• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4
[4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna"

[4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna"
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#16
09.04.2023, 21:43  ✶  

Czasami rozmowa z kimś, kto ma inne spojrzenie na sytuację i inny punkt widzenia, inne doświadczenia, potrafiła otworzyć oczy na inne opcje i tak też miało miejsce w tym momencie. Też punkt widzenia kobiety na inną kobietę był pewnie inny niż mężczyzny na kobietę, w dodatku syna na matkę. Nie uważała też, by Sauriel powinien czuć wstyd z powodu, że nie pytał, że się nie interesował swoją własną rodziną, rodzicami. Ot… Mieli relacje jakie mieli, a były one gorsze niż pomiędzy Victorią a jej własną matką, a to już naprawdę wyczyn.

- Krew-srew. Dobrze wiesz, że chodzi o więzy krwi, a nie o krew samą w sobie – nie kupowała tych ciągłych przytyków do tego, że „eee nie mam serca”, „nie żyję, więc serce nie bije”, „krew nie płynie” pitu pitu. Chodziło o coś innego, zawsze. O geny, o psychikę, o uczucia i emocje, a z nimi przecież nie miał żadnego problemu. – Ale rozumiem, że nie ma to dla ciebie znaczenia, to raczej nic złego i jest dość zrozumiałe – dodała zaraz i odgryzła ogon kotkowi, któremu zaraz zaczęła się przyglądać z ciekawości. – Nie jesteś ciekawy? Tak chociaż trochę? Pytam z ciekawości, nie żeby ci zasugerować, że robisz głupotę czy coś – dodała też szybko, żeby mieli tutaj jasność na tym polu. To była jego sprawa, nie planowała w to wciskać swojego zgrabnego, prostego noska.

Czy nic do niej nie miał? Nie powiedziałaby, bo odebrała to zupełnie inaczej – wtedy. Mógł mówić co chciał, ale ona wiedziała swoje. Prawda była jednak taka, że ta relacja w obecnym momencie chyba przebijała ich wzajemne oczekiwania.

– Hehe. Wiesz. Może nikt ci tego nie powiedział i sam też na to nie wpadłeś, ale w takim razie cię informuję, że po ślubie mój majątek będzie też twój – parsknęła, bo ten ślub wydawał się jej jednocześnie odległy i zbyt bliski. - A tak się jakoś składa, że aurorzy zarabiają… niemało – by nie powiedzieć, że bardzo dużo. Victoria miała więc spory wkład własnoręcznie zarobionych galeonów, nie mówiąc już o tym, co uzbierała i dostała od rodziny wcześniej – a dostała niemało. Nie była zaś rozrzutna, więc w jej prywatnej skrytce w Gringottcie sumka tylko rosła, a nie się zmniejszała. I była pewna, że w ramach prezentu ślubnego jej rodzina jeszcze coś dorzuci, bo chyba by pękli ze wstydu, gdyby tego nie zrobili. – A prawdę mówiąc, to gdybym chciała, to mogłabym do końca życia nie pracować. Ale pracuję, bo to lubię – była hobbystką. Lubiła robić rzeczy i miała na siebie mnóstwo pomysłów. Zbyt wiele. To był w końcu jej trzeci zawód, a miała pomysł jeszcze na przynajmniej dwa kolejne. I wymyśliłaby ich więcej, tylko pewnie nie wystarczy jej na to życia. – Więc jak bardzo chcesz zostać kurą domową, czy raczej wampirem domowym… Too wiesz, nie krępuj się – niech więc lepiej sam uważa na swoje groźby, bo Victoria też była w stanie je wziąć bardzo na poważnie. 

Big brain, czyli Victoria, zwróciła się właśnie do Sauriela – żeby sobie o tym domu z nim pogadać; w ten sposób właśnie porządkowała swoje myśli, a poza tym wcale nie uważała Rookwooda za misia o małym rozumku. Raczej wręcz przeciwnie. I nawet uśmiechnęła się do niego uprzejmie, kiedy zaczął o tym big brainie i w ogóle… Szybko zmienił narrację. Nie była pewna czy dlatego, że załapał, że ona nie ma go za tłuka, czy z jakiegoś innego powodu postanowił stanąć na wysokości zadania.

– Dzięki. Doceniam. Ale jak co to naprawdę nie musisz, po prostu chciałam pogadać, nie chcę ci żadnego problemu robić – ani zabierać jego cennego czasu na „nie jego działkę” i wymagać bezinteresowność.

I teraz przyszła kolej na Victorię, by wywalić oczy na Sauriela. Tak, ona sobie żartowała. Ale on… chyba nie do końca. Jak ona mogłaby chcieć, czy w ogóle wymagać, by jej własny (przyszły) narzeczony robił coś z nią takiego za pieniądze. Albo w drugą stronę – jak on to sobie wyobrażał. Och rany. Drugą myślą było czy jest dla niego tak okropna i paskudna, że potrzebowałby do tego pieniędzy by mu to osłodzić. Trzecia myśl za to wleciała równie szybko – czy jest u niego tak źle, że tak bardzo potrzebuje pieniędzy?

– No nie wiem, nie wiem, nie jestem obeznana ze stawkami – odpowiedziała za to, ciekawa dokąd Sauriel to pociągnie. – Ale na biednego nie trafiło – i wsadziła sobie do pysia resztę czekoladowego kota.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (5291), Victoria Lestrange (6732)




Wiadomości w tym wątku
[4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 31.03.2023, 18:22
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 31.03.2023, 22:01
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 01.04.2023, 12:59
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 01.04.2023, 16:32
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 01.04.2023, 23:19
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 02.04.2023, 12:12
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 02.04.2023, 13:53
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 03.04.2023, 17:23
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 04.04.2023, 16:24
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 05.04.2023, 00:20
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 05.04.2023, 19:59
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 06.04.2023, 23:58
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 07.04.2023, 21:04
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 07.04.2023, 23:09
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 09.04.2023, 00:25
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 09.04.2023, 21:43
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 09.04.2023, 23:18
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 10.04.2023, 00:07
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 10.04.2023, 08:52
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 10.04.2023, 11:19
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 10.04.2023, 16:57
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 10.04.2023, 20:47
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Sauriel Rookwood - 10.04.2023, 22:51
RE: [4.04.1972] "Jestem zazdrosna, ale nie jestem zazdrosna" - przez Victoria Lestrange - 11.04.2023, 00:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa