04.04.2023, 18:33 ✶
Atreus był o wiele mniej pomysłowy, albo też o wiele bardziej leniwy, zwyczajnie licząc może, że pył rozwieje się szybciej jak wolniej, bo swój nos schował w zgięciu łokcia, zamiast siłować się peleryną.
Spojrzał po wszystkich, słuchając co mają do powiedzenia, w końcu jednak marszcząc brwi i na moment zwyczajnie patrząc się w ziemię. Najwyraźniej nie tylko on miał taki pomysł, żeby skorzystać z fal.
- Mav powiedziała to samo - zwrócił się do Brenny, odnośnie jej wzmianki o rozproszeniu. - Bones jest z Patrickiem i Victorią. Powiedziała, żeby rozpraszać światło, a potem gasić ogień i niszczyć ogniska. - skończył, zgodnie z sugestią Mavelle, podając wiadomość dalej do każdego z Ministerstwa kto powinien być na Beltane, a kto też posiadał fale. Samej Bones odpowiedział też krótko, informując ją że jest z Alastorem, Danielle i Brenną, a także gdzie się znajdują. Zapytał jej też, gdzie sama się znajduje ze swoją grupą.
- Nie wygłupiaj się - rzucił do Longbottom, jakby właśnie powiedziała im najgorszy kawał życia. Prawda byłą taka, że nie chciał jej dawać pierwszeństwa w wyścigu po to, kto pierwszy oberwie od śmierciożercy czarnomagicznym zaklęciem. - Bones wspomniała, żeby dwoje rozpraszało, a reszta ochraniała. Nie sprecyzowała czemu, ale wyraźnie ma powód. Zapewne żaden z napastników nie chce, żeby ich plan skończył się przedwcześnie. - podniósł różdżkę, wywracając jeszcze oczami na Alastora i rzucając zaklęcie kształtujące. Chciał wytworzyć silny podmuch wiatru, który rozszedłby się po okręgu od niego, a który oczyściłby obszar dookoła nich z pyłu i ułatwił oddychanie, a także poprawił widoczność.
- Proponuję celować w źródło światła - powiedział jeszcze do Danielle, wskazując jej miejsce, gdzie umieszczony był najbliższy nich katalizator. On sam, jeśli zobaczyłby że ktoś próbuje ich zaatakować, celuje w napastnika różdżką, starając się wytworzyć w jego dłoni bańkę ciśnienia, która wyrzuciłaby mu różdżkę z dłoni.
Odkryj wiadomość pozafabularną
Spojrzał po wszystkich, słuchając co mają do powiedzenia, w końcu jednak marszcząc brwi i na moment zwyczajnie patrząc się w ziemię. Najwyraźniej nie tylko on miał taki pomysł, żeby skorzystać z fal.
- Mav powiedziała to samo - zwrócił się do Brenny, odnośnie jej wzmianki o rozproszeniu. - Bones jest z Patrickiem i Victorią. Powiedziała, żeby rozpraszać światło, a potem gasić ogień i niszczyć ogniska. - skończył, zgodnie z sugestią Mavelle, podając wiadomość dalej do każdego z Ministerstwa kto powinien być na Beltane, a kto też posiadał fale. Samej Bones odpowiedział też krótko, informując ją że jest z Alastorem, Danielle i Brenną, a także gdzie się znajdują. Zapytał jej też, gdzie sama się znajduje ze swoją grupą.
- Nie wygłupiaj się - rzucił do Longbottom, jakby właśnie powiedziała im najgorszy kawał życia. Prawda byłą taka, że nie chciał jej dawać pierwszeństwa w wyścigu po to, kto pierwszy oberwie od śmierciożercy czarnomagicznym zaklęciem. - Bones wspomniała, żeby dwoje rozpraszało, a reszta ochraniała. Nie sprecyzowała czemu, ale wyraźnie ma powód. Zapewne żaden z napastników nie chce, żeby ich plan skończył się przedwcześnie. - podniósł różdżkę, wywracając jeszcze oczami na Alastora i rzucając zaklęcie kształtujące. Chciał wytworzyć silny podmuch wiatru, który rozszedłby się po okręgu od niego, a który oczyściłby obszar dookoła nich z pyłu i ułatwił oddychanie, a także poprawił widoczność.
- Proponuję celować w źródło światła - powiedział jeszcze do Danielle, wskazując jej miejsce, gdzie umieszczony był najbliższy nich katalizator. On sam, jeśli zobaczyłby że ktoś próbuje ich zaatakować, celuje w napastnika różdżką, starając się wytworzyć w jego dłoni bańkę ciśnienia, która wyrzuciłaby mu różdżkę z dłoni.
rzucam dwa razy na kształtowanie; 1. na wytworzenie podmuchu wiatru, który rozwieje dookoła naszej grupy pył i poprawi widoczność może chociaż trochę dzięki temu. 2. na ew wytworzenie w dłoni napastnika bańki ciśnienia, która wyrzuciłaby mu różdżkę z ręki
Rzut Z 1d100 - 68
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 57
Sukces!
Sukces!