Rzuty Harper Moody
Percepcja Moody
Rzut Z 1d100 - 70
Sukces!
Sukces!
Percepcja Moss
Rzut N 1d100 - 22
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Ochrona przed słupem ognia
Rozpraszanie Moody
Rzut PO 1d100 - 17
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Unik Moss
Rzut N 1d100 - 1
Krytyczna porazka
Krytyczna porazka
Chesterze, jako długoletni pracownik Biura Aurorów z łatwością domyśliłeś się, że Harper Moody, nawet jeżeli była wprawiona w walce jak nikt inny kogo znałeś w Departamencie, od dawna osiadła na miejscu i nie wybierała się poza obręby Ministerstwa, o ile nie zmusiła jej do tego specyficzna sytuacja. Atak na Beltane mógł nią być, ale ten gniew – gorycz, jaką dostrzegłeś w jej twarzy, mógł utwierdzić cię w przekonaniu, że Moody nie znalazła się tutaj wyłącznie ze względu na bycie pracowniczką Ministerstwa. Ten gniew kojarzył ci się z twarzą kogoś, kto przyszedł tutaj z pobudek czysto prywatnych. Planowała zemstę. Za co? Za głowę, w którą miał przemienić się podłożony w jej biurze list?
Wprawiona w takich sytuacjach czarownica nie utraciła swojej czujności – kiedy poruszaliście się w jej kierunku, musiała w jakiś sposób spostrzec waszą obecność. Tego szczęścia nie miała panna Eshter Moss, urocza i wyjątkowo uprzejma pracownica Brygady Uderzeniowej, która musiała wpaść na panią Moody czystym przypadkiem i zapłaciła za to ogromną cenę – Aurorka sprawnie uniknęła starcia ze słupem ognia, Moss znalazła się w samym centrum tego czaru – nawet jeżeli nie był to najpotężniejsze ogniste zaklęcie, jakie kiedykolwiek wyczarował Stanley, solidnie przypalił Eshter, która próbując uniknąć zetknięcia z płomieniami upadła na ziemię, przyjmując na siebie wszystkie te obrażenia. Moody próbowała jej pomóc – ruch różdżką, jaki wykonała, sugerował próbę wygaszenia tego ognia. Niestety (dla panny Moss) bezskuteczną. Kobieta pisnęła żałośnie, co sugerowało, że cholernie ją to bolało, ale również to, że wciąż była przytomna. Rękoma dogaszała śmierdzące spalenizną włosy.
Moss – solidne obrażenia od ognia
15.04