28.04.2023, 16:52 ✶
Nie miała czasu się ucieszyć, że zabrała naśladowcy różdżkę. Wepchnęła ją po prostu do kieszeni. Dość błędnie założyła, że śmierciożerca z wykręconym ramieniem nie zdoła rzucić zaklęć... chociaż rzucenia ich samych już nie zobaczyła.Nie natknęli się jednak na kolejnych przeciwników, za to w oddali widzieli kolejnych walczących, Bulstrode nie pojawił się za nimi, a Voldemort, najwyraźniej, mimo wygasających świateł, wciąż robił dokładnie to, co robić miał ochotę. Brenna przez ułamek sekundy stała nieco rozdarta - niepewna, czy rzucać się ku najbliższej walce, zostać z Alastorem i Danielle, ruszyć w stronę tych cholernych ogni, czy zawrócić i sprawdzić, czy Atreus aresztował śmierciożercę. Ostatecznie zdecydowała się na to ostatnie. Moody miał rację. A gdyby dotarła dość szybko, by zauważyć, że sytuacja przedstawia się nieciekawie... spróbowałaby stworzyć mały wybuch w ręku śmiercicożercy. Nie, nie chciała pozbawić go ręki, ale zależało jej, aby do cholery, puścił tę różdżkę.
I akcja: biegam sobie
II akcja: kształtowanie, ciśnienie w łapie
I akcja: biegam sobie
II akcja: kształtowanie, ciśnienie w łapie
Rzut PO 1d100 - 26
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.