28.04.2023, 03:39 ✶
Dante, który czołgał się po ziemi, załkał cicho, kiedy jego różdżka uniosła się w górę i odleciała w stronę... odbiegających Aurorów? Mężczyzna kaszlnął, nie do końca rozumiejąc, co się stało, ale zdążył aktywować świstoklik już wcześniej. Chociaż bardzo chciał pociągnąć Atreusa do tyłu za kołnierz, nie zdążył go złapać, unosząc się w górę, ponad głowy wszystkich. W całym tym chaosie omal nie oberwał wielkim kamieniem lecącym od strony ogniska.
Mężczyzna siłujący się z Atreusem, pozostawiony z nim na walkę sam na sam, nie zamierzał się poddawać. Co prawda Bulstrode okazał się silniejszy, ale jego myśli były skupione na tym, aby pozbawić go możliwości chwycenia świstoklika. Spróbował więc rzucić zaklęcie translokacyjne. Pierwsze, miało wyciąć palce aurora w drugą stronę, łamiąc je i jednocześnie uwalniając jego dłoń. Drugie, miało odsunąć go na maksymalną odległość i wrzucić w czarny ogień, który buchał w oddali.
Pozostałe osoby, pozostawiając Atreusa samego, biegły w stronę katalizatora. Znajdował się on bardzo blisko miejsca wybuchu, ale nie bezpośrednio obok, niego. W oddali widzieliście innych walczących pracowników Ministerstwa, a także cywili chroniących się przy stołach. Katalizator oddzielał was od innej walczącej na silne zaklęcia grupy, ale o waszą uwagę walczył właśnie katalizator. Być może uszkodzony, emanował dziwną w porównaniu do poprzedniego energią. Nie był to ten, który uderzył światłem w przypadkową czarownicę – najprawdopodobniej został on w jakiś sposób uszkodzony, być może próbowano go nieumiejętnie wyłączyć.
Mężczyzna siłujący się z Atreusem, pozostawiony z nim na walkę sam na sam, nie zamierzał się poddawać. Co prawda Bulstrode okazał się silniejszy, ale jego myśli były skupione na tym, aby pozbawić go możliwości chwycenia świstoklika. Spróbował więc rzucić zaklęcie translokacyjne. Pierwsze, miało wyciąć palce aurora w drugą stronę, łamiąc je i jednocześnie uwalniając jego dłoń. Drugie, miało odsunąć go na maksymalną odległość i wrzucić w czarny ogień, który buchał w oddali.
Rzut PO 1d100 - 86
Sukces!
Sukces!
Rzut PO 1d100 - 47
Sukces!
Sukces!
Pozostałe osoby, pozostawiając Atreusa samego, biegły w stronę katalizatora. Znajdował się on bardzo blisko miejsca wybuchu, ale nie bezpośrednio obok, niego. W oddali widzieliście innych walczących pracowników Ministerstwa, a także cywili chroniących się przy stołach. Katalizator oddzielał was od innej walczącej na silne zaklęcia grupy, ale o waszą uwagę walczył właśnie katalizator. Być może uszkodzony, emanował dziwną w porównaniu do poprzedniego energią. Nie był to ten, który uderzył światłem w przypadkową czarownicę – najprawdopodobniej został on w jakiś sposób uszkodzony, być może próbowano go nieumiejętnie wyłączyć.
29.04