Kobieta wciąż była szybka i gotowa do reakcji na twoje ruchy. Wybierając podążanie za nią, a tym samym zachowanie bliskości, wystawiłeś się na to, aby Moody złapała tym razem twoją różdżkę. Jej dłoń zacisnęła się na długości twojej broni i szarpnęła ją mocno, wyginając czubek do góry, skutecznie broniąc się przez lecącym w nią zaklęciem. Drewno wyśliznęło ci się spomiędzy palców, ale Harper nie odsunęła się na tyle, żebyś nie mógł się z nią o tę różdżkę szarpać, o ile wciąż chciałeś za nią podążać. Kroki niosły was coraz bliżej lasu i coraz dalej od Chestera grzebiącego w piachu. Chester znalazł swoją różdżkę w samą porę, aby zobaczyć, że oddaliliście się od niego dosyć daleko.
I wtedy poczułeś się... dziwnie. Pomiędzy drzewami coś było. Coś, czego Moody nie widziała, ponieważ wycofywała się odwrócona plecami w stronę lasu. Niby nie dostrzegłeś żadnego konkretnego kształtu, jedynie jakieś ruchy, niewyraźne plamy, ale czułeś to – nagły spadek energii i to wrażenie, jakby każdy wasz krok stawiany na piachu i żwirze brzmiał niczym uderzenie młotka sędziego. To nie była sala rozpraw, w rzeczywistości wciąż poruszaliście się po Polanie Ognisk, ale słyszałeś to tak wyraźnie... Może to proroctwo, może to majaki wywołane jakimś zaklęciem. Wiedziałeś jedno – im bliżej drzew się znajdowałeś, tym głośniejszy był to hałas.
Powoli zrywał się mocniejszy wiatr.
Stuk.
Stuk.
Winny.
I wtedy poczułeś się... dziwnie. Pomiędzy drzewami coś było. Coś, czego Moody nie widziała, ponieważ wycofywała się odwrócona plecami w stronę lasu. Niby nie dostrzegłeś żadnego konkretnego kształtu, jedynie jakieś ruchy, niewyraźne plamy, ale czułeś to – nagły spadek energii i to wrażenie, jakby każdy wasz krok stawiany na piachu i żwirze brzmiał niczym uderzenie młotka sędziego. To nie była sala rozpraw, w rzeczywistości wciąż poruszaliście się po Polanie Ognisk, ale słyszałeś to tak wyraźnie... Może to proroctwo, może to majaki wywołane jakimś zaklęciem. Wiedziałeś jedno – im bliżej drzew się znajdowałeś, tym głośniejszy był to hałas.
Powoli zrywał się mocniejszy wiatr.
Stuk.
Stuk.
Winny.
Rzuty: tutaj.