26.04.2023, 00:02 ✶
Wciąż miał w sobie złość, irytację, choć wyczarowanie, nawet niejako słabego, patronusa podniosło go trochę na duchu. Odjęło mu mowę, ale nie jego retoryka w tej walce była najważniejsza. Skupiał się na wykonywanych czynnościach, na tym, że jeszcze stał na nogach.
Heather udało się ugasić 'pożar', rzucił przyjaciółce krótkie spojrzenie, właściwie chcąc sprawdzić czy na pewno daje sobie radę, ale dziewczyna w tym samym momencie rzuciła dwa, kolejne zaklęcia w stronę ich przeciwnika, który nie dawał za wygraną. Niby się zarzekał chwilę temu, że ich zamorduje czy tam pozabija...Coż, nawet jeżeli mknące w ich stronę kule ognia były przerażające, Charlie nie chciał wierzyć, że tak właśnie miał zginąć. Mógł lubić przypieczone mięso w kebabie, ale sam nie chciał się nim stawać. Nawet nie był odpowiednio przyprawiony.
Widząc, że jego towarzysze rzucili już pierwsze zaklęcia na nadlatujące kule ognia, postanowił obronić ich też przed zmierzającymi w ich stronę kamieniami przez wyczarowanie z różdżki tak silnego ciśnienia powietrza, aby te odleciały w innym kierunku.
Musieli jakoś pozbyć się przeciwnika i, chociaż wciąż czuł nieprzyjemne wibracje strachu, jaki wzbudziły w nim wytworzone przez czarnoksiężnika czarne chmury Maledisa, tak postanowił rzucić nań kolejne zaklęcie, tym razem mające na celu wytworzyć liny, aby go spętać i unieruchomić.
Heather udało się ugasić 'pożar', rzucił przyjaciółce krótkie spojrzenie, właściwie chcąc sprawdzić czy na pewno daje sobie radę, ale dziewczyna w tym samym momencie rzuciła dwa, kolejne zaklęcia w stronę ich przeciwnika, który nie dawał za wygraną. Niby się zarzekał chwilę temu, że ich zamorduje czy tam pozabija...Coż, nawet jeżeli mknące w ich stronę kule ognia były przerażające, Charlie nie chciał wierzyć, że tak właśnie miał zginąć. Mógł lubić przypieczone mięso w kebabie, ale sam nie chciał się nim stawać. Nawet nie był odpowiednio przyprawiony.
Widząc, że jego towarzysze rzucili już pierwsze zaklęcia na nadlatujące kule ognia, postanowił obronić ich też przed zmierzającymi w ich stronę kamieniami przez wyczarowanie z różdżki tak silnego ciśnienia powietrza, aby te odleciały w innym kierunku.
Rzut PO 1d100 - 80
Sukces!
Sukces!
Musieli jakoś pozbyć się przeciwnika i, chociaż wciąż czuł nieprzyjemne wibracje strachu, jaki wzbudziły w nim wytworzone przez czarnoksiężnika czarne chmury Maledisa, tak postanowił rzucić nań kolejne zaklęcie, tym razem mające na celu wytworzyć liny, aby go spętać i unieruchomić.
Rzut PO 1d100 - 4
Akcja nieudana
Akcja nieudana
I won't deny I've got in my mind now all the things we'd do
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you