23.04.2023, 22:37 ✶
Pewnie poczułby oczywisty przypływ satysfakcji, wzbierającej falą i uderzającej z pełną siłą, gdyby nie fakt, że śmierciożerca przy drugim ciosie w ogóle się nie bronił. Jego ręce zaczęły grzebać w kieszeniach i szukać czegoś. Był na tyle zaabsorbowany tym czego szukał, że nawet zawołał swojego towarzysza po imieniu. Dobrze dla nich, dla urzędników ministerstwa znaczy. Już oni sobie przejrzą wszystkich Dantych w okolicy. Widząc jednak, jak namiętnie przeciwnik oddaje się swoim poszukiwaniom, Bulstrode zaregował. Rzucił się na niego, chcąc złapać go za rękę, czy tam ręce, i wykręcić ją tak by mężczyzna puścił cokolwiek miał w tych swoich kieszeniach. Nie chciał się też tak po prostu poddawać i gdyby jakimś cudem nie udało mu się pochwycić śmierciożercy, to próbuje powstrzymać do skutku.
Rzut N 1d100 - 91
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 97
Sukces!
Sukces!