18.04.2023, 20:06 ✶
Nie był to pierwszy raz, gdy przed obliczem Perseusa stanął ktoś pozbawiony woli dalszej egzystencji - jemu samemu podobne uczucia nie były obce. Nigdy jednak nie znalazł się w aż tak beznajdziejnej sytuacji; miał wrażenia, że wszystko, czego nauczył się w trakcie kursów uzdrowicielskich i pracy jako magipsychiatra stało się nagle bezużyteczne. Bo co powiedzieć człowiekowi, który już zawsze skazany będzie na potępienie? Wlać w niego eliksiry uspokakające i poddać intensywnej obserwacji, jak zwykli robić to w Mungu? Zmusić go do życia na siłę?
Perseus musiał wreszcie przyznać przed samym sobą, że nie był w stanie pomóc temu mężczyźnie. A gdy zdał sobie sprawę z własnej bezsilności, coś w jego duszy załkało żałośnie. Przecież składał przysięgę, by leczyć i chronić...
— Mam nadzieję, że odnajdzie pan spokój, panie Grimes — powiedział ochryple, a następnie odwrócił się do niego plecami i otworzył drzwi na zewnątrz. Rzucił jeszcze rozpaczliwe spojrzenie Willamowi, pozostawiając go z brudną robotą; kuzyn wszak wiedział, w jaki sposób zadać ghoulowi jak najszybszą i najmniej bolesną śmierć. Sam natomiast usiadł na progu domostwa i zakrył uszy rękami, a następnie wcisnął głowę między kolana i trwał w bezruchu przez dłuższą chwilę, zaś spomiędzy jego drżących warg wyrwała się stara melancholijna melodia. Starał się nią zagłuszyć wszelkie dźwieki, jakie mogły dochodzić z zewnątrz.
A potem podźwignął się i nucąc swoje rekwiem zajął się rozkopywaniem gołymi rękoma rabatek, przygotowując wśród nich płytki grób dla nieszczęsnego Grimesa.
Perseus musiał wreszcie przyznać przed samym sobą, że nie był w stanie pomóc temu mężczyźnie. A gdy zdał sobie sprawę z własnej bezsilności, coś w jego duszy załkało żałośnie. Przecież składał przysięgę, by leczyć i chronić...
— Mam nadzieję, że odnajdzie pan spokój, panie Grimes — powiedział ochryple, a następnie odwrócił się do niego plecami i otworzył drzwi na zewnątrz. Rzucił jeszcze rozpaczliwe spojrzenie Willamowi, pozostawiając go z brudną robotą; kuzyn wszak wiedział, w jaki sposób zadać ghoulowi jak najszybszą i najmniej bolesną śmierć. Sam natomiast usiadł na progu domostwa i zakrył uszy rękami, a następnie wcisnął głowę między kolana i trwał w bezruchu przez dłuższą chwilę, zaś spomiędzy jego drżących warg wyrwała się stara melancholijna melodia. Starał się nią zagłuszyć wszelkie dźwieki, jakie mogły dochodzić z zewnątrz.
A potem podźwignął się i nucąc swoje rekwiem zajął się rozkopywaniem gołymi rękoma rabatek, przygotowując wśród nich płytki grób dla nieszczęsnego Grimesa.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory