• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4
kwiecień 1972 | Psychoterapeuta u wampira... a nie, to miało być inaczej.

kwiecień 1972 | Psychoterapeuta u wampira... a nie, to miało być inaczej.
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#2
04.04.2023, 15:56  ✶  
William posiadał wiedzę z zakresu nekromacji.
O zamiłowaniu tego rodzajem magii nie mówiło się głośno - nie bez powodu należała wszak do dziedziny magii nazywanej zazakazaną - a kuzyn nigdy wcześniej nie zwierzał mu się ze swoich średnio legalnych praktyk. Miał jednak powody, by sądzić, że mógł rozwijać się w tym kierunku, choć brakowało mu na to dowodów i nie starał się drążyć; Lestrange pracował przy zwłokach, a do tego był naukowcem - zdawało mu się, że tych czasem mało obchodzi etyczność w dążeniu do rozwoju. No, przynajmniej mało obchodziłaby Perseusa, gdyby znajdował się na jego miejscu, zatem jego przypuszczenia, będące efektem mierzenia krewniaka własną miarą były do niedawna bezpodstawne. W każdym razie na wieść o czarnomagicznych zainteresowaniach Willa zareagował tak, jak reaguje się na wieść o tym, że nocą spadł deszcz - wzruszył ramionami nieprzejęty i dostosował się do sytuacji. Właściwie, to bardziej by go zdziwiło, gdyby w swoich badaniach skłaniał się tylko ku temu, co uznawane za dobrze - a przynajmniej niezabronionego przez prawo.
William posiadał wiedzę z zakresu nekromancji i próbując wskrzesić młodego czarodzieja, przypadkiem zamienił go w wampira.
To już komplikowało sprawę. Oznaczało bowiem, że Perseus musiał zmodyfikować swój testament (napisał go pewnej zimowej nocy w Paryżu, gdy męczył go okropny kaszel i pewien był, że nie dożyje wiosny - kilka dni później okazało się, że to zwykłe przeziębienie i magipsychiatra wrócił do pracy) i uzupełnić punkt, w którym zabraniał przebywania w okolicach swoich zwłok nie tylko swej matce, lecz teraz także i kuzynowi. Tak na wszelki wypadek; podejrzewał, że to żadna przyjemność obudzić się na stole do sekcji. No, a ten dzieciak, którego wskrzesił? Z nieco skąpych miejscami wyjaśnień udało mu się stworzyć, jak mniemał, spójną historię - przedwcześnie zakończone z rąk śmierciożerców życie, które Will starał się uratować, nie potrafi teraz odnaleźć się w świecie. Jeśli miał być szczery, to średnio uśmiechało mu się spędzenie kilku godzin z żywiącą się ludzką krwią istotą, ale miał nadzieję, że William zdołał go uświadomić o trujących i halucynogennych właściwościach krwi Blacków. Zwłaszcza tych pierwszych.
Z pewną dozą sceptycyzmu udał się do Little Hangleton, gdzie musiał dopytać o dalszą drogę. Wreszcie pomógł mu pewien czarodziej o mysiej twarzy i chytrych oczkach, co kosztowało Perseusa trzy złote galeony i ciastko. Wreszcie pokuśtykał we wskazanym przez niego kierunku, przeklinając w duchu Willama za to, że nie narysował mu mapki.
Przynajmniej opis się zgadza, pomyślał przyglądając się młodzieńcowi o płomiennych rudych włosach, gdy dotarł już na miejsce.
— Masło — odpowiedział z powagą w głosie, starając sie zamaskować swoją konsternację. Nikt nie wspominał mu o żadnym haśle. A może wspominał, tylko zapomniał? Tak, ostatnimi czasy często zdarzało mu się o czymś zapominać. Czy to znaczy, że się starzał? Właściwie, to już powoli robiły mu się zakola, więc coś było na rzeczy...
— Cóż... następnym razem postaram się więc, aby siwizna przyprószyła moje włosy i zapuszczę brodę — rzucił rozbawiony, nie zdając sobie sprawy z tego, że opieka nad tym młodym wampirem miała w przyszłości rzeczywiście sprawić, że Perseus znajdzie się na granicy osiwienia. Ale nie uprzedzajmy faktów.
— Perseus Black — przedstawił się, nie omieszkując podać również nazwiska, z którego był tak niezwykle dumny, pomimo, że swojej rodziny śmieretlnie nienawidził i niekiedy wysłuchując ojcowskich tyrad przy niedzielnym obiedzie oraz wtórujących mu matki z rodzeństwem miał ochotę udusić wszystkich po kolei (poza młodszą siostrą, która zdawała się mieć jako jedyna rozum oraz godność człowieka). — Same ogólniki.
Zerknął z niepokojem na psa kręcącego się wokół nich, ale nie skomentował tego w żaden sposób. Wzdrygnął się słysząc krzyk sowy; osobiście bowiem był raczej fanem gryzoni - kapibar na przykład. Z wdzięcznością zajął miejsce w wygodnym fotelu, choć nie tak wygodnym jak ten naprzeciwko, ale uważał, że miejsce to powinno się należeć gospodarzowi-pacjentowi.
— Czy ja wyglądam na wampira? — zapytał z udawanym oburzeniem. Trupioblade lico, smukła sylwetka, zapadnięte policzki, cienie pod oczami, czarne szaty podkreślające biel jego skóry oraz charakterystyczna, robiona na zamówienie laska. Nie, dlaczego ktoś miałby pomyśleć, że Perseus ostatni raz widział słońce za panowania mugolskiej Królowej Wiktorii? Chciał zaprotestować i powiedzieć, że nie ma na nic ochoty, ale chłopak już kierował się do kuchni. — Poproszę herbatę, jeśli to nie problem — rzucił w ślad za nim.
Rozejrzał się po skromnej chacie i westchnął w duchu. No to go William załatwił.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cody Brandon (632), Perseus Black (710)




Wiadomości w tym wątku
kwiecień 1972 | Psychoterapeuta u wampira... a nie, to miało być inaczej. - przez Cody Brandon - 27.02.2023, 21:00
RE: kwiecień 1972 | Psychoterapeuta u wampira... a nie, to miało być inaczej. - przez Perseus Black - 04.04.2023, 15:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa