14.04.2023, 18:54 ✶
Zostawienie tutaj jej i Atreusa i zajęcie się kolejnym kamieniem pewnie byłoby najrozsądniejszym rozwiązaniem, bo nawet jeżeli ona i Bulstrode by zginęli… to cóż, niektóre ofiary trzeba było ponosić. Ale Alastor bez wątpienia miał rację, że dalej mogli wpaść na inne niespodzianki, pod postacią kolejnych śmierciożerców czy potworów. Sama Brenna po prawdzie jednak nie miała okazji podziwiać żywiołaka, powstającego z ziemi. Była zbyt skupiona na lecących ku niej ognistych językach oraz majowym palom.
Normalnie pewnie próbowałaby po prostu umknąć przed tym wszystkim, by w drugim ruchu zaatakować z boku. Jakiekolwiek drgnięcie w tej chwili nie wchodziło jednak w grę, ponieważ za nią znajdowali się Danielle i Alastor. Zwłaszcza ta pierwsza. To nie tak, że Longbottom się bała: jej brak instynktu samozachowawczego nie oznaczał, że stała niewzruszona w obliczu pochłonięcia przez płomienie. Po prostu… o kuzynkę bała się bardziej. Brenna nie ruszyłaby się teraz za żadne skarby, choćby miała zostać naszpikowana palami jak jeż, a potem stać się jeszcze do tego jeżem opiekanym.
Co nie znaczyło, że zamierzała po prostu stać i czekać aż tak się stanie, nawet nie próbując temu zapobiec.
Kiedy Atreus poradził sobie z palami, Brenna machnęła różdżką, w próbie wyczarowania strumienia wody, który miał usunąć lecący ku nim ogień. A potem zrobiła to samo ponownie: tak na wszelki wypadek, choć gdyby już pierwsza próba wygasiła jakimś cudem płomienie, drugi wodny strumień zawsze mógł spróbować obalić śmierciożercę.
Kształtowanie, strumień wody nr 1
Kształtowanie, strumień wody nr 2
Normalnie pewnie próbowałaby po prostu umknąć przed tym wszystkim, by w drugim ruchu zaatakować z boku. Jakiekolwiek drgnięcie w tej chwili nie wchodziło jednak w grę, ponieważ za nią znajdowali się Danielle i Alastor. Zwłaszcza ta pierwsza. To nie tak, że Longbottom się bała: jej brak instynktu samozachowawczego nie oznaczał, że stała niewzruszona w obliczu pochłonięcia przez płomienie. Po prostu… o kuzynkę bała się bardziej. Brenna nie ruszyłaby się teraz za żadne skarby, choćby miała zostać naszpikowana palami jak jeż, a potem stać się jeszcze do tego jeżem opiekanym.
Co nie znaczyło, że zamierzała po prostu stać i czekać aż tak się stanie, nawet nie próbując temu zapobiec.
Kiedy Atreus poradził sobie z palami, Brenna machnęła różdżką, w próbie wyczarowania strumienia wody, który miał usunąć lecący ku nim ogień. A potem zrobiła to samo ponownie: tak na wszelki wypadek, choć gdyby już pierwsza próba wygasiła jakimś cudem płomienie, drugi wodny strumień zawsze mógł spróbować obalić śmierciożercę.
Kształtowanie, strumień wody nr 1
Rzut PO 1d100 - 28
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Kształtowanie, strumień wody nr 2
Rzut PO 1d100 - 45
Sukces!
Sukces!
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.