To, że Brenna znów natrafiła na ślady dziwnej magii i postanowiła skorzystać z wiedzy młodszej Longbottom, nie było żadną nowością. Dani dopiero byłaby zdziwiona, gdyby kuzynka nie poinformowała jej, że w lesie odnalazła dziwny posąg kobiety, który koniecznie muszą obejrzeć razem - bo swoje możliwości Brenna wyczerpała, ale istniał jakiś cień szansy, że burza mózgów sprawi, że wpadną na jakiś genialny pomysł. Jak się okazało, nie była jedyną osobą, którą postanowiła ściągnąć na miejsce. Widok Delliana nieszczególnie ją zaskoczył, wszak chłopak również zajmował się łamaniem klątw, choć w nieco inny sposób od niej samej. Oczywiście, osobowość uzdrowicielki i troska aż nosiły ją, by pomóc chłopakowi przemieszczać się po nierównym terenie, użyczyć mu ramienia czy dłoni, cokolwiek, jednak powstrzymywała się, nie chcąc by ten miał wrażenie, że patrzy na niego z politowaniem. Bo tak nie było, ani przez chwilę.
Nie przerywała monologu kuzynki, słuchała jej dosyć uważnie. Brenna miała tendencję do nawijania różnych rzeczy, zarówno istotnych jak i całkowicie błahych - teraz jednak każdy najmniejszy szczegół wydawał jej się ważny, jeżeli mieli pomóc tej biednej, nieszczęśliwej dziewczynie zaklętej w posąg. Zmarszczyła brwi słysząc na temat książki - akurat szukała jej jakiś czas temu i była niemal pewna, że ją zgubiła. Dobrze wiedzieć, że jednak się odnalazła.
- Czy ktoś próbował porozumieć się z nią za pomocą fal? - rzuciła pierwszym pytaniem, jakie przyszło jej do głowy. Nie przejmowała się, że mogło brzmieć głupio, bo w chwilach takich jak ta, żadne pytanie nie było głupie. Ona sama zamyśliła się na moment, starając się sięgnąć pamięcią, czy spotkała się z podobnym przypadkiem petryfikacji, czy to opisanym w literaturze, opowiedzianym przez innego uzdrowiciela lub z własnego doświadczenia.Akcja nieudana
Przygryzła wargę, podchodząc bliżej. Na moment wyłączyła się, skupiając trzecie oko, z nadzieją dostrzeżenia aury, jaka być może emanowała od kobiety-posągu. Później przyjrzała się posągowi z nadzieją, że dostrzeże coś, co być może umknęło Brennie. Później machnęła różdżką, z zamiarem rozproszenia klątwy.
Slaby sukces...
Sukces!
Krytyczny sukces!
beauty and terror
just keep going
no feeling is final