03.04.2023, 14:59 ✶
— Zdecydowanie masz rację — odpowiedział. Nawet nie chciał sobie wyobrażać czarnego rynku słodyczy w Hogwarcie. Jonathan z pewnością zechciałby brać udział w tym przedsięwzięciu. Na szczęście nie grzeszył zbytną pewnością siebie i nie zostałby spekulantem niczym Rett Butler. Wizja wykupienia wszystkich Czekoladowych Żab i sprzedawania ich ze zdwojonym zyskiem była mimo wszystko zabawna.
— Maliny? Interesujące. Zdecydowanie będę musiał podgadać pana Derwina o te naleśniki następnym razem jak go spotkam. Uważaj, Danielle, bo być może wproszę się na śniadanie.
Tak, Giovanni znał każdego.
Spacer zakończył się. Czas na poważną rozmowę. Giovanni skinął głową i dał się prowadzić do drzwi.