• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel

[Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel
Trickster
Come with me now,
I'm gonna take you down.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Samuel mierzy jakieś 185 centymetrów wzrostu. Jest bardzo wysportowany, lubi wszelkie aktywności fizyczne. Włosy ma jasne, zawsze czesane wiatrem, często zbyt długie i roztrzepane, pojedyncze kosmyki nachodzą mu na jasnoniebieskie oczy. Na jego twarzy zazwyczaj maluje się beztroski uśmiech. Pachnie smarem i tytoniem.

Samuel Carrow
#6
05.04.2023, 12:06  ✶  

- Byłabyś pewnie najpiękniejszym kameleonem ze wszystkich. - Powiedział starając się przy tym nie roześmiać. Cóż, wtapianie się w tło brzmiało naprawdę dobrze, jednak reszta wizualizacji Danielle spowodowała, że faktycznie ten pomysł nie wydawał się być aż taki atrakcyjny. - Wiesz, gdzieś tam na świecie ludzie jedzą muchy i robaki, a nie zmieniają się przy tym w kameleona, ponoć mają w sobie dużo białka? Czy czegoś tam innego. - Nie specjalnie znał się na tym, wolał więc specjalnie nie brnąć w ten temat. Ot, rzucił po prostu ciekawostką.

- Dani, znam Cię zbyt długo, aby mogło być inaczej, za każdym razem jestem w stanie Cie przejrzeć. - Czy tak było naprawdę? Może i nie zawsze, jednak miał wrażenie, że naprawdę ją rozumie bez słów. Spędzili ze sobą już sporo czasu, nie da się ukryć, że dzięki temu byli w stanie poznać się bliżej, a co za tym idzie potrafił rozpoznać jej zachowania.

- Dlaczego nie powiedziałaś mi tego, zanim ugryzłem pierwszy kęs, Danielle, nie sądziłem, że potrafisz być taka przebiegła. - Powiedział z udawanym oburzeniem. - Staram się jeść śniadania, naprawdę, tylko wiesz, czas to pieniądz, po prostu zapominam o tym. - Wytłumaczył się zgodnie z prawdą. Kiedy wstawał rano bardzo często od razu szedł do warsztatu, bo w nocy przychodziły do niego różne myśli, żeby nie zapomnieć tych wszystkich pomysłów od razu zmierzał je realizować. - Dani, wiesz, że nie muszę go na Ciebie przepisać, przecież możesz tutaj przesiadywać ile chcesz, nie miałbym serca Cię wyrzucić, właściwie to nawet nie wiedziałem, że to lubisz. - Zaskoczyła go nawet ta reakcja. Miał wrażenie, że dla większości osób to pomieszczenie jest raczej tym, w którym chcieliby się znaleźć na samym końcu kolejności. Pełne było gratów, nie było miejsca aby usiąść, dosyć ciemne - zdecydowanie nie do końca atrakcyjne.

Samuel był pewien, że panna Longbottom tylko sobie żartuje, nie spodziewałby się po niej takich złowieszczych czynności jak zaczarowanie jedzenia.

Nie chciał zanudzić Danielle swoim gadaniem o mugolskich przedmiotach, miał jednak wrażenie, że temat jej się spodobał, co ogromnie go ucieszyło. Zauważył błysk w jej oczach. - Śmieszne, co nie? - Sam nie do końca wiedział, co może być atrakcyjnego w tym, że mogą sobie wybić zęby, no ale skoro sprawiało im to frajdę, to coś musiało w tym być. Dlatego też chciał spróbować. - Tak sobie właśnie pomyślałem, że znaleźliby się chętni, którym mogłoby się to przydać do pracy. Byłyby szybsze od łódki, nie wiem tylko, jak zareagowałaby zwierzyna, czy by jej nie wystraszyły? - O tym wcześniej nie pomyślał, a sam średnio się znał na łowieniu ryb.

Panna Longbottom nie mogła usiedzieć w miejscu, zeskoczyła z blatu, Samuel zaśmiał się w głos widząc jej entuzjazm. - Dla Ciebie wszystko Milady. Jestem w stanie zorganizować dodatkową parę. - Nie było to dla niego w żaden sposób problematyczne, a jeśli Danielle wydawała się być tym zainteresowana, to zamierzał spełnić jej prośbę. - Tylko obiecaj mi, że będziesz na siebie uważać, nie chciałbym być odpowiedzialny za wybite zęby. - W końcu nie wiadomo, jak mogłaby się zakończyć taka zabawa.

Podczas tej pogawędki Danielle bez słowa wręczyła mu kopertę. Cóż, był ciekawy, co znajduje się w środku pozwolił więc sobie od razu ją otworzyć. Przestał jeść, najwyżej dokończy później. Ostrożnie otwierał kopertę, aby nie uszkodzić jej zawartości. Wyciągnał zaproszenie, przeczytał jego treść. Nieco spoważniał. - Dani, jesteś pewna? - Zapytał, bo nie do końca widział siebie, jako odpowiedniego kandydata na bal. Przecież pasował do tego jak pięść do nosa. Nie bywał na takich przyjęciach, czy właściwie miałby w ogóle, co na siebie włożyć?

- Jasne, możesz się przejechać. - Odpowiedział nieco zamyślony, bo nadal trochę wybiło go z rytmu to zaproszenie.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Danielle Longbottom (3276), Samuel Carrow (2937)




Wiadomości w tym wątku
[Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Danielle Longbottom - 04.04.2023, 04:19
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Samuel Carrow - 04.04.2023, 11:59
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Danielle Longbottom - 04.04.2023, 14:08
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Samuel Carrow - 04.04.2023, 22:27
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Danielle Longbottom - 05.04.2023, 10:55
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Samuel Carrow - 05.04.2023, 12:06
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Danielle Longbottom - 05.04.2023, 13:20
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Samuel Carrow - 05.04.2023, 13:55
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Danielle Longbottom - 07.04.2023, 17:54
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Samuel Carrow - 07.04.2023, 20:11
RE: [Początek marca 1972] Przysługa | Danielle & Samuel - przez Danielle Longbottom - 08.04.2023, 23:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa