18.04.2023, 01:31 ✶
Atreus chyba sam się trochę zdziwił, że sama teleportacja mu wyszła. I to aż tak dobrze, bez żadnym problemów. Jakaś część niego oczekiwała, że rozszczepi się tutaj zaraz i będą musieli go na szybko pakować do Munga. Stał jednak, cały i zdrowy i nawet próbował kopać, chociaż to wyszło mu akurat okropnie, bo śmierciożerca cofnął się podstępnie i tym samym uniknął ciosu. Nie szkodzi, bo Atreus zacisnął tylko pięści i zmarszczył groźnie brwi, wyraźnie z tego faktu niezadowolony. A jeszcze bardziej niezachwycony z tego, że został tak po prostu zignorowany, bo zarówno mężczyzna w masce, jak i jego towarzysz w szmacie, postanowili zająć się pozostałą trójką czarodziejów, którzy zostali gdzie stali (i na szczęście poradzili już sobie z tymi okropnymi palami).
Bulstrode zamachnął się znowu, korzystając z faktu, że przeciwnicy wcale nie cofnęli się tak daleko. Celował w śmierciożercę, bo i wcześniej chciał znaleźć się bliżej niego i to nim zająć w pierwszej kolejności. Chciał uderzyć go w twarz, już darując sobie niecelne kopniaki i licząc na to, że ręce zadziałają lepiej jak nogi. A potem spróbował uderzyć go znowu. Żeby ewentualnie poprawić.
Bulstrode zamachnął się znowu, korzystając z faktu, że przeciwnicy wcale nie cofnęli się tak daleko. Celował w śmierciożercę, bo i wcześniej chciał znaleźć się bliżej niego i to nim zająć w pierwszej kolejności. Chciał uderzyć go w twarz, już darując sobie niecelne kopniaki i licząc na to, że ręce zadziałają lepiej jak nogi. A potem spróbował uderzyć go znowu. Żeby ewentualnie poprawić.
Rzut N 1d100 - 70
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 78
Sukces!
Sukces!