• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley

wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#8
03.04.2023, 19:57  ✶  

Stella musiała mieć przecież jakiś plan. Samo założenie, że zaprosi tutaj Stanleya było już jakimś planem. Zawsze ma się jakiś plan, nawet jak wydaje się, że takiego się nie posiada. Takiego zdania był przynajmniej Borgin. Ale on i jego genialne pomysły to akurat były inne, nie reformowalne, przypadki.

- No w zasadzie to tak - przyznał - Chyba, że się bardzo mylę? - zapytał. Może ją przeceniał w tej kwestii? Raczej nie. Pewnie to była jedna z jej zagrywek. W końcu aktorka z niej była przednia. Andrew dziwił się czasami czemu akurat została artystką, a nie aktorką, skoro miała do tego taki talent.

- Za mało atrakcyjna wycieczka? - dopytał aby mieć pewność, że dobrze usłyszał. To było pytanie całkowicie retoryczne. Nie potrzebował jednak żadnej odpowiedzi do utwierdzenia go w tym, że się nie przesłyszał. Oczekiwał na taką sytuację - Tego nie wiem... - rzekł - Za wcześnie aby oceniać... - zaczął powoli dążyć do swojego sedna - Ale przewodniczka za to na pewno nie jest za mało atrakcyjna - stwierdził z uśmieszkiem na ustach, a następnie dumny z siebie ruszył dalej.

Był tak zadowolony ze swojego tekstu, że aż zignorował odpowiedź dotyczącą smoków. Teraz była po prostu nie ważna. W najgorszym przypadku przypłaci życiem, swoista kara za nie słuchanie. Nie obchodziło go to w tym momencie.

To miejsce musiało być dla Stelli bardzo ważne, skoro bywała tutaj co najmniej kilka dni razy w ciągu roku. Borgin nie przypominał sobie, aby posiadał też takie miejsce. Mógłby podać jeden z wielu pubów. W końcu w nich też bywał kilka, bądź kilkanaście razy w roku. Te miejsca jednak nie klasyfikowały się w podanej kategorii.

Stanley też się nie zastanawiał co by robił na emeryturze. To była jego szybka myśl i to w dodatku pierwsza na jaką wpadł. Prawdę mówiąc do przejścia w stan spoczynku miał dalej, niż bliżej. W jego przypadku to nie było takie proste jak u panny Avery. On, jako brygadzista, musiał przede wszystkim najpierw dożyć do wieku emerytalnego, a przy okazji nie narobić sobie za dużo krzywdy, aby mieć jeszcze jakiekolwiek chęci do dalszego egzystowania.

Słowa Stelli miały sens. Sąsiedzi w większości stanowili tylko niepotrzebny problem z którym trzeba było sobie jakoś radzić. Z drugiej strony fajnie byłoby mieć się do kogoś odezwać albo wpaść na herbatkę aby wynieść najnowsze plotki z okolicy.

Dalsza część jej wypowiedzi przypadła mu bardziej do gustu. To musiało być świetne uczucie w momencie, w którym odbierasz własne wnuki aby spędziły miły weekend z dziadkami, którzy żyją na całkowitym odludziu. Ściągasz część obowiązków z własnych dzieci, a tym samym zostajesz najlepszą osobą, ponieważ mimo błagań ich rodziców, pozwalasz bachorom na niemal wszystko.

Borgin tak się rozmarzył, że nawet nie wiedział kiedy dotarli tam, gdzie podążali od dłuższego czasu. Dopiero kiedy puściła jego rękę, ten wyrwał się z amoku i był przez chwilę zdezorientowany. Nie wiedział co ma począć w tym momencie.

Kilka chwil zajęło mu dojście do siebie i zrozumienie co się właściwie teraz dzieje. Było to na korzyść Stelli, która zyskiwała nad nim przewagę z każdą kolejną sekundą.

Stanley spojrzał odruchowo na swoje buty kiedy widział jak Avery w najlepsze zbiega na dół. Zastanawiał się jak bardzo te buty nie nadają się do biegania w takich warunkach. Prawdę mówiąc to nie nadawały się do biegania w żadnych warunkach.

Zdawał sobie sprawę, że z każdą chwilą zawahania, jego przeciwniczka zyskuje przewagę nad nim. Z drugiej strony, wiedział również, że jest nieco bardziej wysportowany od niej, dzięki czemu mógł sobie pozwolić na tego typu zagrywke. Czy chce wygrać? To pytanie utkwiło w jego głowie na dłuższy czas. Miał de facto dwie możliwości - podłożyć się i pozwolić Stelli wygrać albo rozpędzić się ile sił w nogach i zmiażdżyć ją w tej konkurencji.

Postawił na to pierwsze. Wszak nie zależało mu bardzo na tym, aby wygrywać. Może gdyby Avery była jakąś poszukiwaną kryminalistką, to ruszyłby za nią bez momentu zawahania.

Wiedział też, że zbiegnięcie po niej na dół bez śladu zmęczenie będzie co najmniej podejrzane. Aby zapobiec oskarżeniom w swoim kierunku, wykonał krótki sprint w miejscu, a następnie wziął kilka głębokich wdechów i wydechów. Tak przygotowany, ruszył truchtem za nią na sam dół.

Pomimo swojego nie najgorszej tężyzny fizycznej, wyścig na plażę okazał się dla niego bardzo męczący. Jego wcześniejsze przygotowania były niepotrzebne, ponieważ im bliżej dołu się znajdował, tym mniej miał sił. Obyłoby się bez tego. Nie mógł się jednak poddać, dlatego biegł dalej. Nie walczył już nawet o to, aby być pierwszym czy drugim. Teraz walczył o to aby w ogóle tam zbiec.

Kiedy znalazł się na dole, miał wrażenie jakby płuca chciały mu wypaść z klatki piersiowej. Nie potrafił złapać oddechu. Jego przyzwyczajenie do biegania po chodnikach czy płaskich powierzchniach, nie dawało mu tutaj żadnej przewagi.

- Wygrałaś - stwierdził, opadając z sił na piasek. Nie stanowiło już dla niego jak jest ubrany. Potrzebował teraz po prostu odpocząć, a piasek dawał idealną do tego okazję - Myśl nad życzeniem, kiedy ja zajmę się umieraniem - dodał, a następnie otworzył szeroko buzię. Mało brakowało, a wystawiłby język jak pies, aby się tylko schłodzić.

Tym razem Stella wyszła z tego pojedynku zwycięsko. Stanley nie docenił jej umiejętności zbiegania na plażę. Teraz przyjdzie mu zapłacić za to najwyższą cenę. Leżąc na piasku, czekał na osąd swojej osoby. Skądś te sytuację kojarzył...



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (5837), Stella Avery (6180)




Wiadomości w tym wątku
wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 02.04.2023, 00:11
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 02.04.2023, 13:08
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 02.04.2023, 20:44
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 02.04.2023, 22:11
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 02.04.2023, 23:53
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 03.04.2023, 11:38
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 03.04.2023, 14:26
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 03.04.2023, 19:57
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 03.04.2023, 21:06
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 03.04.2023, 23:21
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 04.04.2023, 12:44
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.04.2023, 00:02
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 05.04.2023, 12:51
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.04.2023, 15:38
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 05.04.2023, 20:24
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.04.2023, 23:27
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 06.04.2023, 21:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa