• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2

[25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#3
29.04.2023, 01:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.04.2023, 01:21 przez Vakel Dolohov.)  
Dwa wilki w swojej porannej herbacie zinterpretował wpierw jako kłopoty, ale później, kiedy spośród całej talii naładowanych energią kart wylosował tę, która nie zwiastowała nic negatywnego, Dolohov postanowił nie zakładać od tego, co zbliżało się do niego tego dnia niczego, co miałoby wytrącić go z równowagi. Znaczenie i symbolika wilka to w końcu sprawy bogate i wielowymiarowe. Pewnie parsknąłby, gdyby wiedział, że Absolut był w przypadku Mavelle i Erika dosyć dosłowny, ale Dolohov nie mógł znać ich aż tak dobrze, aby odebrać to w ten sposób, więc kiedy dwójka Brygadzistów przekroczyła próg jego gabinetu, Dolohov pomyślał o tej interpretacji, która mówiła o tym, że wilki podobnie jak psy lubiły węszyć.

Był zdziwiony tym, że Peregrinus wpuścił do jego gabinetu kogokolwiek, kto nie zapisał się z przynajmniej tygodniowym wyprzedzeniem, ale ufał jego osądom na tyle, że skoro nie wbiegł tutaj za nimi, tłumacząc się z tego, że nie można tak po prostu wejść do Praw Czasu i zadawać lokalnemu celebrycie szeregu pytań, to miał ku temu jakiś wyraźny powód. Mieszcząca się przy Alei kamienica Dolohovów, w której mieszkał i prowadził badania, była miejscem znanym na mapie Londynu, ale przekroczenie progu, który oni przekroczyli w sposób tak swobodny, nie było czymś prostym. Opasły terminarz, który Trelawney nosił przy sobie, był pełen zapisków i wypełnionych rubryk – przychodząc tutaj tak po prostu, w większości przypadków trzeba było pogodzić się z tym, że wysokie, dębowe drzwi były czymś poza możliwościami kogoś przeciętnego, a przepych bijący od korytarzy i gabinetu, w jakim się teraz znajdowali, przypominały o tym, że Vakela było stać na naprawdę dobre zabezpieczenia.

- Dzień dobry – powiedział, unosząc w górę rzadkie brwi, kiedy zobaczył w progu Longbottoma. Wstał z wielkiego fotela, na którym siedział do tej pory i zrobił kilka długich kroków po ciemnym pokoju, do którego jak na ilość okien docierała zadziwiająco mała ilość światła. Najbardziej wyrazistym z nich pozostawała szklana kula pulsująca bielą, prezentująca jakiś zamglony, niemożliwy do odczytania przez niewprawionego wróżbitę obraz. – Odwiedził mnie najdroższy czarodziej Wielkiej Brytanii! Jakaż szkoda, że nie miałem okazji przebić oferty Malfoya. Skoro wydał tego dnia tyle pieniędzy, to jeden wieczór z panem jest wart tyle, ile niektórzy nie zarobią przez całe życie. No, chyba że zwątpimy w osąd kanclerza skarbu, ale – nie dokończył. Urwał w połowie, ale spojrzał na Longbottoma w sposób tak dziwaczny i ciekawski, jakby wcale nie miała to być zaczepka negatywna – wręcz przeciwnie, gdyby nie dzielące ich biurko i to, że do tej pory Dolohov wpatrywał się w scenerię za wielkim oknem przysłoniętym wzorzystą firanką, można by to bez zawahania uznać za flirt. – Ale gdzież mi oceniać jego kompetencje? – Westchnął, odwracając się w stronę Bones. – Każdy, kto się tu pojawia ma do mnie jakieś pytania, ale rzadko przychodzą tutaj ludzie w mundurach. Niebywały powiew świeżości. – Zmierzył ją spojrzeniem, później nieco bardziej uważnym spojrzeniem zmierzył Longbottoma, który porozumiewając się o wiele bardziej kwiecistym językiem stał się dla Dolohova o wiele bardziej interesujący. Nie był jednak dla kobiety w żaden sposób nieprzyjemny. Uśmiechnął się do nich nawet.

- Nie ma jej, bo wyjechała. Poinformowała, że gabinet zamyka na cztery dni, a jeszcze wczoraj do późnych godzin gotowała tam eliksiry, słuchając moich i Trelawneya narzekań na... A co was to w sumie obchodzi, o czym rozmawiamy? – Wyglądał na zdegustowanego swoją wylewnością. – Zakładam, że od jej domniemanego zniknięcia nie minęły nawet dwadzieścia cztery godziny. Niesamowite tempo reakcji ze strony Ministerstwa, doprawdy. – Wyglądał na bardziej przejętego tym, że Erik miał lekko przekrzywione zapięcie munduru, niż tym, że jego żonie mogło stać się coś złego. A że pokazywał się z nią od lat na każdym większym evencie i wydawał w niej niebywale zakochany (bo jakby miał nie być, skoro go poiła amortencją), raczej nie wzbudzał większych podejrzeń? A przynajmniej większych niż tym, że był nieco ekscentryczny? – O ile to coś ważnego, mogę przesłać w państwa imieniu wiadomość. Chyba że przyszliście tutaj po rozkład poza kolejką. Panu, panie Longbottom, pewnie się przyda... Niech pan nie planuje nowych wybryków w Proroku na maj, w fioletowym panu nie do twarzy.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (1523), Mavelle Bones (1036), Vakel Dolohov (1601)




Wiadomości w tym wątku
[25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2 - przez Mavelle Bones - 05.03.2023, 23:50
RE: [25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2 - przez Erik Longbottom - 06.03.2023, 02:13
RE: [25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2 - przez Vakel Dolohov - 29.04.2023, 01:16
RE: [25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2 - przez Mavelle Bones - 11.05.2023, 23:00
RE: [25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2 - przez Erik Longbottom - 22.05.2023, 00:47
RE: [25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2 - przez Vakel Dolohov - 15.06.2023, 02:10
RE: [25 kwietnia 1972] Mavelle & Erik | cz. 2 - przez Mavelle Bones - 17.06.2023, 20:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa