03.05.2023, 11:09 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.05.2023, 11:26 przez Mellvyn Ollivander.)
Spojrzał tęsknie po stojącym na stoliku nocnym moździerzu. Pod tym kątem nie był w stanie zobaczyć znajdującego się wewnątrz granulatu, ale nie przeszkadzało mu to w myśleniu o nim, w marzeniu o kolejnej działce. Kurwa, gdyby nie on, to pewnie skręcałoby go teraz z bólu.
Bał się, że haj skończy się za szybko. Nie miał ochoty płakać przy obcej, a pewnie tak by się to potoczyło.
W międzyczasie poprosił Jego Panią o szluga i z papierosem w zębach gładził przesiąkający bandaż. Chujowo zrobili ten opatrunek, w domu nie było nawet gazy.
- Chyba dobrze - stwierdził, blednąc jeszcze bardziej. - Lepiej, niż na głodzie.
Zmarszczył brwi, z wyraźnym trudem szukając czegoś w pamięci. Ostatnie dwa dni rozmywały mu się w jeden długi i kolorowy rzyg świadomości.
- Czy... to ona ma mnie leczyć z uz-, uh, uzależnienia?
Trochę popiołu z fajki spadło mu na brzuch, strzepał go niezgrabnie. Przyszła współpraca rysowała się doprawdy świetlanie.
Bał się, że haj skończy się za szybko. Nie miał ochoty płakać przy obcej, a pewnie tak by się to potoczyło.
W międzyczasie poprosił Jego Panią o szluga i z papierosem w zębach gładził przesiąkający bandaż. Chujowo zrobili ten opatrunek, w domu nie było nawet gazy.
- Chyba dobrze - stwierdził, blednąc jeszcze bardziej. - Lepiej, niż na głodzie.
Zmarszczył brwi, z wyraźnym trudem szukając czegoś w pamięci. Ostatnie dwa dni rozmywały mu się w jeden długi i kolorowy rzyg świadomości.
- Czy... to ona ma mnie leczyć z uz-, uh, uzależnienia?
Trochę popiołu z fajki spadło mu na brzuch, strzepał go niezgrabnie. Przyszła współpraca rysowała się doprawdy świetlanie.