Sukces!
Wood wróciła do swoich towarzyszy. Udało jej się jakimś cudem odstawić kobietę w miejsce, które wydawało się jej być bezpieczne. Miała nadzieję, że za chwilę do niej wróci, jednak aktualnie kolejną osobą, która potrzebowała był kapłan. Przynajmniej tak się jej wydawało. Znalazła się obok niego. Czuła jednak, że coś jest nie tak, dziwny cień znalazł się w powietrzu. Nie miała jednak pojęcia, co to jest, niepokój jednak się pojawił. Nie miała pojęcia, jak na to zareagować.
Zaklęcie, które wcześniej rzuciła w stronę oprawcy odepchnęło go - tak jak chciała. Przeniosła wzrok na mężczyznę, który znajdował się obok niej. Kapłan zajął się ogniem. Tego było zbyt wiele, czuła, że klątwa ponownie chciała dać o sobie znać. Wood dasz radę. Udało jej się po raz kolejny tego dnia zapanować nad emocjami. Niedługo stanie się specjalistką. Szkoda, że Brenna tego nie widziała.
Nie zamierzała zwlekać, widząc, że facet się pali machnęła różdżką, żeby wyczarować strumień wody, który go ugasi.[/u]
Krytyczny sukces!
Sukces!