• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley

wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#16
05.04.2023, 23:27  ✶  

A nie jesteś trochę opętany? To pytanie utkwiło mu przez chwilę w głowie. Przez jego twarz przeszedł mały grymas, który na całe szczęście trwał bardzo krótko. Zastanawiał się co dokładniej miała na myśli wypowiadając te słowa.

- Chyba nie... A jestem? - zapytał. Może Stella wiedziała coś o czym nie miał pojęcia. Wolał się upewnić, że jest z nim wszystko w porządku. Jakby się okazało, że tak nie jest, musiałby podjąć zapewne jakieś leczenie w tej kwestii. Albo chociaż udać się z tym do specjalisty.

- Aha? Sugerujesz, że są złe? - przymrużył lekko oczy - Działają, więc nie mogą być takie złe - oznajmił - Zresztą gdyby nie moje genialne pomysły to zapewne dzisiaj byśmy tutaj nie byli - przypomniał jej, specjalnie podkreślając świetność swoich propozycji. Mógł wymienić kilka sytuacji w których zdecydował się na jakiś krok, tylko dzięki swojemu tęgiemu umysłowi, który był jego niezawodnym kompanem.

- Oho… To bardzo ochocze podejście. Nie pozostaje mi życzyć nic innego jak powodzenia. Więcej tak prosto nie dam się tutaj wyciągnąć. Jeszcze znowu będziesz chciała wygrać kolejne życzenie - pokiwał jej przecząco palcem. Stella po prostu znalazła sobie maszynkę do wygrywania życzeń i teraz chciała z tego korzystać. Tak przynajmniej wydawało się Borginowi.

- Jak się rozchoruje to co takiego mi się stanie? - zapytał - Będę się wylegiwać w łóżku cały dzień… I marudzić na wszystko… - stwierdził. Prawda była jednak taka, że Stanley po prostu by pewnie oszalał. Zbyt długie wolne mu nigdy nie służyło - Ale mogę umrzeć. Przeziębienie to w końcu śmiertelna choroba wśród mężczyzn. Jakby tak się stało, to wiedz, że bardzo miło było Cię znać - przyznał. To właśnie dzięki niej do jego życia zawitało wiele szczęścia i ciepła. Wiedział, że przy niej może być po prostu sobą. Nie musiał starać się być kimś na pokaz, kimś kim nigdy nie był i nigdy nie zostanie.

- Uczę się od najlepszych - puścił jej oczko. Przed nim stała najlepsza aktorka jaką tylko znał. Nikt lepiej nie potrafił odgrywać rzeczy na zawołanie tak jak panna Avery. Podejrzał kilka sztuczek u niej i zaczął je implementować u siebie. Była przed nim jeszcze daleka droga do osiągnięcia perfekcji w tym fachu. Ale małymi kroczkami do przodu i kiedyś może ją doścignie.

- Tak? To zaraz się o tym przekonamy - zerwał się jakby próbował ją podnieść. Nie zrobił tego jednak. Chciał ją po prostu przestraszyć.

- No jeżeli wypełniam ten sam raport po raz setny danego dnia to tak. Myślę o różnych rzeczach. W końcu te kartoteki piszę już z pamięci - stwierdził jakby to była oczywista oczywistość. Koniec końców Stanleya interesowały przyziemne tematy - był tylko zwykłym brygadzistą - Ale oni też muszą mieć coś ciekawego. Jakby nie mieli to przecież zanudziliby się na śmierć. Na pewno nie mają quidditcha, więc muszą być bardziej znudzeni od nas. Chociaż o ociupinkę - mieli jakieś swoje sporty ale te nigdy go nie interesowały. Może gdyby grali tam Zjednoczeni z Puddlemere to kwestia wyglądałaby inaczej - Ja pewnie bym dołączył też do jakichś służb porządkowych. Jakaś policja czy coś takiego. U nich jest trochę większy wachlarz możliwości z tego co się orientuje - to było do przewidzenia. Nie zastanawiał się akurat nad tym zbytnio. Stellą zresztą chyba też nie, skoro stwierdziła, że też by malowała - czyli robiła dokładnie to samo co teraz.

Ucieszył się kiedy jego znalezisko zostało ocenione pozytywnie. Przez ułamek sekundy pomyślał, że może powinien zostać jakimś poszukiwaczem muszli czy innego bursztynu skoro tak dobrze mu szło. Na dłuższą metę wydawało to się być jednak tragicznym zajęciem, bez żadnych perspektyw i słabą, jeżeli nie tragiczną, płacą.

Szli dalej przed siebie, schylając się co jakiś czas aby podnieść muszle. Mimo, że ta aktywność nie należała do najbardziej wymagających lub interesujących, stanowiła najlepszą rozrywkę jaką mogli sobie w tym momencie zapewnić. Wszak temperatura, mimo słońca w zenicie, nie rozpieszczała. Stanley przez chwilę walczył ze sobą, czy powinien zapytać czy jednak nie. Jego ciekawość jednak zwyciężyła w tej nierównej walce - Jak przygotowania do ślubu siostry? - zagaił dosyć drażliwy temat. Tak mu się przynajmniej wydawało. Stella zawsze stawałą się trochę jakby nieswoja kiedy o tym wspominała. Zależało mu jednak na tym, aby wiedzieć jak się sprawy mają. Może mógłby coś zrobić? Jakoś pomóc, aby to nie było takie ciężkie dla niej?



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (5837), Stella Avery (6180)




Wiadomości w tym wątku
wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 02.04.2023, 00:11
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 02.04.2023, 13:08
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 02.04.2023, 20:44
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 02.04.2023, 22:11
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 02.04.2023, 23:53
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 03.04.2023, 11:38
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 03.04.2023, 14:26
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 03.04.2023, 19:57
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 03.04.2023, 21:06
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 03.04.2023, 23:21
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 04.04.2023, 12:44
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.04.2023, 00:02
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 05.04.2023, 12:51
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.04.2023, 15:38
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 05.04.2023, 20:24
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.04.2023, 23:27
RE: wiosenny spacer [kwiecień 1970] Kornwalia | Stella i Stanley - przez Stella Avery - 06.04.2023, 21:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa