skupić się wpierw na niej i na ciążących jej w sercu rozterkach. Nie był jednak aż takim okrutnikiem, żeby wcale nie zapytać o to, co doprowadziło ją do tego stanu.

- Rozejrzyj się po pomieszczeniu, jesteś już w domu – przypomniał jej, aż zanadto doświadczony w tym, jak uspokoić kogoś, w kim buzowały tak wielkie emocje. Mieli wyjątkowo podobny temperament. Sięgnął do szuflady po parę rękawiczek, które pospiesznie na siebie założył. – Znajdź w nim dwie zielone rzeczy – nie miał pojęcia, dlaczego we własnej głowie wymienił Peregrinusa jako jeden z zielonych elementów – dwie białe – zbliżył się do niej – dwie niebieskie – sięgnął ręką do jej włosów, żeby wyciągnąć z nich zaplątane liście, które umieścił w szklanym naczyniu – a teraz idź umyć ręce i twarz, a my ci zrobimy herbatę. – Mówiąc my, nie miał na myśli swojego udziału. Wypowiedziana na głos koncepcja zaparzenia herbaty była w końcu wystarczającą partycypacją w tym przedsięwzięciu.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lyssa Dolohov (1744), Peregrinus Trelawney (1854), Vakel Dolohov (2132)




Wiadomości w tym wątku
1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 23.03.2023, 21:06
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 24.03.2023, 16:11
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 28.03.2023, 00:14
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 01.04.2023, 00:45
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 06.04.2023, 20:55
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 06.04.2023, 22:38
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 11.04.2023, 20:46
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 22.05.2023, 21:17
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 30.06.2023, 01:53
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 01.07.2023, 19:36
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 15.08.2024, 11:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa