• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[Luty 1957, Hogwart] Gdy Gryf zaatakuje Orła | Alastor x Pandora

[Luty 1957, Hogwart] Gdy Gryf zaatakuje Orła | Alastor x Pandora
Czarodziej
“People will forget what you said and what you did, but people will never forget how you made them feel.”
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Wiecznie uśmiechnięta dziewczyna o dużych, czekoladowych oczach i dołeczkach w polikach. Ma niecały metr siedemdziesiąt wzrostu oraz szczupłą, względnie wysportowaną sylwetkę. Wyróżnia się charakterystyczną dla Turcji urodą na Londyńskich ulicach — ciemniejszą karnacją, długimi i gęstymi włosami, ciemnymi rzęsami. Zwykle odstaje ubiorem i zachowaniem od typowo angielskich dziewcząt. Mówi dużo i wyraźnie, ale gdy wpada w słowotoki, czasem przebija się odrobina akcentu. Jest bardzo bezpośrednia, uwielbia się śmiać.

Pandora Prewett
#1
03.05.2023, 23:27  ✶  
Wciąż zaskakiwało ją, jak wiele wolności dawała odznaka prefekta. Nocne patrole korytarzy był doskonałą okazją do czytania lub obserwowania nieba, a bibliotekarka zdawała się przychylniej na Pandorę patrzeć. Nastolatka, chociaż uznawana za osobliwą cieszyła się sympatią rówieśników i opinią najbardziej dociekliwej studentki wśród przedstawicieli swojego rocznika.
Był luty, śnieg sypał za oknem, a płatki o kształcie gwiazd rozbijały się o wysokie okna. Błonia zakrywał biały puch, podobnie jak korony drzew Zakazanego Lasu. Wszyscy byli w dobrym nastroju w związku z niedawnym powrotem z przerwy świątecznej oraz zbliżającymi się walentynkami, które zdaniem Krukonki, zbyt poważnie traktowano. Miała wrażenie, że większość jej koleżanek próbowała zmienić swoje życie w opowieść rodem z tych wszystkich romansów, które czytały zamiast podręczników i dodatkowych materiałów. Ona nie miała czasu na takie głupoty i gdybanie nad chłopcami, gdy było tyle do odkrycia, tak wiele przedmiotów do rozkręcenia oraz ponownego złożenia! Pomijając mechanizmy, miała również obsesję na punkcie magicznych zwierząt, jak i Astronomii. I trochę jedzenia.
Popołudnie z pozoru spokojne zamieniło się w prawdzie utrapienie, gdy dwójka Gryfonów z drużyny Quidditcha postanowiła w ramach żartu i próby przestraszenia pewnej blondynki z Hufflepuffu, która chyba wpadła im w oko, wypuścić w jednym z korytarzy fajerwerki, które nie dość, że uszkodziły pomnik oraz obraz, to jeszcze sprowokowały Irytka, który zalał korytarz ektoplazmą. I ze wszystkich prefektów, akurat ona musiała tędy przechodzić. Nie lubiła takich sytuacji, bo była miękka i naiwna, było jej szkoda karać uczniów, ale biedna piątoklasistka zalazła się łzami ze strachu, uciekając. Rezolutna brunetka w wysoko spiętych w kitkę włosach, spódnicy do kolan i w swetrze z godłem domu oraz odznaką na piersi stała przed wyższymi od niej chłopcami, krzyżując ręce pod biustem i lustrując ich spojrzeniem czekoladowych tęczówek. Jeden nawet w międzyczasie, gdy drugi się tłumaczył, wysłał do kogoś krótką notatkę za pomocą sówki, która w wyjątkowo wygodnym zbiegu okoliczności akurat dostarczyła mu paczuszkę.
- Zdajecie sobie sprawę, że muszę poinformować opiekuna domu? Na Merlina, ciężko było kupić jej kwiaty lub zaprosić do trzech mioteł? Teraz nie dość, że będzie się was bała, to jeszcze zdemolowaliście pół korytarza i złamaliście z tuzin szkolnych zasad, począwszy od tej o fajerwerkach od Zonka na terenie Hogwartu. - westchnęła ciężko, unosząc dłonie w geście, który sugerował chyba uduszenie gagatków. Gdy ciemnowłosy chłopak się roześmiał, uniosła brew i zadarła podbródek, robiąc krok w jego stronę z dumną i nieugiętą miną. Z odwagi i okazjonalnej bezmyślności, była czasem jak te wszystkie Gryfy. - I co Cię tak bawi? Traumatyzowanie ludzi? Wcale nie jest Ci przykro?
Nie kontynuowała jednak dalej, bo na korytarzu rozległy się przyśpieszone kroki, a gdy odwróciła głowę i zlustrowała postać wzrokiem, pokręciła głową z niedowierzaniem, prychając pod nosem. - I to był ten Twój ratunek? - zapytała, przenosząc spojrzenie pomiędzy chłopakiem z drużyny a zbliżającym się Kapitanem Drużyny Qudditcha.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (1124), Pandora Prewett (1637)




Wiadomości w tym wątku
[Luty 1957, Hogwart] Gdy Gryf zaatakuje Orła | Alastor x Pandora - przez Pandora Prewett - 03.05.2023, 23:27
RE: [Luty 1957, Hogwart] Gdy Gryf zaatakuje Orła | Alastor x Pandora - przez Alastor Moody - 09.06.2023, 12:45
RE: [Luty 1957, Hogwart] Gdy Gryf zaatakuje Orła | Alastor x Pandora - przez Pandora Prewett - 18.06.2023, 17:19
RE: [Luty 1957, Hogwart] Gdy Gryf zaatakuje Orła | Alastor x Pandora - przez Alastor Moody - 07.07.2023, 15:45
RE: [Luty 1957, Hogwart] Gdy Gryf zaatakuje Orła | Alastor x Pandora - przez Pandora Prewett - 25.07.2023, 21:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa