Tam ktoś jest.
Słowa wypowiedziane przez Araneusa, sprawiły że dokładniej rozejrzał się po okolicy, w której się znaleźli. Na końcu spojrzenie przeniósł na wskazaną przez Śmierciożercę istotę. Kobietę? Postąpił w jej przypadku inaczej niż Martes. W pierwszej kolejności nie zdecydował się na żadne zaklęcia. Konkretne działania. Zamiast tego przyjął jakże do niego niepasującą rolę - obserwatora. Może to kwestia otoczenia, które na niego - na niego i na Czarnego Pana - zdawało się reagować w sposób dość... niecodzienny?
To na tym skupiła się jego uwaga.
Przemierzał polanę w ślad za człowiekiem, któremu przysięgał wierność. Powoli. Nieśpiesznie. W badawczy sposób przyglądając się wszystkiemu, co ich otaczało. Kiedy tajemnicza kobieta ponownie zabrała głos, ponownie na nią spojrzał. W bardziej zdecydowany sposób zareagował jednak na słowa Czarnego Pana. Palce prawej dłoni zacisnęły się na różdżce.
Kiedy na polanie pojawiły się kolejne, dziwne istoty, Theon był gotowy do tego, żeby działać. Nie zwlekał. Szybkim ruchem, wycelował różdżkę w kierunku jednej z nich. Przy pomocy magii zdecydował się zaatakować stworzenie za pomocą ognia. Następnie dorzucił do tego zaklęcie polegające na wyczarowaniu wiązek energii, mających zadając ofierze obrażenia cięte.
rzut na kształtowanie - atak przy pomocy ognia
Akcja nieudana
rzut na kształtowanie - wyczarowanie wiązek energii, mających na celu zadanie obrażeń
Sukces!