• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo

[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#2
17.04.2023, 00:18  ✶  

Czy był w stanie przygotować się do tej operacji lepiej? Ilekroć zadawał sobie podobne pytanie podczas innych zleceń, odpowiedź zawsze była taka sama. Tak, mógł się przygotować lepiej. Zawsze można było coś poprawić, zredukować potencjalne ryzyko o kilka setnych procenta. To jednak nierzadko wiązało się z poświęceniem sporych nakładów czasu, zarówno w czasie pracy, jak i w czasie wolnym. Mimo nagłości wezwania Brenny i Patricka starał się zrobić, co mógł, aby wykorzystać swoje umiejętności i wiedzę na ich korzyść. Ich i oczywiście dusz, które zostały uwięzione w czaszce.

Termin rytuału uzgodnili na późny wieczór, żeby nie powiedzieć środek nocy. Czas ten Sebastian spędził w kapliczce kowenu Whitecroft, medytując ze swoim modlitewnikiem, wznosząc coraz to bardziej śmiałe prośby do Matki, aby dała zarówno jemu, jak i Jamilowi siłę i zaradność, aby mogli uporać się z kryzysem. Cieszył się, że kuzyn postanowił pomóc w sprawie, chociaż teraz zaczynały go nawiedzać wątpliwości, czy zaangażowanie tylko jego było dobrą decyzją. Może powinien nalegać na drugiego asystenta w ramach zabezpieczenia, gdyby magia czaszki okazała się psotna?

Teraz to już i tak niczego nie zmieni, pomyślał, wstając z ławy i podchodząc do kominka podłączonego pod sieć Fiuu. Zbliżała się godzina spotkania, więc lepiej było, aby zjawił się już na miejscu. Sięgnął po proszek z glinianej misy i stanął w palenisku. Wziął głęboki oddech i podał swój cel podróży, sypiąc magiczny proch pod nogi. Chwilę później otuliły go zaczarowane płomienie, zabierając go w podróż do Ministerstwa Magii. Każda forma podróży była lepsza niż ta przeklęta teleportacja.

— Dobry wieczór — powitał pannę Longbottom, wygrzebując się z kominka na wypastowaną podłogę Ministerstwa Magii. — Jestem pierwszy, czy... — Rozejrzał się bezwiednie po auli, szukając wzrokiem znajomej sylwetki Stewarda lub Jamila. Uderzyła go cisza panująca w placówce. Na co dzień to miejsce tętniło życiem. Może iskra spontaniczności pracowników była stępiona przez nieugiętą biurokrację, ale i tak zawsze można było odczuć, że Ministerstwo jest centrum ich świata. Teraz przypominała raczej cmentarz, przez który ukradkiem przemykają pojedyncze osoby. — Merlinie, jak tu zimno.

Macmillan otulił się mocniej brązowym swetrem, zapinając wszystkie jego guziki. Poprawił również okulary i sprawdził, czy aby na wszystko ma wszystkie swoje akcesoria w torbie. Mógł zaufać aurorom i brygadzie w kwestii bezpieczeństwa i innych środków zaradczych, ale zbyt chętnie nie oddałby im własnych notatek czy modlitewnika, który stanowił jego drugą najpotężniejszą broń, zaraz po umiejętnościach egzorcysty. Gdy byli już w pełnym składzie, podał wszystkim rękę na powitanie, mrucząc pod nosem niezbyt wylewne uprzejmości.

— Zioła i kadzidła powinny być przydatne, czyż nie? — Zerknął na kuzyna. Jak to dobrze, że uzupełniali się w swych zdolnościach. Sebastian w gruncie rzeczy niewiele wiedział o procesie zakotwiczenia ducha w ich świecie; zdecydowanie lepiej sobie radził z kompletnym odcinania ich od tego wymiaru. — Głęboko schodzimy. To normalne procedury waszego departamentu, czy po prostu nie chcecie, aby ktokolwiek wiedział o tej czaszce?

Czy brzmiało to oskarżycielsko, jakby posądzał parę funkcjonariuszy o podejrzanie działania? Być może, aczkolwiek pytał przede wszystkim z ciekawości. Z drugiej strony, sam im polecił znalezienie dobrej skrytki. Nic dziwnego, że zdecydowali się na coś na znanym sobie terytorium, a nie jakimś... wiejskim mauzoleum na odludziu.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1808), Jamil Anwar (1123), Patrick Steward (1657), Sebastian Macmillan (2194)




Wiadomości w tym wątku
[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 16.04.2023, 15:31
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 17.04.2023, 00:18
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Jamil Anwar - 17.04.2023, 17:43
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 17.04.2023, 18:14
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 17.04.2023, 20:29
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 17.04.2023, 23:23
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Jamil Anwar - 21.04.2023, 10:55
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 27.04.2023, 19:51
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 27.04.2023, 20:08
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 27.04.2023, 23:41
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 03.08.2023, 21:24
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 04.08.2023, 15:32
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 12.08.2023, 01:11
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 16.08.2023, 01:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa