• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu

1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#7
11.04.2023, 20:46  ✶  
Na dźwięk swojego pseudonimu, wróżbita wzdrygnął się. Nie chodziło tutaj o samo to, że Peregrin go użył – chodziło o ton, o krótkie i ostre rzucenie tego w sposób, który mówił Dolohovowi jasno – to był jakiś rodzaj reprymendy, ale musiał domyślić się reszty. Coś w tym zostało niewypowiedziane, a on niekoniecznie potrafił domyślić się co. No bo w swoim odczuciu zrobił wszystko, a nawet więcej niż większość ludzi by się tego po nim spodziewała: przejmował się, podjął próbę, ściągnął Trelawneya z fotela i obwieścił wszem i wobec, że jeżeli Lyssa nie pojawi się tutaj w tym momencie, to pójdą tam i będą jej szukać. No to czemu?! Dlaczego, na cholerną szyszkę leszego, oboje byli źli akurat na niego?

Przygryzł wargę, próbując przeanalizować sytuację, w której się znalazł. Jego córka, w której nie potrafił, no po prostu nie potrafił nawet gdyby bardzo chciał, nie widzieć swojego odbicia... Była tak piekielnie zła. Gniew przelewał się przez jej oblicze zupełnie tak jak przez niego, ale… No co niby było tym punktem zapalnym? To, że dotknął jej włosów?

- No dobrze, bez dotykania – powiedział przez nieco już zaciśnięte zęby, bo sam nie miał szczególnie dobrego nastroju. Czuł się okropnie, został potwornie oszukany, był zwodzony za nos przez lata. Krótki wyjazd trochę mu pomógł, zdołał już nawet wyjaśnić sobie w gorzkiej rozmowie kilka detali swojej przyszłości z udawaną żoną, ale… No takich rzeczy nie łatało się zbyt szybko, toteż niewiele było potrzeba, żeby wytrącić go z równowagi. Gdyby nie obecność Trelawneya, prawdopodobnie już by do niej krzyczał. – To wymień jedną czarną – odparł bezradnie, rozkładając przy tym ręce, z cieniem nadziei, że nie chodzi o jakiś tekst z serii twoja dusza. Wizja brudnych liści leżących na podłodze w jego gabinecie wywoływała w nim pilną potrzebę zamiatania, ale nie musiał być wróżbitą, żeby domyślić się, że jeżeli zacznie teraz sprzątać, to dostanie tą miotłą przez łeb. Albo od Lyssy, albo od Peregrina. Albo, nawet by go to nie zdziwiło, wejdzie tu czwarta osoba, trzymając już w dłoniach gotowe narzędzie zbrodni.

Głos jego córki stawał się coraz głośniejszy i głośniejszy. Nie przerwał jej, przyjmując te słowa tak, jakby były kolejnymi ciosami wymierzonymi w jego twarz. Umniejszała mu. Zanim wziął się za pisanie tych cholernych książek, te tematy pozostawały czymś kompletnie niezbadanym, ona natomiast mówiła o tym tak, jakby to wszystko było całkowicie oczywiste. Miał jej to teraz tłumaczyć? Że tak, że to czasami nie działało, że potrafił miesiącami przekładać te kartki i nie wpaść na nic, a potem nagle doświadczał czegoś niemożliwego? Miał jej teraz przypominać, że wcale nie zostawił jej z tym samej, że kazał jej się na temat sytuacji w Anglii doedukować? Miał się przyznać, że w gruncie rzeczy… Ci inni ludzie go kompletnie nie obchodzili? Wszystkie osoby, na których mu w jakikolwiek sposób zależało, znajdowały się właśnie w tej kamienicy.

- Nie wiem – zaczął, przełamując tym pewnie jakieś tabu, bo takie osoby jak Dolohov nienawidziły zaczynać wypowiedzi od „nie wiem” – nie wiem, czego ode mnie oczekujesz? Mam tam iść ratować jakiegoś twojego przyjaciela? – No bo nie mógł wiedzieć, że jego brak był jednym z jej głównych problemów. – Lyssa, przecież ja jestem teoretykiem magii, a nie Aurorem – ciągnął, nie do końca rozumiejąc głębię problemu, jaką było ciągłe mówienie o sobie, reflektując dopiero w ostatnim wypowiedzianym zdaniu: – Może zamiast rzucać we mnie tym wszystkim powiedz ty dziewczyno czy coś ci się stało? Mam tu zawołać Annaleigh? – Cholernica była przecież dobrą uzdrowicielką, nie mógł jej tego odmówić. – Przecież myśmy ci z Peregrinem nie życzyli, żeby cię spotkało… – znów machnął bezradnie rękoma – …cokolwiek cię tam spotkało – przełknął ślinę, kiedy do niego dotarło, że mieszał w tym jeszcze bardziej. Ręka już mu drżała, więc oparł ją o blat biurka.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lyssa Dolohov (1744), Peregrinus Trelawney (1854), Vakel Dolohov (2132)




Wiadomości w tym wątku
1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 23.03.2023, 21:06
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 24.03.2023, 16:11
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 28.03.2023, 00:14
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 01.04.2023, 00:45
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 06.04.2023, 20:55
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 06.04.2023, 22:38
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 11.04.2023, 20:46
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 22.05.2023, 21:17
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 30.06.2023, 01:53
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 01.07.2023, 19:36
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 15.08.2024, 11:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa