Pomimo ich początkowej przewagi nad dwoma kobietami, sytuacja wydawała się normować i wyrównywać. Zaczęli walczyć niczym równy z równym. W tym dokładnym momencie można było przyznać, że to Moody i Moss wysunęły się na prowadzenie w tym pojedynku.
Zarówno stworzenie tarczy jak i próba zakończenia żywota Harper, w cierpieniu, czyli w sposób na jaki zasługiwała, nie powiodła się. Sprawa zaczęła się komplikować, tym bardziej kiedy zauważył, że w ich kierunku nieubłagalnie nadciąga skała przyzwana przez ranną funkcjonariuszkę.
Musieli działać szybko jeżeli nie chcieli zakończyć swoich żywotów z rąk tej marnej poczwary, która towarzyszyła dzisiaj szefowej Aurorów. Próba Corvusa, mimo swoich dobrych intencji, nie wyglądała jakby się miała udać. Stanley postanowił wziąć sprawy w swoję ręce i dokończyć to, co zaczął jego wspólnik.
Vulturis skierował swoją różdżkę w kierunku w nadciągającego głazu i spróbował wyczarować eksplozję, która byłaby wstanie rozerwać nadlatujący kamień na drobne kawałki. A przynajmniej na takie, które nie spowodują unicestwienia ich dwójki kiedy dotrą do ich twarzy.
Nie mając ani chwili do stracenia, sprawnym ruchem skierował różdżkę przed siebie i swojego towarzysza, aby przyzwać tarczę ochronną przed nimi. To działanie miałoby przyjąć impet uderzenia, dając obydwóm Śmierciożercom szansę na przetrwanie. We dwójkę na pewno nie byli zainteresowani otrzymaniem kamiennego deszczu, zwłaszcza kiedy przed nimi była jeszcze długa droga do zwycięstwa...
Pierwszą akcję wykorzystuję na próbe utworzenie eksplozji, która byłaby w stanie zniszczyć skałę. Korzystam w tym celu z kształtowania.
Akcja nieudana
Drugą akcję wykorzystuję na próbe utworzenia przede mną i Chesterem tarczy, która byłaby w stanie ochronić nas przed odłamkami po zniszczonej skale. Korzystam w tym celu z rozproszenia.
Sukces!
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972