06.04.2023, 17:50 ✶
Przyglądał się jej z rosnącą konsternacją, zastanawiajac się, czy laudanum już nie pomieszało jej zmysłów. Opium było wszak doskonałym środkiem znieczulającym, remedium na ból egzystencjalny, lecz wpędzało zażywającą go osobę w stan emocjonalnego odrętwienia, wzgardy wobec ogólnie przyjętych norm społecznych i zobojętnienia na uczucia innych. Znał ten stan, choć nie tak dobrze jak siostra - dłoń mimowolnie powędrowała na zagięcie łokcia, gdzie pod ciepłym rękawem czarnego szlafroka skrywało się kilka maleńkich jak główki szpilki blizn, pokłosia życia, jakie wiódł we Francji.
— Miałem nadzieję, że pozwolą nam chociaż świętować pierwszą rocznicę, zanim zaczną naciskać na kolejnych wnuków. Zwłaszcza, że nasze bratanice są już właściwie dorosłe i to kwestia czasu, jak zostaną pradziadkami — wymamrotał przyglądając się swemu nieszczęsnemu odbiciu w barwionym na heban wrzątku. — Ale teraz dochodzę do wniosku, że mogłem dać im się wydziedziczyć. Andromeda chyba nie wyszła na tym tak źle.
Serce mu się ścisnęło na myśl o najstarszej córce Cygnusa, tak niewiele od nich młodszej, z którą właściwie przyszło im dorastać. Podobno wyszła za mąż za mugolaka, przez którego została wypalona z rodzinnego gobelinu; kiedyś skrzywiłby się na samą myśl o związku z kimś tak niskiego stanu, ale sam przecież kochał kogoś, kogo nie miał prawa. W przeciwieństwie do bratanicy nie mógł jednak uciec i wziąć ślubu ze swoją miłością.
— Mogę powiedzieć ci już teraz. Przykro mi, że tak się skończyło, ale jednocześnie odczuwam wielką ulgę. Będę jeszcze spokojniejszy, gdy to małżeństwo zostanie oficjalnie unieważnione — westchnął ciężko, upijając łyk kawy — Pocieszającym w tej sytuacji jest fakt, że dzięki znajomościom naszych ojców dostaniemy rozwód od ręki, bez konieczności wywlekania naszego pożycia przed obliczem urzędników.
Jeśli do tej pory nie dostał wyjca od Polluxa, oznaczało to, że najpewniej już dogadał się z Fortinbrasem. Albo że negocjacje wciąż trwały; wiedział, że ojcu przede wszystkim zależy na tym, aby uniknąć skandalu. A podział majątku? Nawet nie tknął jej posagu.
— Cóż... myślałem nawet, żeby poprosić cię o zostanie matką chrzestną... Gdybyś musiała wydać majątek na prezenty dla mojego dziecka, to nie starczyłoby ci na laudanum — przedstawił swój plan z uśmiechem, lecz w jego oczach pojawił się cień żalu za synem lub córką, których nigdy nie będzie dane mu poznać.
— Miałem nadzieję, że pozwolą nam chociaż świętować pierwszą rocznicę, zanim zaczną naciskać na kolejnych wnuków. Zwłaszcza, że nasze bratanice są już właściwie dorosłe i to kwestia czasu, jak zostaną pradziadkami — wymamrotał przyglądając się swemu nieszczęsnemu odbiciu w barwionym na heban wrzątku. — Ale teraz dochodzę do wniosku, że mogłem dać im się wydziedziczyć. Andromeda chyba nie wyszła na tym tak źle.
Serce mu się ścisnęło na myśl o najstarszej córce Cygnusa, tak niewiele od nich młodszej, z którą właściwie przyszło im dorastać. Podobno wyszła za mąż za mugolaka, przez którego została wypalona z rodzinnego gobelinu; kiedyś skrzywiłby się na samą myśl o związku z kimś tak niskiego stanu, ale sam przecież kochał kogoś, kogo nie miał prawa. W przeciwieństwie do bratanicy nie mógł jednak uciec i wziąć ślubu ze swoją miłością.
— Mogę powiedzieć ci już teraz. Przykro mi, że tak się skończyło, ale jednocześnie odczuwam wielką ulgę. Będę jeszcze spokojniejszy, gdy to małżeństwo zostanie oficjalnie unieważnione — westchnął ciężko, upijając łyk kawy — Pocieszającym w tej sytuacji jest fakt, że dzięki znajomościom naszych ojców dostaniemy rozwód od ręki, bez konieczności wywlekania naszego pożycia przed obliczem urzędników.
Jeśli do tej pory nie dostał wyjca od Polluxa, oznaczało to, że najpewniej już dogadał się z Fortinbrasem. Albo że negocjacje wciąż trwały; wiedział, że ojcu przede wszystkim zależy na tym, aby uniknąć skandalu. A podział majątku? Nawet nie tknął jej posagu.
— Cóż... myślałem nawet, żeby poprosić cię o zostanie matką chrzestną... Gdybyś musiała wydać majątek na prezenty dla mojego dziecka, to nie starczyłoby ci na laudanum — przedstawił swój plan z uśmiechem, lecz w jego oczach pojawił się cień żalu za synem lub córką, których nigdy nie będzie dane mu poznać.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory