04.05.2023, 01:29 ✶
Czuł się coraz gorzej z każdą, kolejną sekundą.
Nawet nie przez poparzone dłonie, przez które prawie wypuścił różdżkę, trzymajac ją jedynie małym palcem, korzystając z tego, że w jednej z rąk 'przysmalono mu jedynie knykcie i zewnątrz dłoni. Druga ucierpiała bardziej, wewnątrz. Piekła jak diabli, ale nie miał czasu czegokolwiek z tym zrobić, serce mu przyspieszyło, chyba próbując wyrwać się z klatki piersiowej, uciec jak najdalej, aby nie musieć patrzeć jak kolejne pociski skierowane w ich stronę nadlatują od irytującego jak wrzód na dupie poplecznika czarnego dzbana.
Trzymała go tu tylko chęć obrony bliskich i absolutna irytacja.
Zerknął kątem oka na Heather, której, na szczęście nic sie nie stało. Załapał również, że Kapłan odbiegł na bezpieczną odległość, znikając w pobliskiej zawierusze. Odciążyło go to troche, ale jedynie na chwilę, bo zauważył, że Erik ucierpiał bardziej.
- Cholera, cholera, cholera, cholera, jasna kurwa w galotach, pies ci starą ruchał - wyburczał pod nosem pod adresem śmierciożercy, chyba żeby dodać sobie pewności siebie.
Spróbował wznieść kolejną ścianę z wody, ręce zbyt go piekły, aby myślał nad innymi akcjami. Zbyt był rozproszony obserwowaniem czy Wood na pewno nie naraża się 'bezsensownie', ale przyjaciółka wydawała się mieć o wiele więcej wprawy, lub szczęścia, niż on i Lonbgottom.
kształtowanie - ściana wody
Żeby mieć absolutną pewność, że ani on ani jego towarzysz nie oberwą nadlatującymi pociskami, chciał go odciągnąć, być może przewrócić, aby ogień przeleciał nad nimi. Czy było to mądre? Coż, mogli być podobnego wzrostu, ale Erik był definitywnie lepiej zbudowany.
aktywność fizyczna - unikniecie ognia
Nawet nie przez poparzone dłonie, przez które prawie wypuścił różdżkę, trzymajac ją jedynie małym palcem, korzystając z tego, że w jednej z rąk 'przysmalono mu jedynie knykcie i zewnątrz dłoni. Druga ucierpiała bardziej, wewnątrz. Piekła jak diabli, ale nie miał czasu czegokolwiek z tym zrobić, serce mu przyspieszyło, chyba próbując wyrwać się z klatki piersiowej, uciec jak najdalej, aby nie musieć patrzeć jak kolejne pociski skierowane w ich stronę nadlatują od irytującego jak wrzód na dupie poplecznika czarnego dzbana.
Trzymała go tu tylko chęć obrony bliskich i absolutna irytacja.
Zerknął kątem oka na Heather, której, na szczęście nic sie nie stało. Załapał również, że Kapłan odbiegł na bezpieczną odległość, znikając w pobliskiej zawierusze. Odciążyło go to troche, ale jedynie na chwilę, bo zauważył, że Erik ucierpiał bardziej.
- Cholera, cholera, cholera, cholera, jasna kurwa w galotach, pies ci starą ruchał - wyburczał pod nosem pod adresem śmierciożercy, chyba żeby dodać sobie pewności siebie.
Spróbował wznieść kolejną ścianę z wody, ręce zbyt go piekły, aby myślał nad innymi akcjami. Zbyt był rozproszony obserwowaniem czy Wood na pewno nie naraża się 'bezsensownie', ale przyjaciółka wydawała się mieć o wiele więcej wprawy, lub szczęścia, niż on i Lonbgottom.
kształtowanie - ściana wody
Rzut PO 1d100 - 31
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Żeby mieć absolutną pewność, że ani on ani jego towarzysz nie oberwą nadlatującymi pociskami, chciał go odciągnąć, być może przewrócić, aby ogień przeleciał nad nimi. Czy było to mądre? Coż, mogli być podobnego wzrostu, ale Erik był definitywnie lepiej zbudowany.
aktywność fizyczna - unikniecie ognia
Rzut N 1d100 - 4
Akcja nieudana
Akcja nieudana
I won't deny I've got in my mind now all the things we'd do
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you