• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4
[4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna"

[4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna"
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#10
05.04.2023, 00:20  ✶  

- To sarkazm – o tym genie nie mówiła poważnie, tylko właśnie ironicznie, bo nikt tak nie potrafił jej podkurwić jak jej matka. I z nikim nie miała takich spięć jak z Isabelle. Z tego co zrozumiała, to podobną relację miał Sauriel z ojcem – tylko jeszcze bardziej napiętą, jeszcze bardziej chorą i toksyczną. Dlatego prześmiewczo powiedziała o tym genie, bo oboje, i Isabella i Eryk dawali jej ten sam vibe. Może miało to coś wspólnego z jakimś przodkiem, ale prawdopodobnie było po prostu związane z wychowaniem.

Tu nie chodziło o to, by się przejął tą informacją, albo żeby nim wstrząsnęła. Nie. Chodziło o uświadomienie mu, że ma pojęcie o jego rodzinie, bo są też poniekąd jej własną rodziną – dalszą, ale gdzieś tam na jakichś spotkaniach rodzinnych Parkinsonów spotkali się kilka razy. Wiedziała więc kto mieszkał w tym wielkim domu, znała ich z imienia, ale tylko nielicznych znała trochę lepiej.

- To już zauważyłam – uśmiechnęła się do niego lekko. Właśnie dlatego bardzo skrótowo mu powiedziała, gdzie ta jego rodzina sięga. Ale wiedziała, że Sauriel nie jest towarzyskim typem, zwłaszcza jeśli chodziło o spędzanie czasu z rodziną, za którą się nie przepadało i dobrze wychodziło tak naprawdę tylko na zdjęciach… - A z drugą częcią twojej rodziny? Znaczy z Mulciberami? – zapytała z ciekawości właściwie, nie miała nic złego na myśl. Ona sama… Chyba bliżej jej było do Parkinsonów niż do Lestrange’ów prawdę mówiąc. Nie żeby nie socjalizowała się z rodziną od strony ojca i nazwiska jakie nosiła – bo oczywiście znała swoje kuzynostwo, ale zwyczajnie większy kontakt miała z rodziną matki. Może to przez bibliotekę…

- Ale… - Victoria się zgubiła i było to widać po jej minie, że nie nadąża za Saurielem. - Ale przecież sam powiedziałeś, że mnie zaskoczysz i się  nauczysz – a jej słowa nie miały być… niemiłe czy naciskające na strunę. Raczej może bardziej chciała, by były dla niego jakąś zachętą do tego, żeby się sprawdzać w czymś innym. A on zabrzmiał teraz jakoś tak ostro. - Zdecyduj się – nie miała pojęcia co jest grane, bo Sauriel nie komunikował się wprost, tylko skakał z humoru w humor i jak się go nie znało, to pewnie trudno było wyłapać co znowu było nie tak. I tak – nie lubił, jeśli ktoś miał wobec niego oczekiwania. Tylko problem polegał na tym, że oczekiwań nie miało się co najwyżej do obcych sobie ludzi, a nie tych bliskich. Victoria zaś miała być teoretycznie tym najbliższym człowiekiem… więc oczekiwać (heh), że nie będzie miała żadnych oczekiwań, było oczekiwaniem naiwnym. Bo jasne było, że jakieś będzie miała – i już jakieś miała! I tak samo była gotowa na to, że Sauriel też jakieś oczekiwania będzie względem niej miał. Tylko… to chyba nie był jeszcze etap na rozmowę o wzajemnych oczekiwaniach wobec siebie.

- To chcesz? – tak, pamiętała, że było mu źle po ludzkim żarciu, ale jednocześnie, że mógł je jeść. Podsunęła mu więc bombonierkę niemalże pod nos, bo skoro go kusiło, a się powstrzymywał, żeby jej te czekoladki sprezentować, to kim by ona była, by mu ich odmówić? Tak czy tak ostatecznie sama sięgnęła w końcu po kocią łapeczkę i uśmiechnięta jak dziecko, wpakowała ją sobie do pysia. Za to kiedy Sauriel powiedział swoje, to na moment zamarła jak statua, nim przygryzła usta, mamlając jeszcze przez moment czekoladkę. – To nie tak, że miałam zły humor – kłamstwo. Miała fatalny humor podczas ich wycieczki, do tego stopnia, że bez słowa pożegnania teleportowała się do domu, zostawiając Sauriela samego w Londynie i nie mówiąc mu, gdzie znika. Można się było domyślić gdzie – ale mimo wszystko. - Chciałam przeprosić. Powinnam ci była powiedzieć wcześniej, ale wtedy pewnie zacząłbyś wydziwiać, a to był obiektywnie najlepszy sposób, żeby się przemieścić z Londynu – zaczęła od dupy strony w sumie, ale prawda była taka, że nie przywykła do rozmawiania o słabościach. Wiedziała jednak, że zachowała się chujowo. Sauriel zachował się chujowiej, ale to w sumie nie sprawiało, że musiała się zniżać do jego poziomu, bo by ją przecież pokonał doświadczeniem. - Pewnie się zorientowałeś, ale no. Mam lęk wysokości. Naprawdę źle znoszę latanie. Naprawdę źle.


Rzucam na charyzmę czy będzie brzmiała jakkolwiek przekonująco z tą swoją ściemą:
Rzut O 1d100 - 100
Krytyczny sukces!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (5291), Victoria Lestrange (6732)




Wiadomości w tym wątku
[4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 31.03.2023, 18:22
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 31.03.2023, 22:01
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 01.04.2023, 12:59
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 01.04.2023, 16:32
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 01.04.2023, 23:19
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 02.04.2023, 12:12
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 02.04.2023, 13:53
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 03.04.2023, 17:23
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 04.04.2023, 16:24
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 05.04.2023, 00:20
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 05.04.2023, 19:59
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 06.04.2023, 23:58
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 07.04.2023, 21:04
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 07.04.2023, 23:09
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 09.04.2023, 00:25
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 09.04.2023, 21:43
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 09.04.2023, 23:18
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 10.04.2023, 00:07
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 10.04.2023, 08:52
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 10.04.2023, 11:19
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 10.04.2023, 16:57
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 10.04.2023, 20:47
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 10.04.2023, 22:51
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 11.04.2023, 00:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa