05.05.2023, 11:35 ✶
Florence wypisała kolejną karteczkę, a potem wręczyła ją Geraldine. Nie próbowała ich przekonywać - bo po pierwsze, nie miała żadnego interesu w nakłonieniu tej dwójki do dania jej wiary, po drugie, nie mogła przecież zagwarantować, że lekarstwo faktycznie będzie działało na dłuższą metę i zostanie wprowadzone do obiegu.
- Od osób zaangażowanych w prace - odpowiedziała tylko krótko na pytanie mężczyzny, który przynajmniej miał tyle rozumu, że usiadł, gdy zganiła go za bieganie po pomieszczeniu. Eliksir, który wzmagał produkcję krwi, nie działał w końcu błyskawicznie, a on stracił tejże krwi sporo. W dodatku miał w niej zdecydowanie za wysokie stężenie alkoholu oraz narkotyku.
- Nie trzeba. To była piąta wizyta. Prześlę ci rachunek za miksturę - rzuciła jeszcze w stronę Geraldine odnośnie kosztów, po czym przerzuciła sobie torbę przez ramię i skierowała się ku kominkowi. Sięgnęła po garść proszku Fiuu, wrzuciła go w płomienie i znikła z cichym trzaskiem.
- Od osób zaangażowanych w prace - odpowiedziała tylko krótko na pytanie mężczyzny, który przynajmniej miał tyle rozumu, że usiadł, gdy zganiła go za bieganie po pomieszczeniu. Eliksir, który wzmagał produkcję krwi, nie działał w końcu błyskawicznie, a on stracił tejże krwi sporo. W dodatku miał w niej zdecydowanie za wysokie stężenie alkoholu oraz narkotyku.
- Nie trzeba. To była piąta wizyta. Prześlę ci rachunek za miksturę - rzuciła jeszcze w stronę Geraldine odnośnie kosztów, po czym przerzuciła sobie torbę przez ramię i skierowała się ku kominkowi. Sięgnęła po garść proszku Fiuu, wrzuciła go w płomienie i znikła z cichym trzaskiem.
Postać opuszcza sesję